Śpiewanki, płotek i chustka, czyli o kotach, rosołku i związkach partnerskich

Pochwalona wieś dobra, wóz, konie i grabie,

Gumna, cepy i kosy ostrzone u bruska,

Wszystkie narzędzia, których chwałą zbiór i zwózka,

Rola, miedza, ściernisko, późne lato babie;

Wiatrak, co w modłach wznosi swe ramiona rabie:

„O, przyjdź, wietrze, przyjdź, zboże! Odpadnie twa łuska!”

Ręce chłopa i dziewki i jej chusta ruska,

Śpiewanki, dymy perzów i rechoty żabie

(Leopold Staff)

Proszę sobie wyobrazić scenerię z filmów Kolskiego. Krzywy płotek, może nie krzywy, ale wygląda, jakby się nieco pochylał. Za płotkiem sad, w którym lata temu mieszkał królik, uciekinier z chlewika. Za sadem domek. Przed domkiem ławeczka drewniana, która już pewnie nie pamięta lepszych czasów. Na ławeczce pięć kotów, pod ławeczką ze dwa. Rosołek z miseczek zgodnie sobie chlipią. Obok, w chustce wełnianej, w serdaczku spracowanym, siedzi sobie ciocia B. Matriarchini rodu pawiańskiego, po mieczu. Po, kurna, jakim mieczu? Nigdy żaden pawiański przodek miecza w ręku nie miał. Chyba po motyce, albo po widłach.

Ciocia B. pilnuje żeby kury od sąsiadki nie właziły w kwiatki, karmi koty i psa, ogląda wiadomości chyba ze sześć razy dziennie, bo polityka ją niezmiernie interesuje, czasem bierze motyczkę i kartofelki okopuje. Ciocia B. ma lat osiemdziesiąt dziewięć, zaś historia, o której opowiedzieć zamierzam działa się jakieś dziewięć lub dziesięć lat temu, gdy ciocia była jeszcze w wieku szczenięcym – phi… nawet osiemdziesiątki nie miała.

Weszłam na podwórko widząc niezmienny od lat obrazek – kocie mordki  w miskach i ciocię B., która wyławiała kawałki mięsa ze swego rosołku i ze zwierzyną się dzieliła. Jednakże po spojrzeniu mocno nieobecnym i kurach w kwiatkach, domyśliłam się, że ciocię B. coś gnębi. A jakże, nie pomyliłam się…

– Moja wnuczka najmłodsza nie chce ślubu kościelnego – wypaliła, po potem dodała, że bez prawdziwego ślubu, to niepewny interes, bo chłop rzucić może.

Wyjaśniłam, że kilka lat temu, jej starsza wnuczka, przepisowo wydana w odpowiedniej świątyni, jednak porzucona została, rzec można, że dokumentnie, bo jej ślubny wyszedł i tyle go widzieli. Dwójka dzieci została, które z łóżeczka za kratkami słały jedynie pożegnalne machnięcia za pasożytem (w konfidencji Państwu powiem, że za damskim bokserem takoż). Ciocia B. spojrzała na mnie i wyciągając małą, zaspaną kaczkę spod fartucha odpowiedziała, że fakt. A potem dodała: „jak mają żyć dobrze, to czy ksiądz pokropi, czy nie – różnicy nie ma. Bóg na wszystko patrzy inaczej”. A potem już spokojniej zapytała o imię dla kaczki, bo sierota taka, pojedyncza. Kaczątku nadałyśmy dumne imię Hildegardy – powiedziałam, że z takim imieniem będzie miała szacunek na podwórku i żadna kura jej dziobać nie będzie. Hildegarda już wtedy przypominała maleńki bombowiec i zapowiadała się na poważne ptaszysko.

Ostatnio jak wpadłam do cioci, to Hildegarda ledwo łażąca, nawet nie zaszczyciła mnie spojrzeniem. Już nie jest bombowcem – raczej superfortecą, albo lotniskowcem. Emerytka, tak samo jak ciocia B. Koty nadal siedziały pod ławeczką i na niej. Ciocia w chusteczce i serdaczku, podpierała się laseczką, a spojrzenie miała zafrasowane. Ucieszyła się na mój widok, bo chciała wyrazić swoje zdanie na temat związków partnerskich. Zdecydowane zdanie, konkretne, takie jak cała ciocia B.

– Jak się ludzie kochają, to żyć ze sobą muszą, prawo takie musi być. Żeby odwiedzić w szpitalu nie można było, dziedziczyć ziemi… – żołądkowała się ciocia, a jej słowa zostały wzmocnione uderzeniem laski w ziemię. Załatwiłyśmy kwestię szybko i przystąpiłyśmy do wyganiania kur sąsiadki z kwiatków, no bo co jest, kurczę blade. Nota bene to wspomniana sąsiadka jest z tych niewyuczalnych – zawsze jej kury łażą, gdzie popadnie. Smacznego życzymy okolicznym liskom i ich powiększającym się rodzinkom.

Oczywiście Państwo mogą nie wierzyć w istnienie cioci B., kotów (Bunia, Ignacego, Justyny, Klary i Tygrysi), kaczki Hildegardy mającej prawie dziesięć lat, rosołku i krajobrazu jak z filmów Kolskiego. Oczywiście, że Państwo mogą. Jednakże zaręczam, że ciocia B. istnieje – lubi Becherovkę, oszukuje podczas gry w karty, nosi chustkę, serdaczek i laskę zrobioną z gałęzi bukowej przez mojego tatę, a ponadto nie zgodziła się na zamówienie przez sąsiadki mszy z okazji jej urodzin, bo uznała, że „msze to się zamawia za dusze nieboszczyków”.

Pochwalona wieś dobra, ale cos mało jej…

Reklamy
Published in: on 06/17/2011 at 11:50  14 komentarzy  
Tags: ,

The URI to TrackBack this entry is: https://pawianprzydrodze.wordpress.com/2011/06/17/spiewanki-plotek-i-chustka-czyli-o-kotach-rosolku-i-zwiazkach-partnerskich/trackback/

RSS feed for comments on this post.

14 komentarzyDodaj komentarz

  1. Och, co za powrót!

    I jaka dobra, prawdziwa opowieść. A moja ciocia A, zwana i tak przez wszystkich ciocią O., to wypisz, wymaluj Twoja ciocia B.! Wypisz, wymaluj, choć bez serdaczka, bez płotka, bez kotów z rosołkiem i kaczki, bez wsi nawet, za to w sukni i zawsze odpowiednich doń pantoflach i kilku latach więcej.
    Ot, pochwaleni mądrzy…

  2. No tego powrotu to ja się dziś nie spodziewałam:D

  3. J23 znów nadaje…
    Jupi! 🙂

  4. Alez oczywiscie, ze ciocie takie istnieja. Tak jak i moja ciocia S, ktora karmila kury ubrana w fartuch i gotowala zapalanke w letniej kuchni.

    Pozdrawiam!

  5. wow, pawian wrócił! i to z jaką ciocią!

  6. Wiedziałam, żeby z zakładek nie wyrzucać. 🙂

  7. Jak dzisiaj notkę w rssach zobaczyłam, to mi się aż „pawian!” na głos wyrwało, ku uciesze domowników.

    A taką ciocię to też bym chciała. Koty i kaczkę zresztą też.

  8. Nooo….!!! Pawian powrócił! Wiedziałam, że tak będzie… 😉
    Chętnie oddam moja Ciotkę G. za taką Ciocię B. Mogę nawet dopłacić 😉

  9. łezka w oku mi się zakręciła na powrót Pawiana! wchodzę i patrzę, a tu już 6 notek! czytam wszystkie od dołu, po bożemu. co za radość!

    ja bywam często na wsi i właśnie przez ostatnie 10 lat wiele się tam w kwestii obyczajowej zmieniło. myślę, że zależy to od jednostki. jak ktoś zaudany (określenie mojej Babci), to będzie przy swoim zdaniu stał, choćby świat dokoła zmieniał się co 3 minuty o 180 stopni. ale jak człowiek mądry – a wiek dojrzały i mocne przeżycia, których na wsi nie brakuje, ku mądrości podatnych ludzi wiodą – to opinię zmieni, gdy się nad tym głębiej pozastanawia i paru arguemntów wysłucha (ba! jeszcze musi umieć wysłuchać).

    o bogini, ja już w kwiecisty styl pawiański wpadam w komentarzu! ależ mi brakowało tej lektury!:)

  10. O jakże dzięki za maila! Bo w rozpaczy pogrążone kocisko nawet nie zauważa napisu „czerwiec 2011”.
    Szanowna! Miło bardzo.
    miau!

  11. Już myślałem, że Pawian odszedł na zawsze, a tu taka miła niespodzianka! Mam nadzieję, że tym razem wrócił na dobre. Pozdrowienia dla Cioci!

  12. No paczcie ludzie ilem przegapiła.Witaj Pawianku.
    Kilka tygodni temu w pewna noc piątkową zebrała sie u mnie gromadka znajomych na kolacyjkę. kolacyjka przeciągnęła sie do pozna, aż jeden z naszych znajomych wyciągnął iPhone i mówi: Jest! Przeszło! Wszyscy ucieszyliśmy się, bo kolega właśnie sprawdził informacje, ze małżeństwa osób tych samych płci zostały zalegalizowane w Nowym Jorku. Po maja koleżankę przyjechał wtedy jej mąż i dołączył do nas. Mąż mojej koleżanki znany jest ze swojego konserwatyzmu i sam zaczął temat. ” Wielkie Świętowanie dziś w Nowym Jorku, ludzie na ulicach skaczą z radości, oświadczają się sobie nawzajem i płaczą ze szczęścia”- mówi mąż. Ja na to „Czas najwyższy”, a on „tutaj każdy może żyć jak chce, to nie jest państwo religijne i to ze, moja religia zabrania czegoś nie oznacza, ze wszyscy muszą tych reguł przestrzegać. Bardzo dobrze, że oni też maga żyć jak chcą.”

  13. Baruch ha Szem! I wszystkie inne bogi i niebogi! Pawian pisze! Ha, ha hi! Ucieszonym wielce!

  14. To i ja się przyłączę do chóru wyśpiewującego zachwyty z powodu powrotu Pawianny. Chociaż śpiewać to ja nie umiem wcale. To lepiej się za lekturę kolejnych notek zabiorę.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: