Pawian w galopku czyli Zadra

Jakiś czas temu wypowiedziałam się krytycznie na temat słów Agniszki Graff i Magdaleny Środy. No i wyszła polemika. Tekst pierwszy już zamieszczałam, ale myślę, że trzeba pokazać całą wymianę stanowisk:

3.  http://pismozadra.pl/felietony/magdalena-piekara/745-szanowna-pani-odpowiedz-na-polemike

2.  http://pismozadra.pl/felietony/138-dwunasty/744-polemika-z-qpannami-szlachetnymiq

1.  http://pismozadra.pl/felietony/magdalena-piekara/742-panny-szlachetne

Reklamy

The URI to TrackBack this entry is: https://pawianprzydrodze.wordpress.com/2014/06/08/pawian-w-galopku-czyli-zadra/trackback/

RSS feed for comments on this post.

6 komentarzyDodaj komentarz

  1. Może by się przydało uzgodnienie stanowisk, w sensie uściślenie swoich poglądów? Bo jakoś bez sensu mi się ta kłótnia wydaje… pełna oskarżeń: „bo ona myśli że…”

  2. Mnie też, bo wydawało mi się, że mój pierwszy tekst był bardzo konkretny, a teraz już poszły konie po betonie. Ale polityka Zadry jest taka, że polemiki są, ale nie za długie. I dobrze 🙂

  3. nie bardzo rozumiem, o co idzie z tym uzgadnianiem stanowisk – różnica zdań jest czymś normalnym, a że obie „wywiadowane” panie rzeczywiście odpłynęły, nic dziwnego, że spotkały się z krytyką,
    idiotyczne jest tylko prowadzenie pseudopolemiki (i obojętne jest, kto polemizuje: mizogin czy feministka) z użyciem jednego tylko argumentu: zły to ptak, co sra pod siebie,
    na marginesie: nie pojmuję, o co idzie z tym nieszczęsnym filozofem – czyżby nie miał prawa do zwracania uwagi na naganne zachowania? (przerysowanie bywa, w przypadku krytyki, standardem)

  4. Brakuje mi w tej dyskusji linków do komentowanych w pierwszym artykule wypowiedzi. Chociaż jak znam życie są za „paywallem” (jesst na to jakieś polkie słowo?)

  5. Johnny Kushel: ja nie lubię się kłocić, spierać, sprzeczać, w sumie lubię to robić tylko na zajęciach.
    Icc: gdy pisałam pierwszy tekst, to one były znane, ale na przyszłość trzeba będzie o tym pamiętać. W sumie filozof też wtedy popłynął: tekst o wózkowych pisany był z pozycji wściekłego starszuka rzucającego kamieniami we wróble 😉

  6. Prawda to co piszesz Pawianie i bardzo mnie cieszy, ze wytknelas paniom ich ‚odplyniecie’.
    Musimy pamietac, ze nianie, panie od sprzatania czy gotowania tez czasami maja dzieci. Dla nich juz nie ma feminizmu?
    Kiedys pracowalam jako niania u bogatej rodziny na Brooklynie. Tatus byl ciagle nieobecny, mamusia pisala ksiazke o wampirach, dziecmi zajmowaly sie nianie. Bylo nas w sumie trzy. Od rana do wieczora dzieci byly z niania, najlepiej poza domem, zeby mama mogla pracowac w ciszy. Jak kladly sie spac to mama schodzila na dol dac calusa i okryc kolderka. Taty zazwyczaj wtedy jeszcze w domu nie bylo. Raz na tydzien przychodzila pani, ktora doprowadzala dom do polysku. Mimo tego mama caly czas narzekala jak to ciezko jest miec dzieci i pracowac jednoczesnie. Kiedys zaczela mowic mi tej ksiazce, ktora wlasnie czytala. Ksiazka byla o tym jak pogodzic kariere zawodowa i szybki tryb zycia z posiadaniem dzieci, hobby i znajomych i nie zwariowac. Zrobilam wtedy mine i powiedzialam jej wlasnie, ze na pewno jest ciezko, a jeszcze ciezej tym z nas, ktore sa nianiami i matkami. To jakos jej do glowy nie przyszlo.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: