Katuj, tratuj czyli dżentelmenem bądź

Jest jakiś porządek na świecie tym, jest

Na każdy wiersz dobry jest zły wiersz

Na każdych trzech mądrych i głupich jest trzech

I dobrze to i sprawiedliwie

(Bułat Okudżawa)

Czasami myślę, że głupota ma jakieś ograniczenia. No, powinna mieć. Jakieś ustawowe, zdroworozsądkowe, albo logiczne granice. I za każdym razem, gdy już spływam zadowoleniem, że jest lepiej, nagle pojawia się coś, co wyprowadza mnie z równowagi gorzej, niż na przykład parówki, które mają 50% mięsa. Nie pamiętam, czy ja Państwu opowiadałam, że jako dziecko miałam książeczkę z wierszykami, które mówiły o dobrych manierach. I było tam tak, że jak niedźwiedzica wchodzi do twego igloo, to „dżentelmenem bądź, futro jej pomóż zdjąć”, co straszliwie mnie śmieszyło, bo wyobrażałam sobie guziczki w futrze niedźwiedzim.

Przeczytałam zbiór zasad, jak nie być (zbyt dużym) seksistą. I mam niejasne wrażenie, że osoba pisząca, chciała naprawdę pomóc tym zagubionym żuczkom, mężczyznom (ale jakim? tym z Marsa?) i powiedzieć, gdzie istnieje niewidzialna granica między uwodzeniem, a chamstwem. Nie wyszło, no naprawdę, nie wyszło. Pozwolą Państwo, że z wrodzoną złośliwością skomentuję niektóre zasady.

Unikaj używania w stosunku do nas przymiotnika „żeński” […] Dama, mała, królewna, kochanie lub kociak – każde z tych określeń jest o wiele lepiej widziane, zwłaszcza, jeśli jest wypowiedziane z nutką czułości w głosie. Słowa „żeński” nie da się wypowiedzieć z czułością.

Szczególnie nie da się powiedzieć z czułością frazy: kociaku, rzeczownik „trajektoria” jest rodzaju żeńskiego. Albo: młoda damo, żeńskie końcówki zawodów już zostały dokładnie omówione przez językoznawców. Na bogów Olimpu, kiedy używa się formy „żeński”, poza gramatyką? Zdecydowanie częściej mówi się o rzeczach, sprawach i kwestiach „kobiecych”, albo „damskich”, nieprawdaż? Przecież nie mówimy o żeńskim siodełku rowerowym czy żeńskich kurtkach z podpinką. Fryzjer jest męski i damski. Kto mówi ukochanej kobiecie: królewno ma, masz obrzydliwe odrosty, fryzjer żeński już czeka na ciebie. Albo: mój kwiecie paproci, masz bardzo piękne żeńskie narządy rozrodcze. No, chyba, że ukochana jest rośliną, to wtedy, ewentualnie, można. Jednak chodzenie z różą, albo paprotką chyba jest już zboczeniem. Nie bądźmy zbyt surowi, nazwijmy to ładniej, jest parafilią.

Kiedy molestujesz nas na ulicy, rób to tylko słownie i z należytym szacunkiem

Jasne, nie wołaj za mną, „świnko” tylko „foczko”. Znów będę upierdliwa, ale czasownik „molestować” oznacza naprzykrzanie się, albo wymuszanie kontaktów seksualnych przez wykorzystanie własnej siły lub pozycji. Jak ktoś mnie molestuje, to w ryj dostaje, bez względu na to, ile szacunku mu w tym towarzyszy. Może osobie piszącej chodzi o uwodzenie, albo podrywanie? Nie mam pojęcia. Ponadto, uliczny podryw, z zasady jest naruszeniem zasad dobrego wychowania i naprawdę dość trudno sobie wyobrazić, żeby miał styl. No dobra, czasem ma, ale bardzo rzadko. Co jeszcze? Rób to słownie. No jasne. Nie gestykuluj, nie wyciągaj flag sygnalizacyjnych. I nigdy, ale to przenigdy, nie strzelaj. Nawet poza sezonem ochronnym. Kto to napisał i dla kogo? Poradnik dla neandertalczyków zagubionych w podróży w czasie? Słownie do damy, słownie, kotusiu, a nie wal maczugą na oślep.

Bądź perwersyjny – tylko subtelnie

Czy znów, Houston, mamy problem? Problem typu: język polska być trudna? Bo według Słownika języka polskiego, „perwersja” oznacza:

1. «odchylenia reakcji psychicznych w zakresie popędów, zwłaszcza w sferze seksualnej»;

2. «zachowania naruszające obowiązujące konwencje, mające na celu szokowanie».

No to bądź perwersyjny, ale subtelnie. Czyli pejczykiem ją, a nie ze skałkówki, ani z muszkietu. Szokowanie naruszające konwencje ma swoje granice, czyli nie bekamy po piwku. Nie gryź jej pantofli na pierwszej randce. Obgryzaj jej paznokcie u nóg dopiero po pierwszej wizycie u jej rodziców. Pończochy zacznij zakładać dopiero po zaręczynach, a pas do pończoch, w ogóle zostaw na specjalne okazje. Ostrogi zakładaj jedynie po zdezynfekowaniu. Liczy się subtelność.

Jeśli czujesz potrzebę skomplementowania naszego wyglądu, skup się na ubraniu, a nie ciele. Ciuszki, nie cycuszki, panowie.

Przedstawiamy listę dopuszczalnych komplementów związanych z garderobą: Masz niezwykle gustowne gumofilce; te rajstopy, to waćpanna sama szydełkiem wykonałaś; oczko twego pierścionka poraża, niczym spojrzenie Meduzy; te stringi to mają doskonały kolor, współgra z twoim niewinnym spojrzeniem. No, proszę się nie czepiać, stringi to też garderoba, a nie cycuszki. Kazali, to komplementuję.

Co to ma być? Dla kogo ten zbiór zasad jest przeznaczony? Podrywaj na ulicy, ale subtelnie. Czy to jest podręcznik dla jakichś idiotów? Na koniec uwaga: „10. Płać nam tyle, ile mężczyznom. Jeśli jesteś naszym szefem. Byłybyśmy naprawdę wdzięczne”. Czy to znaczy, że punkty od 1 do 9 są przeznaczone dla szefów? Czy tak rozmawia się w pracy? Żartobliwy w założeniu tekst, ale żart jakiś taki przyciężki, jak nie być zbyt wielkim seksistą? Ale trochę seksistą, to sobie bądź? A bądź sobie, bądź – dostaniesz raz i drugi w dziób, wydasz kasę na dentystę i implanty, wtedy ci przejdzie. Okazuje się, że artykuł umieszczony został na portalu: facet po 40. A ja myślałam, że to biedny gimbus, dla innych gimbusów napisał. Wiedzą Państwo, taki „ponadpodstawówkowy” podryw, gdy już nie wypada za warkocze ciągnąć. Więc subtelnie i z klasą. Molestuj perwersyjnie, aczkolwiek subtelnie. Może, zanim osoba tworząca ten tekst zacznie udzielać dobrych rad w kwestiach kindersztuby, to kupi sobie słownik? I go przeczyta? Myślę, że słownik zawsze pomaga, na wszystko. Dobranoc.

http://www.sympatiaplus.pl/artykul/1488,seksizm-jest-sexy.html?utm_source=onetsg&utm_medium=linksg&utm_content=seksista&utm_campaign=trescired_0107

Reklamy
Published in: on 01/08/2014 at 21:54  5 Komentarzy  

The URI to TrackBack this entry is: https://pawianprzydrodze.wordpress.com/2014/01/08/katuj-tratuj-czyli-dzentelmenem-badz/trackback/

RSS feed for comments on this post.

5 KomentarzyDodaj komentarz

  1. przepraszam, ale czy Pawianowi skończyła się półeczka w etażerce i nie ma już nic do czytania?

  2. Pawian wrócił z roboty, był zmęczony, znalazł, no i… nieszczęście gotowe.

  3. „Na bogów Olimpu, kiedy używa się formy „żeński”, poza gramatyką?”

    Rany Boskie, to chyba kolejne tłumaczenie z google translatora. „Female”.

    Skąd są te cytaty?

  4. Skąd są te cytaty – a, sorki, nie zauważyłam linka u dołu.

  5. A właśnie, na to nie wpadłam, że ktoś się posiłkował translatorem. Próbowałam się wczoraj zastanowić (tworzyłam zdania), gdzie używa się „żeński”, a nie damski, albo kobiecy. A rozwiązanie było pod nosem.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: