Pojęcia głupoty czyli wyrazy wszeteczne

Pojęcia są tylko wyrazami:

Cnota i występek

Prawda i kłamstwo

Piękno i brzydota

Męstwo i tchórzostwo.

Jednakowo waży cnota i występek

(Tadeusz Różewicz)

Wczoraj znalazłam w Internecie zdanie, wygłoszone przez pana, który aspiruje do bycia politykiem. Zdanie to, chociaż w żadne sposób aktualne, wygłoszone już dawno temu, wydaje mi się niezwykle ciekawe. Nie powiem Państwu, kto je napisał, żeby nie być odpowiedzialną za propagancję głupoty. Ale, wystarczy je w google wstawić i już Państwo będę wiedzieli, któż jest taką krynicą mądrości i elokwencji pozbawionej rozumu, czyli zwyczajnego mielenia ozorem: „Mamy tak mały przyrost naturalny spowodowany przez kulturę feminizmu, że każde dziecko, nawet z gwałtu, jest na wagę złota. Jeśli mamy 200 gwałtów dziennie to nie oznacza, że tyle kobiet zostało zapłodnionych. Zostały zgwałcone często w wyniku własnej też głupoty, a czasem na własne życzenie”.

Poseł jednej kadencji, członek pięciu partii. I tu na chwilę, Państwo pozwolą, że przerwę wątek główny, ale mi się przypomniała historyjka. Kilka lat temu pawiańską studentką zostało dziewczę z Kraju Kwitnącej Wiśni. Dziecię to, niezwykle utalentowane i mądre miało ambicję opracowania pewnych aspektów polskiej sceny politycznej, w związku z czym odbywało prywatne konsultacje, na których dowiadywało się różnych dziwnych, ryjących psychikę, rzeczy. Najbardziej owo dziecię było zdumione faktem, że większość polskich polityków zaliczyło przynajmniej po cztery partie w trakcie swej służby krajowi. Największe chyba zdziwienie wzbudził pewien naukowiec, który zaczynał od partii z czymś chrześcijańskim w nazwie, a potem został… No właśnie, trudno rzec, kim. Dlaczego mi się to przypomniało? Ano właśnie dlatego, że wzmiankowany wcześniej złotousty pan, przez jedną kadencję poseł, ma taki typowy życiorys. Życiorys nieudacznika. Ja przepraszam, jeśli ktoś się ze mną nie zgadza, ale jeśli ktoś lata od partii do partii, a tylko raz mu się udaje wparować do sejmu i już nigdy więcej, to przy tych wszystkich posłach, którzy już po dwadzieścia lat plaszczą dupy w ławach sejmowych, wychodzi na nieudacznika. Co mu zostaje? Ano, założyć se konto na twitterze i rozpylać swą mądrość a’rebours w świat. Przyrost naturalny jest mały przez kulturę feminizmu (o gwałtach się nie wypowiem, szpadel toledański, Państwo rozumieją), a ja głupia feministka, myślałam, że to przez politykę prorodzinną w Polsce, a raczej jej całkowity brak, o czym dobitnie świadczy wysoka rozrodczość Polek na Wyspach Brytyjskich.

W ogóle, ta „dzietność” Polek, to stoi kością w gardle szanownego pana nieudacznika. Mam złośliwą nadzieję, że jest to jedyna rzecz, która mu stoi… w gardle i stać tam będzie aż do końca świata. Wystarczy przywołać chyba najsłynniejsze jego słowa: „Rząd niewiele robi, by podnieść dzietność kobiet. A można przecież na rok zakazać środków antykoncepcyjnych. [Wprowadzając przymusowe zapłodnienie] złamalibyśmy prawo kobiet do swobody wyboru partnera, ale nie wykluczam, że część byłaby zadowolona. Dużo kobiet nie chce mieć dzieci z powodu wygody, egoizmu społecznego”. Można się denerwować czytając coś takiego, ale… Proszę Państwa, to jest optymistyczne. Naprawdę. Stajemy się cywilizowanym krajem. Proszę zauważyć, że tan pan cały czas aspiruje do wielkiej polityki, a mu się nie udaje. Został zmarginalizowany. Chciałby wywiadów w radio i telewizji, zdjęć na pierwszych stron tygodników opinii, a jest jedynie kuriozum, które wywołuje śmiech użytkowników twittera. No bo jak się odnieść poważnie do słów, że: „Kobiety są najlepsze do prasowania”. Chyba tylko wyobrazić sobie kobietę, która rozgrzana jak piec i gorąca jak cegła turla się po stercie pościeli. A po drugie przywołać inny cytat naszego myśliciela, który zauważa, że „Kobiety są dobrem najwyższym w naszej Ojczyźnie”. Nie dziwię się że są tak ważne, bo jaki inny naród ma własne magloprasowalnie w zanadrzu? Wreszcie wyjaśniła się jedna z odwiecznych tajemnic wszechświata: dlaczego w domu pawiańskim się nie prasuje. Otóż, ja głupia, nie wiedziałam… No serio. Myślałam, że trzeba żelazko kupić, a może i deskę do prasowania. Nikt mi nie powiedział, nikt mnie nie nauczył, jak to powinno wyglądać w naszej Ojczyźnie. Od jutra zacznę być kobietą najlepszą do prasowania. Zamiast leżeć i pachnieć będę się turlać i wygładzać zagięcia. Tyle lat, tyle niewyprasowanych ręczników. Człowiek uczy się całe życie. A są ludzie, którzy uważają, że w Internecie nic mądrego znaleźć nie można. Jak to, nie można? A instrukcja prasowania? Właściwa w naszej Ojczyźnie? A może to chodzi o prasowanie na kobiecie? Bo to zdanie, „kobieta jest najlepsza do prasowania”, jak Państwo z pewnością zauważyli, jest niesamowicie trudne interpretacyjnie. Jeśli rozważyć drugą możliwość, to układam na sobie chustki do nosa i majtki… Zaraz, zaraz, ale jak mam na przykład majstrować gorącym żelazkiem po własnym tyłku, albo brzuchu? Coś mi się wydaje, że owe mądrości prasowalnicze są z palca wyssane. I nieekonomiczne. Bo, albo ja zostaję poparzona, albo muszę mieć kogoś do pomocy, żeby na mnie prasował. Już nic z tego nie rozumiem. Ponadto chyba lepiej się prasuje na twardym, aniżeli na miękkim, nieprawdaż?

Żeby Państwa nie zostawiać z otwartą szczęką, bo sądzę, że nikt nie wiedział do tej pory, jak winno wyglądać patriotyczne i polskie prasowanie, to dam jeszcze jeden cytacik na koniec. Smakowity, a owszem, bo znów ujawniający strach wobec kultury feministek (czymkolwiek ona jest): „Dziś prawdziwe kobiety wtulają się w ramiona mężczyzn, bądź o tym marzą, pozostałe idą na Manifę szukać innej tożsamości, by zabić samotność”.

Chociażbym była tak samotna jak Robinson Crusoe do spotkania Piętaszka, to myśl, że mogłabym się wtulać w ramiona takiego indywiduum (lub jemu podobnego) powodują, że chcę wstąpić do klasztoru z klauzurą. A poza tym, jest tyle ramion na świecie, które nie są połączone z tak odrażającym brakiem rozumu, ramion męskich i damskich, że się nie przejmuję i jak co roku, już niedługo (na początku marca) idę na manifę. Zabić samotność? Panie kochany, pańskie fantazmaty są takie żałosne. A puste ramiona, no cóż… Zmądrzeć trzeba. Może wtedy kto przytuli? A co będzie, jeśli nie będzie to PRAWDZIWA kobieta? Ach, te prawicowe lęki… Dobranoc Państwu. 

Reklamy
Published in: on 02/16/2014 at 20:37  10 komentarzy  

The URI to TrackBack this entry is: https://pawianprzydrodze.wordpress.com/2014/02/16/pojecia-glupoty-czyli-wyrazy-wszeteczne/trackback/

RSS feed for comments on this post.

10 komentarzyDodaj komentarz

  1. fakt, że Oksiuta durniem jest, jest oczywistą oczywistością,
    nawet się obawiam, czy durniów nie obrażam,
    warto jednak o faktach zdurnowacenia pamiętać, bo ten osobnik (i inni, jemu podobni) wcale nie zrezygnowali, jeszcze im się marzy,
    rzeczony palant zamierza na ten przykład do europarlamentu stawać – i szlag wie, czy jak się te kanapy przeróżne nie połączą, to coś z tego nie wyjdzie – na czele listy jakiś wielce uczenie gadający Gowin, albo Wipler, co taki nasz jest, bo i za kołnierz nie wylewa, i blacharni (teraz to inaczej się nazywa) dołoży, albo jeszcze jaka inna ładna chłopaka z zaczeską z lat siedemdziesiątych, i już,
    przenosiny partyjne to z jednej strony konsekwencja nieustabilizowania naszego systemu politycznego – po 89 siłą rzeczy musiało się pojawiać dużo różnych ugrupowań – to byłoby jakieś usprawiedliwienie, ale rzeczywiście zupełnie niezrozumiałe jest skakanie od płota do płota (jeden z moich znajomych, równie wiekowy, zaczynał jeszcze za Gierka od okrzyków „robotnicy z Radomia, jesteście warchołami”, a ostatnio jest narodowym katolikiem; co było po drodze – nie da się zliczyć),
    na koniec: prasowanie jest wporzo, zwłaszcza, jak w krzyżach zewrze – trzeba tylko baczyć, by temperatura jednak zbyt wysoka nie była (do tego jednakowoż nadają się obie* pcie po równo)

    * trochę się gubię i już nie wiem, czy nie trzeba akcentować, że jest nieco więcej

  2. ja własnie dlatego, żeby jednak pamiętać o tych wypowiedziach, piszę. Niby mnie śmieszy, ale zastanawiam się, czy mu się wreszcie nie uda, czego mu serdecznie nie życzę. I sobie też nie życzę. Co mi przypomniało, jak poseł Wipler składał na swym fejsie życzenia świateczne, a ktos go zaraz zapytał, czy zaleje pałę w święta. Usunął, rzecz jasna, ale… ludzie jadnak pamiętają. Ciemny lud nie wszystko kupuje i to mnie bardzo cieszy, bo samam ciemnym ludem, a nie kupuję.

  3. Rany boskie…nawet jak na wybitnie wyśrubowane standardy głupoty obowiązujące na polskiej prawicy to indywiduum się wybija. Nie do wiary. Gdyby ktoś wyszedł na scenę i wygłosił te „mądrości”, wyszedłby z tego świetny kabaret.

  4. Ariel, właśnie sę zastanawiam: on czy poseł Górski… I nie mam pojęcia, który.

  5. No i niezawodne jak zwykle posłanki Pawłowicz i Kempa, bijące ostatnio własne, zdawałoby się niedościgłe rekordy…w takim towarzystwie trudno wybrać bezapelacyjnego zwycięzcę, ale wszyscy starają się jak mogą 🙂

  6. Ach, chyba trzeba będzie wprowadzić jakies kategorie, żeby kazdy mógł dostać medal 😀

  7. Mnie tacy ludzie przerażają 🙂 I tak mają zbyt duży wpływ, a gdyby doszli do władzy?!

  8. Tak se kombinuję lirycznie, że aby poparzeń wielostopniowych nie było, to może najpierw kobietę potraktować „na Rozalkę”, czyli na parę zdrowasiek do pieca a potem nią przez mokrą ścierę jechać? Prześcieradełka by były jak te płatki róż gładziutkie…Praktyczną trzeba być, nie?

  9. szaro-bura dostajesz tytuł Racjonalizatorki Roku 🙂

  10. Od Pawiana przyjmę każdy tytuł. Z dumą! 🙂


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: