Ruch sufrażystów ruch trzeciej płci czyli zmieniam się…

Klaskaniem mając obrzękłe prawice,

Znudzony pieśnią, lud wołał o czyny;

Wzdychały jeszcze dorodne wawrzyny,

Konary swymi wietrząc błyskawice.

Było w Ojczyźnie laurowo i ciemno

I już ni miejsca dawano, ni godzin

Dla nieczekanych powić i narodzin,

Gdy Boży-palec zaświtał nade mną:

(Cyprian Kamil Norwid)

List pasterski odczytany w kościołach całej Polski. Dziś przeciętny Kowalski i przeciętna Kowalska dowiedzą się, że codziennie rano wstaję z łóżka i zastanawiam się, kim być: chłopczykiem czy dziewczynką, a może jeszcze inaczej (chociaż to, bez odpowiednich wskazówek biskupów dla przeciętnych Kowalskich może być nie do ogarnięcia). Przyprawiam sobie ogromniaste dildo, a może mam podręczny i poręczny fallus (ale skąd go mam?), którym wypycham sobie spodenki. Piersi odwieszam gdzieś na wieszak, żeby móc je sobie przyprawić w dowolnej chwili, gdy będę chciała, żeby sukienka ładnie się prezentowała. Waginę z pewnością odkładam do szuflady w dni, gdy mam menstruację. O, to byłoby fajne. Chcę tak. Ale co z jajnikami? Jak je wyciągnąć z jamy brzusznej? Mam przecież niski próg bólu. Olać to, wyciągam, dajcie mi wieszak i korkociąg.

Dzięki tym codziennym zmianom mogę zaczepiać robotników na budowie, gwiżdżąc na widok ich spoconych ciał, mogę też pochylać się nad dekoltami sprzedawczyń w Rossmanie i mruczeć: maleńka, idziemy do mnie? W zasadzie to i tak mogę to robić, bo (a to niefart, księże biskupie) jestem biseksualna (chociaż nie jestem chamką – te obrazy sprośnego podrywu były ukazane wyłącznie dla podkreślenia absurdu sytuacji). W dobrowolnym samookreśleniu codziennie rano wybieram płeć biologiczną oraz orientację seksualną. Pogięło was, drogi episkopacie, naprawdę was pogięło? Najwidoczniej, niestety, tak. Skoro czarno na białym biskupi ogłaszają swe wiekopomne odkrycia w całej Polsce ustalając:

 „Genderyzm promuje zasady całkowicie sprzeczne z rzeczywistością i integralnym pojmowaniem natury człowieka. Twierdzi, że płeć biologiczna nie ma znaczenia społecznego, i że liczy się przede wszystkim płeć kulturowa, którą człowiek może swobodnie modelować i definiować, niezależnie od uwarunkowań biologicznych. Według tej ideologii człowiek może siebie w dobrowolny sposób określać: czy jest mężczyzną czy kobietą, może też dowolnie wybierać własną orientację seksualną. To dobrowolne samookreślenie, które nie musi być czymś jednorazowym”.

Przychodzę rano do sekretariatu w pracy i mówię, że dziś wybrałam bycie chłopczykiem. I macie mówić do mnie: Kazimierzu Albercie. W dni, gdy wybieram płeć żeńską jestem Izabelą Łęcką, albo Minclową. Emmę Bovary zostawiam profesjonalistkom. Mogę też być skromną Denise Baudu. Mówię jasno i otwarcie (no tak stoi w liście biskupów), że płeć biologiczna nie ma znaczenia społecznego. A co z rynkiem podpasek, tamponów i prezerwatyw? Jeśli płeć biologiczna nie ma znaczenia społecznego, to dlaczego się pieklę o żeńskie końcówki i chcę być architektką, politolożką albo historyczką literatury? Oczywiście, o to pieklę się w poniedziałki, środy i soboty, bo we wtorki i czwartki jestem Kazimierzem Albertem, heteroseksualnym mężczyzną, patriarchalnym, mającym żonę i kochankę. Takim który mówi do kelnerki i do pań na poczcie: skarbie. W niedzielę jestem osobą transpłciową, jak biskupi tak mówią, to tak mogę, a co… Ach, ten gender. Taki paskudny, a taki podniecający, wręcz… zniewalający swym wyrafinowanym zepsuciem. Mrau!

Ileż nieskromnych myśli biskupów się narodziło nad tym listem, ileż chęci zdobycia pończoch, pasa i frywolnego gorseciku. Albo inaczej: ach, chociaż przez jeden dzień nie odczuwać płci kulturowej biskupa, zdjąć te koronki i kieckę. Wsiąść na motocykl i w skórzanej kamizelce oraz z paznokciami w kolorze różowym odjechać w siną dal. Wejść do baru i zatańczyć z młodym… skautem. Albo skautką. Zależy, co wybierze. Rzecz jasna, nie biskup, osoba w mundurku – jak co rano.

Tłumaczenie, że płeć kulturowa polega na np. tym, że w średniowieczu to bym najwyżej zostać przeoryszą mogła (ale bym nie została, bo pochodzę z małopolskiego – nieczystego rasowo – chłopstwa), a dziś mogę być wykładowczynią akademicką, jest zbędne. Tak samo jak obrazowe przeciwstawianie ról społecznych współczesnej Szwedki i Iranki. Biskupi wiedzą swoje. I tłumacz człowieku, tłumacz, język sobie strzęp, a i tak wiadomo, że chodzi o wyrafinowane fiku-miku z wymianą waginy w tle. Zaproponuję jak Tuwim w eskimoskim numerze (w jednej ze swych wymyślonych gazetek): wymienię dwa członki na waginę w stanie idealnym. Ewentualnie: wymienię biskupa na dzieła zebrane Stanisława Ryszarda Dobrowolskiego. Bo nawet jakiś Coelho za biskupa to już za wiele.

Przez moją wymianę macicy spada w Polsce liczba narodzin. Chyba rozumiem, bo jak się macicę w reklamówce z Tesco nosi, to człowiek może ją zgubić, a razem z nią – dziecko napoczęte i niezdolne. Wielki problem jest także z gejami i lesbijkami, bo (jak stoi w liście) „aktywność homoseksualna jest głęboko nieuporządkowana”. Proszę się ładnie ustawić czwórkami, uporządkować aktywność, w tym np. wszelkie wyjścia na basen, przejazdy koleją, a także jogging. Jogging to straszliwie nieuporządkowana forma aktywności. I szkodliwa dla kolan. A na kolanach się klęczy, w celach, rzeknę enigmatycznie, różnych. Co ja jeszcze mogę powiedzieć? Po przeczytaniu tego biskupiego steku bzdur, to mi się nawet już płci nawet nie chce zamieniać, co dopiero modelować i definiować – nie dość, że to kupa roboty, to jeszcze akt ten nie jest jednorazowy. Ciągle się człowieku martw, że trzeba się określić. A ja muszę? Musze cokolwiek?

W tym duchu zwątpienia, zmęczenia i niechybnego potępienia udzielam Państwu pawiańskiego błogosławieństwa, na każdy dzień, w którym uczynicie coś genderowego. To znaczy… na każdy. Idźcie i czyńcie cokolwiek.

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,15198013,_Genderyzm_promuje_zasady_calkowicie_sprzeczne_z_rzeczywistoscia__.html#BoxSlotII3img

Reklamy
Published in: on 12/30/2013 at 09:40  6 Komentarzy  

The URI to TrackBack this entry is: https://pawianprzydrodze.wordpress.com/2013/12/30/918/trackback/

RSS feed for comments on this post.

6 KomentarzyDodaj komentarz

  1. Pawianie, przechodzisz samego siebie/sama siebie w smakowitosciach tych tekstow. Warto bylo czekac na twoj triumfalny powrot 🙂 Oswiadczylabym ci sie, ale poniewaz wymagaloby to pewnie modelowania i samookreslania oraz zasadniczo kupe roboty, wybacz, z lenistwa pozostane przy trwaniu w zachwycie 🙂

  2. Możemy ze sobą chodzić, to nie wymaga modelowania i samookreślenia 🙂

  3. Bo niektórzy chętnie widzieliby polskie kobiety (no, najlepiej to wszystkie, ale jak nie wszystkie, to przynajmniej polskie) w takiej roli: http://100lattemu.pl/index.php/aktualnosci3/ze-swiata2/7402-matka-24-dzieci

  4. No i jest jeszcze ten wzorzec: http://pl.wikipedia.org/wiki/Joanna_Beretta_Molla

  5. Jest takie powiedzenie: „każdy ocenia według siebie”:)

  6. Moja Babcia Marianna tak mówiła, jako dziecko, nie wiedziałam, o co chodzi. A teraz się zgadzam.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: