От любви твоей вовсе не излечишься czyli witaj smutku

_DSC9970

 

Ты – мое призвание.

Ты – и радость моя, и моя беда.

Wyznania miłosne nigdy nie przechodziły mi przez gardło. Nie – i koniec. Pewnie dlatego nigdy nie pisałam wierszy. A poza tym jak miałam je pisać, skoro już od dziecka wiedziałam, że wyżej nerek nie podskoczę? Gdybym nawet spróbowała, to pewnie moje własne zażenowanie by mnie zabiło – wzięłoby nóż i jak dobry samuraj przebiłoby mój brzuch i przerżnęło gardło, bo jak żyć ze świadomością, że nie pisze się jak Jesienin, albo Lermontow. Dlatego, gdy muszę napisać o tym, co się wydarzyło w Moskwie, to najchętniej najpierw ze trzy razy walnęłabym się głowę jakąś grubą książką, ale nie mam pod ręką, bo te, które mam ze sobą, mają (jak na złość) miękkie okładki.

Od czego zacząć? Nie wiem, naprawdę nie wiem. Może od tej płyty, którą słuchałam w czasach, gdy tylko wyszłam z pieluch? Może od tego białego tomiku, w którym po jednej stronie były teksty rosyjskie, po drugiej – polskie tłumaczenia? Może od cienkiej książki w czerwonej oprawie, którą przeczytałam najpierw po polsku, a potem po rosyjsku. Miałam właśnie siedemnaście lat i byłam w wieku bohatera tejże opowieści. Może od tego, że Moskwa od dawna była moim marzeniem TAKŻE dlatego, że mogłabym przez moment zobaczyć ją przez pryzmat tekstów, które ciągle cytuję? No właśnie – przyjechałam i cytuję. Nieustannie kojarzę, przypominam sobie, widzę i słyszę całe frazy. Ba, czasem nawet melodię. I czekam, spokojnie czekam na ten jeden moment, gdy… No właśnie. Nie mam pojęcia na co czekam. Na epifanię to jestem za stara i zbyt cyniczna.

ты – моя религия,

мостовые твои подо мной лежат.

Idę nocnym Arbatem z Tatianą Siergiejewną. Rozglądam się, czekam. Wyglądam czegoś. jakiegoś obrazu, sytuacji, dzięki której uświadomiłabym sobie, że to się dzieje. Tu i teraz – że to właśnie jest ten moment. A wokół mnie jak na Krupówkach. Brakuje jedynie misia w białym futrze. Gdybym miała ochotę się zapić z tego smutku, to wzięłabym kolorowe kółeczka od nieco zezowatego pana i rzucała na szyjki butelek. Mogłabym wygrać wódkę „Putinkę”, albo szampanskoje. Pod teatrem Wachtangowa zebranie miejscowych narkomanów. Studia tatuażu, jubilerzy w ilościach hurtowych, sklepy z pamiątkami, lombardy. Możesz kupić przerażonego kociaka, na dodatek – jak mniemam – każdego gatunku. Możesz też zrobić sobie zdjęcie z królikiem. W jednym ze sklepów kreacja w stylu wschodniotureckim. Przyciąga wzrok i niesamowicie śmieszy. Biała futrzana czapa, etola i zielona, suto marszczona spódnica ozdobiona tonami złotej nici. Rozrywki dla turystów i miejscowego plebsu. Zakłady, kto dłużej będzie wisiał na drążku, kto wie, co schowane pod kubeczkiem. Portreciści i karykaturzyści. Starbucks.

Co ja tu robię? Dlaczego tak strasznie mnie boli? Dlaczego ktoś mi to zrobił. Słowa, które znam od lat brzmią strasznie pusto. Zamykam oczy i mruczę, że to się nie dzieje. Odmawiam przyjęcia tej sytuacji do wiadomości. Po prostu, uznaję to wszystko, co się dzieje, za nieważne i niebyłe. Rzeczywistość nie jest magią, może to moja wina? Wina, że nie potrafię znaleźć w sobie tego, co istotne? Może trzeba spokojniej, bez nerwów.  Александр Македонский герой, но зачем же стулья ломать?

ты – мое отечество,

никогда до конца не пройтитебя.

Przecież nie można zniszczyć miłości – jeśli jest. Przecież miłość nie może się skończyć ot, tak. Po zdjęciu z królikiem. Przynajmniej – nie moja.

Reklamy
Published in: on 04/28/2014 at 05:11  Dodaj komentarz  

The URI to TrackBack this entry is: https://pawianprzydrodze.wordpress.com/2014/04/28/%d0%be%d1%82-%d0%bb%d1%8e%d0%b1%d0%be%d0%b2%d0%b8-%d1%82%d0%b2%d0%be%d0%b5%d0%b9-%d0%b2%d0%be%d0%b2%d1%81%d0%b5-%d0%bd%d0%b5-%d0%b8%d0%b7%d0%bb%d0%b5%d1%87%d0%b8%d1%88%d1%8c%d1%81%d1%8f-czyli-witaj-sm/trackback/

RSS feed for comments on this post.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: