Tematy zastępcze czyli it’s the economy, stupid

Znam gorycz doświadczenia z którego nic nie wynika

przepych jesieni w parkach ironię przyrody

we śnie widuję świat podobny ale brzydszy

miasto o wąskich bramach wydłużonych oknach

Symbole nic mi po nich niewiele rozumiem

Jest jeszcze inny świat socjologicznych próbek

gdzie jestem obliczany w dziesiątkach tysięcy

i w każdym autobusie spotykam sobowtóra

Cokolwiek powiem może powiedzieć kto inny

Jestem jak radio gadam wieloma glosami

jestem próżnią przez którą przebiegają fale

Może jestem czymś więcej ale nie mam okazji.

(Adam Ważyk)

Podniecają mnie sformułowania: temat zastępczy, tematy zastępcze. Powiedz to jeszcze raz, tylko wolniej i niżej. O, właśnie tak… W tym miejscu zaczynam przeżywać orgazm, równie prawdziwy jak ten, który zaserwowała Meg Ryan w filmie „Kiedy Harry poznał Sally”. Jak to powiedziałeś (muszę się zdecydować na formę rodzajową, a ostatnio częściej tego sformułowania używają mężczyźni, dlatego Państwo pozwolą, że będę kontynuować), to zaraz powiesz coś o podłożu ekonomicznym, sytuacji ekonomicznej, płacy minimalnej… Powiedz to jeszcze raz, proszę. Tylko znów: wolniej i niżej. O, właśnie tak… jesteś boski.

O tym, co jest tematem zastępczym, decydujesz w tak autorytatywny sposób. Nie mogę w zasadzie zapytać, dlaczego wszystko, co nie dotyczy ekonomii, jest tematem zastępczym. Pewnie bym usłyszała: It’s the economy, stupid, albo coś podobnego. Po prostu objawiasz światu: to jest temat zastępczy. Bo co? Bo ty tak mówisz? A ja mam uwierzyć, że zjadłeś wszystkie rozumy? Aborcja – temat zastępczy, gender – temat zastępczy. Uwielbiasz, ty i tobie podobni, rozmawiać o danych ekonomicznych, pewnie studiujesz po nocach najnowsze opracowania na ten temat. A ja, głupia, czytam w tym czasie Levinasa i poezję. No tak, właśnie dlatego, z pewnością wiesz doskonale, że poezja też jest tematem zastępczym. Jutro zabierzesz mi wszystkie książeczki, komputerek i nie będę mogła pisać felietonów, w których poruszam wyłącznie tematy zastępcze. Nawet jeśli jeszcze nie gadasz jak Stalin: „A ile dywizji ma papież?”, to pewnie już niedługo zaczniesz. Będziesz miał zarękawki jak księgowy, wszystko będziesz liczył, ważył i mierzył, używał ciągle tych samych, jakże powierzchownych, sformułowań. Wiesz, nie chcę cię martwić, ale to przez ciebie zamknęli filozofię w Białymstoku. No tak, przez ciebie. Nie wiedziałeś? Bo właśnie  dziesiątki tysięcy ludzi podobnych do ciebie, od lat mówią o kierunkach studiów, które dają zatrudnienie, które dają zawód. Nikt już nie słucha, takich jak ja, którzy mówią, że jak chcesz zawodu, to idź na szewca, zaś studia dają możliwości. W kierunkach uniwersyteckich zaczęły się liczyć te, które są przydatne w przemyśle, artykuły naukowców, które można w tymże przemyśle zastosować. Jedynie i wyłącznie. Kierunki humanistyczne stają się zbędne, bo „it’s the economy, stupid’. Jest niż demograficzny – jeśli tak, to dlaczego nadal uczę studentów w dwudziestopięcioosobowych grupach? A laboratoria w szesnastoosobowych? Ach… ekonomia. I co? Znów poruszam tematy zastępcze? Są rzeczy ważniejsze? Jakie? Z mojej perspektywy ważne jest to, żeby dzieci umiały mówić, czytać i pisać po polsku. Nie będą cytowane przez prestiżowe pisma zagraniczne? Tak, wiem, nie mogę teraz mówić, że prowincja to stan duszy, bo jest to temat zastępczy. Globalizacja się liczy. Temat zastępczy to taki, który nie dotyczy reprezentatywnej grupy, dobrze rozumiem? To dlaczego aborcja, która dotyczy potencjalnie połowy populacji też jest uznawana za temat zastępczy? No cóż, wybierzesz opcję: albo ustawa to wypracowany konsensus, albo – teraz nic się nie da zrobić, jeśli kobiety będą więcej zarabiały, to… Wyglądam na osobę, która się nudzi? No dobra, nudzę się, bo słyszałam te argumenty już pierdyliardy razy. I te inne też. Wiesz, jak jeszcze raz powiesz, że coś jest tematem zastępczym, to już nie będę udawała orgazmu, tylko pierdolnę ci patelnią. Może tak być? Od dziś to ja decyduję, co jest tematem zastępczym. Dlaczego? Bo nudzisz, straszliwie nudzisz, jesteś nudny jak tabelka w podręczniku do socjologii. Na przykład tabelka obrazująca, kto i gdzie na kogo głosował. Mnie interesuje ta kobieta z brzydkim pieskiem, która właśnie przechodzi pod oknem. Chcesz, mów o warunkach ekonomicznych, ale nie zmuszaj mnie do przyjęcia swojej perspektywy. Wiem, co wiem, i wcale nie mówię, że mnie to nie obchodzi, ale mam dość ustalania co jest tematem zastępczym. Wyznacz sobie własny świat, w którym będziesz, z poważnymi ludźmi, dyskutować o tematach niezastępczych. A ja sobie będę rozmawiać o ustawie antyaborcyjnej, o wystąpieniu Bratkowskiej, o gender. Chcesz coś powiedzieć? Czy mam wziąć patelnię? Próbowałam po dobroci, ale już nie mam ochoty, nie mam siły.

Brzdęk.

No właśnie, tak jak myślałam. Jesteś rycerzem, masz zakuty łeb. Wypad, kotku.

http://www.youtube.com/watch?v=b0OeM6UUAoI

Reklamy
Published in: on 01/10/2014 at 05:18  10 Komentarzy  

The URI to TrackBack this entry is: https://pawianprzydrodze.wordpress.com/2014/01/10/tematy-zastepcze-czyli-its-the-economy-stupid/trackback/

RSS feed for comments on this post.

10 KomentarzyDodaj komentarz

  1. Ja bardzo przepraszam, że nie w porę i nie na temat, ale przebywam za granicą od jakiegoś czasu i nie jestem na bieżąco z ewolucyjnymi zmianami w j. polskim. W tekście napisałaś, Pawianie, cyt.: „pierdolnę ci patelnią”. Czy forma „pierdolnę cię patelnią” nie była by bardziej poprawna? „Ci patelnią” było by raczej w „przypierdolę ci patelnią”?
    Jeszcze raz przepraszam za dygresję i proszę o nieużywanie w stosunku do mnie patelni, bo Szamany są delitatne.

  2. Stefanie, ale jest też forma: pierdolnę sobie piwko. To sformułowanie w ogóle jest z zakresu polszczyzny potocznej. Ba, nawet gorzej, jest wulgaryzmem. Dlatego normatywność jest w tym wypadku wysoce problematyczna. Powiem dodatkowo, że w Małopolsce z pewnością byłoby: przypierdolę Ci patelnią, albo pierdolnę ci patelnią. Forma użyta przeze mnie w felietonie jest albo cechą regionalną (?), albo też osobistą formą danego użytkownika języka. Nie jestem językoznawczynią, dlatego zapytam znawczynie. Nigdy w życiu bym się nie ośmieliła rzucać sie z patelnią na Szamana.

  3. Dziękuję za wyjaśnienia. Poszedłem od „walić”. Walnę cię patelnią i/lub/ale przywalę ci patelnią. No i rzecz jasna „walnę sobie piwko” pozostaje bez zmian.
    Za to wyszedł mi niezauważenie temat zastępczy.
    P.S. Czemu Stefanie?

  4. Przepraszam, miało być Szamanie. Mam coś jeszcze. Moja przyjaciółka, językoznawczyni napisała ekspertyzę. Cytuję. Słownik polskich przekleństw i wulgaryzmów Macieja Grochowskiego (Warszawa 1995, PWN) nie odnotowuje jednostki leksykalnej pierdolnąć, która realizowałaby schemat składniowy ktoś pierdolnął komuś czymś, a jedynie ktoś pierdolnął kogoś czymś w znaczeniu ‘uderzył kogoś’ (s. 114). Nie oznacza to jednak, że od czasu opublikowania słownika w polszczyźnie nie nastąpiły zmiany. Widać wyraźnie, że ktoś pierdolnął komuś czymś nawiązuje do schematu innych czasowników – nie wulgarnych wprawdzie, ale potocznych – walnąć, rąbnąć itp., które również tworzą zdania oparte właśnie na konstrukcjach ktoś walnął / rąbnął kogoś / komuś. Ponadto czasownik z tego samego gniazda słowotwórczego, na który zwraca uwagę Komentator – przypierdolić – w słowniku Grochowskiego jest odnotowany w konstrukcji z celownikiem: ktoś przypierdolił komuś czymś w znaczeniu ‘uderzył kogoś’ (s. 133).
    Należy w tym miejscu zwrócić uwagę także na formę celownika (komuś) w opozycji do biernika (kogoś). W wpisie na blogu użyta została konstrukcja z celownikiem, która pytającemu wydaje się mniej poprawna niż konstrukcja z biernikiem. Łatwo tu o skojarzenie z opisywanym przez badaczy i trwającym od stuleci procesem ewolucji funkcjonalnej celownika, która polega na ograniczaniu jego użyć, na zastępowaniu formy celownika innymi przypadkami, co powoduje modyfikację schematów składniowych wielu czasowników, np. błogosławić kogoś równoległe współcześnie z błogosławić komuś, ale też ganić kogoś, łajać kogoś w opozycji do przestarzałych już konstrukcji ganić komuś, łajać komuś itp.
    Zmiany semantyczne i składniowe w komunikacji potocznej dokonują się szybciej niż w języku oficjalnym i nie zawsze są rejestrowane, bo nowe formy nie zawsze wchodzą w obieg języka ogólnopolskiego, często zatrzymują się na poziomie lokalnym, grupowym, familijnym, nie odnotowują ich ani literatura, ani słowniki. Oczywiste jest jednak, że słowa wulgarne bywają bardzo wieloznaczne – sam czasownik pierdolnąć w zależności od kontekstu i konstrukcji, w jakiej występuje, może wyrażać tak różnorodne znaczenia, jak: ‘mówić głupstwa’, ‘kłamać’, ‘ignorować’, ‘współżyć z kimś seksualnie’, ‘mieszać się’, ‘zajmować się czymś zbyt długo’, a nawet ogólne ‘zrobić coś, wykonać dowolną czynność’.
    Naukowy opis przekleństw pokazuje, że są to jednostki języka semantycznie (informacyjnie) puste – za pomocą tych wyrażeń mówiący ujawnia swoje emocje względem kogoś lub czegoś, nie przekazuje jednak żadnej informacji. Z tego też powodu słowo kurwa może występować w co najmniej 5 znaczeniach odnoszących się do istot ludzkich płci obojga. Powszechnie znane wulgaryzmy czasownikowe mają wiele znaczeń, a nowe sensy mogą być do ich repertuaru znaczeniowego dodawane doraźnie, bez najmniejszej szkody dla komunikacji, jako że ostateczne ustalenie znaczenia i rozumienie wypowiedzi z wulgaryzmami i przekleństwami dokonuje się zwykle w ścisłym odniesieniu do sytuacji pozajęzykowej, do kontekstu, w którym dany akt mowy jest osadzony. Użytkownik polszczyzny bez trudu zrozumie zatem, że czasownik zapiździć w wypowiedzi typu Rzucił się na nią z ukrycia i zapiździł ją łomem (przykład za słownikiem Grochowskiego) w podanym kontekście został użyty w znaczeniu ‘uderzył, pobił’, a w zdaniu Rzucił się na nią z ukrycia i zapiździł jej łom odpowiada znaczeniu ‘ukraść’.
    Z powyższego wynika, że współcześnie obie konstrukcje są poprawne: zarówno pierdolnąć kogoś czymś, jak i pierdolnąć komuś czymś. Czas i preferencje ludzkie pokażą, która z nich przetrwa. Bo że przetrwa jakaś forma wulgarna – to pewne 🙂
    Językoznawczy Dżisus (poprosiła o pseudonim artystyczny), jednym zdaniem Dżej-Dżej 🙂

  5. PS. I ona zrobiła to dla nas :). Prawda, że jest wspaniała?

  6. Jeżisz, Marija! Jest wspaniała. Co tam – WSPANIAŁA. Jednak galicyjskość wychodzi ze mnie, bo wolę „pierdolnąć komuś między oczy (w znaczeniu – powiedzieć prosto w oczy), że mu przypierdolę patelnią”.
    I dla mnie nie jest tożsame „błogosławić komuś” i „kogoś”. Komuś błogosławię w akcie mentalno-życzeniowym, nawet na dużą odległość i w myslach lub słowach, a błogosławię kogoś w akcie fizycznym, aktualnie dokonując obrzędu, wykonując stosowne gesty.
    Natomiast w przykładzie z czyhającym bandytą główną rolę gra przypadek, w którym występuje Łom, a nie Ona.
    Porównaj: „…zapiździł ją łomem” i „…zapiździł jej łomem” znaczy, że przy pomocy łomu zrobił jej krzywdę, a …”zapiździł jej łom”, że pozbawił ją prawa własności łomu. W obu przypadkach kim? czym? łomem znaczy co innego niż kogo? co? łom, zaś przypadek, w którym występuje Ona sensu nie zmienia.
    A za ekspertyzę językoznawczą pierdolniemy sobie po piwku, jeśli dane będzie nam się we trójkę spotkać. Ja stawiam.
    Chyba, że wolicie sobie pierdolnąć po winku. Też stawiam.

  7. Jestem zaszczycona 🙂

  8. Ja i Dżej-dżej jesteśmy filolożkami (ona jest mądrzejsza, bo jest językoznawczynią, a ja jestem gupiom literaturoznawczyniom) a filolożki i filolodzy piją. Jak mawiał, mój dawny szef: w naszym fachu dostaje się dwie opcje. Albo pijak, albo wariat. Czasem można dostać dwie w promocji.

  9. Ja bym powiedział „pierdolnę cię” albo „przypierdolę ci”, ale nie to jest najistotniejsze. Przede wszystkim dziękuję Ci, drogi Pawianie za zdrową reakcję i przypierdolenie temu od „tematów zastępczych” zamiast udawania orgazmu 🙂

  10. Żałuję, że nie mam smykałki do finansów. Jak ja bym parę lat temu opatentowała zwrot „tematy zastępcze” i za każde jego użycie dostawała jeden grosik, to teraz grzałabym brzuszek na Bałkanach, pod oliwką, zapijając winkiem syrenje .


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: