Jacek Kurski versus Hanka Mostowiak, czyli puls świata i punkt widzenia

Ten, kto wymyślił wiarę i dynamit

czy widzi czemu dziś służą?

ten, który chmury rozwieszał nad nami

na jaką liczy dziś burzę?

(Marek Grechuta)

Wczoraj moje detyny, na zajęciach, zażądały minuty ciszy. Chodziło o Hankę Mostowiak. Gdy opowiedziałam im anegdotę o profesorach UJ, którzy po opublikowaniu kolejnego odcinka Ogniem i mieczem zamówili mszę za duszę Podbipięty, zachichotali, ale do serca zbytnio sobie nie wzięli. Kazałam następnie minutą ciszy uczcić pamięć Joe Fraziera. Nie mieli pojęcia kto zacz. Kazałam sprawdzić, ale pewnie tego nie zrobią. Każdy ma swoich bohaterów, jak w starej anegdotce z lat stalinowskich, gdy Józka Maciaszczyka do partii przyjmowali. Pokazywali mu portrety Stalina, Lenina i Marksa, a on nie miał pojęcia o ich istnieniu. On zrewanżował się fotografiami Janka Wójcika, Tadka Stępnia i Wojtka Kowalskiego. Zdumieni egzaminatorzy partyjni zapytali o związek, a Józek odrzekł: „Wy macie swoich znajomych, ja mam swoich”. Moim znajomym był Joe Frazier, Hanki Mostowiak nie znam, chociaż jak pokazują wydarzenia wczorajszego dnia, chyba powinnam. Śmierć fikcyjnej Hanki, a może raczej jej komediowy aspekt (w stosie kartonów), była dla sporej części społeczeństwa równie istotna, a może znacznie ważniejsza, aniżeli wczorajsze rozważania sejmowe.

Ciekawa jestem, czy polscy politycy są tego świadomi, chociaż oni zazwyczaj „mają świadomość” – tu otrząsam się z obrzydzeniem. Signum temporis widoczne chociażby w rozmowie Dominiki Wielowiejskiej z Jackiem Kurskim. Dziennikarka próbowała uświadomić, jak mi się wydaje, politykowi, że nie wokół jego decyzji kręci się świat, że jego przyszłość, zmiana barw nie jest zbyt ważna. A w porównaniu z Hanką i deklaracjami, że „dziś wszyscy jesteśmy Mostowiakami”, słowa Kurskiego, który mówi o dniu „kiedy jest samo centrum wydarzeń”  brzmią zabawnie. Abstrahując od nonsensu zawartego w jego słowach – centrum wydarzeń może być gdzieś, a nie kiedyś. Centrum wydarzeń jest kategorią przestrzenną, a nie temporalną.

Może jesteśmy już zmęczeni polityką, która jawi nam się jako przelewanie pustego w próżne? Dlatego właśnie śmierć serialowej postaci świadczy o tym, co zajmuje społeczeństwo? Co go dotyczy, co go obchodzi, co go bawi, co go interesuje? Poza garstką dziennikarzy i nieznużonych blogerów mało kto zajął się chociażby bardzo ciekawymi wydarzeniami sejmowymi. Poseł Dorn, jak zawsze, dał pokaz swej wyjątkowej kultury osobistej i językowej, a posłanka Kempa… No właśnie. Łatwiej zostać jest wicemarszałkiem polskiego parlamentu będąc przestępcą, jak odżałowanej pamięci Lepper, aniżeli będąc feministką – jak Nowicka. Trzeba było jeszcze jednego głosowania, oczywiście czysto formalnego, bo przecież nikt by nie chciał by PiS miało dwóch marszałków, ale… Przyznają Państwo, że samo wydarzenie jest interesujące i znaczące. Być może chodziło po prostu o pokazanie Palikotowi, pewnych prostych zasad. Słusznie, słusznie, ale wyszło kosztem Nowickiej. Przynajmniej została wicemarszałkinią. Gdy pojawiła się kandydatura Nowickiej ciekawie zaprezentowała się Pitera, jak zawsze złotousta. Powiadomiona przez prasę o tym, że być może Nowicka zostanie wicemarszałkinią sejmu, rzekła:

„Muszę mieć przedstawioną kandydaturę i będę się do tego ustosunkowywała. Wiem o niej niewiele, wiem że jest działaczką feministyczną, a ja nie jestem i tych poglądów nie podzielam. Nie podoba mi się ten proaborcyjny szum, który jest robiony wokół tej organizacji, uważam że obecne rozwiązania prawne są dobre i to jest ciężko wypracowany konsensus. Nie uważam, żeby do Sejmu nowej kadencji wprowadzać kolejne awantury o aborcję”.

Obiecała, że się ustosunkuje, ale swoje zdanie już miała. Nowickiej nie zna, ale też doskonale wiedziała, że jest szum, a będzie awantura. Nowicka wprost mówi o 150 tysiącach Polek rocznie dokonujących nielegalnych aborcji, o podziemiu, zaś Pitera mówi o ciężko wypracowanym konsensusie – jakże miło jest wypracować tak słodką perspektywę myślową. Jak będę dużym pawianem, też zostanę Piterą, to takie niekonfliktowe, takie miłe, takie… No dobra, wystarczy.

To oczywiście nie jest pierwsza wpadka posłanki PO. Moją ulubioną jest ta z 2008 roku – tak, tak, pawiany mają pamięć porównywalną do tej słoniowej – gdy w Dniu Tolerancji wyraziła się jasno: „Orientacja seksualna to intymna sprawa każdego człowieka. Mówiąc o tym publicznie, człowiek sam stawia siebie poza pewną normą”. I jakoś nie pomyślała, że noszenie obrączki, ślubne zdjęcia i zmiana nazwiska, posiadanie potomstwa, to też forma objawiania orientacji seksualnej. No, w sumie, o czym miała myśleć. Jej to nie dotyczy, bo jest normalna – albo za takową się uważa. Jakże miło być osobą normalną, jakże miło jest być Paszczakiem.

Duża część parlamentarzystów, a niestety parlamentarzystek też, o feminizmie nie ma pojęcia. Wandzie Nowickiej trzeba życzyć spokoju myśli i precyzyjnego sposobu formułowania zdań, bo jak wiadomo feministki są „za aborcją”. Nie wiem jak Państwa, ale mnie ta fraza doprowadza do białej gorączki, a ręka szuka u boku szpadla z najprzedniejszej stali toledańskiej. A teraz koniec rozrywek, pawian zmierza do pracy – by tworzyć kolejne szeregi słów, które przeczyta jakieś 150 osób na całej kuli ziemskiej. Ba, ale przeczytają – nie jestem ci ja tak zadufana w sobie, bym oczekiwała popularności równej tej posła Kurskiego, albo Hanki Mostowiak. Do zaś…

Reklamy

The URI to TrackBack this entry is: https://pawianprzydrodze.wordpress.com/2011/11/09/jacek-kurski-versus-hanka-mostowiak-czyli-puls-swiata-i-punkt-widzenia/trackback/

RSS feed for comments on this post.

10 komentarzyDodaj komentarz

  1. ale na blogu to z 500 dziennie albo i więcej Pawiana czyta, więc niech Pawian nie marudzi. posła Kurskiego łatwo byłoby przebić w popularności, gdyby się Pawian postarał, a Hanka Mostowiak już nie żyje 😉

  2. Wstępowanie w szranki z niektórymi personami… Patrz kodeks Boziewicza. Ponadto Pawianowi jest dobrze być niszową małpą 🙂

  3. Obawiam się, że nawet szpadlem z toledańskiej stali nie da się przerobić Pawiana na Piterę ;). Mnie też szlag trafia kiedy słyszę albo czytam o „aborcjonistach”, ale skrajna prawica nigdy nie syskutuje z cudzymi poglądami, tylko z karykaturą tych poglądów.

  4. Czy Szanowny Pawian zajrzał już może do niszowego magazynuzbednychslow? Wystarczy wpisać w google. W wolnej chwili. Hanka Mostowiak już tam była.

  5. Tak słodko to napisałaś, aż mi się miło zrobiło od rana, a przecież to wszystko smutne jest, prawda?!
    Tak miło się z kimś zgadzać:)

  6. Zajrzał i zaglądał będzie.

  7. „Śmierć fikcyjnej Hanki, a może raczej jej komediowy aspekt (w stosie kartonów)” — jako namiętna wielbicielka polskich seriali (tu chwila na dyskretne parsknięcie śmiechem) nie mogę się powstrzymać przed uświadomieniem Cię, Pawianie, że ktoś Cię wprowadził w błąd. Hanka, owszem, przydudniła autem w kartony w ostatnim odcinku swego bytowania w serialu, jednak wyszła z tego bez większego szwanku, a zejść była łaskawa w szpitalu, i to nie wskutek następstw wypadku, lecz dlatego, że miała nieujawnionego wcześniej tętniaka mózgu. Nie wątpię, że to wyjaśnienie potrzebne Ci było jak Hance minuta ciszy, jednak czułam się w obowiązku sprostować 😉

  8. To witamy w Klubie, że tak przewrotnie powiem, Polski Myślącej (a nie Polski Walczącej, no może niekoniecznie do końca jednak nie walczącej bo takie pisanie jak pawianowe czy kuzynkowe, to też pewna bojowość), nawet nie wiesz Drogi P przy D, jak się cieszę. Z tych odwiedzin. Będę odwzajemniać!

  9. Do usług kuzynko Bietko.

  10. Do pewnego znanego
    reżysera pewien znany aktor wykrzyczał w złości okrutnej:
    (cytuję) ty chu..!!!!. A reżyser na to: Przebóg, jam rozpoznan.
    Byłam, jestem, będę. Choć komentuję rzadko. Albo jeszcze rzadziej. Ostatnio uczyniłam to byłam u ulubionego blogera, nawiązując do Nabokova. Bez sensu była to rozmowa…


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: