Stylizacja nagniotków, czyli z armaty do wróbla

Andziu, rzekła dobra ciotka

Nie obgryzaj mi nagniotka

Andzia cioci nie słuchała

Zgryzła i zwymiotowała

(anonimowa przeróbka Or-Otta)

Po wczorajszym tekście Państwo już wiedzą, że związek Pawiana z rzeczywistością bywa mocno problematyczny. Aczkolwiek… Jakiś czas temu szedł sobie nasz Pawian ulicą, szedł i pogwizdywał, aż tu nagle szyld zobaczył, na którym stało: Studio stylizacji paznokci. Mocno zafrasowany nasz bohater zadał pytanie o charakterze fundamentalnym: „stylizacja na co?” – bowiem w słowniku czynnym i biernym naszego bohatera pojęcie „stylizacji” łączy się, w skrócie rzecz ujmując, z pewną formą naśladownictwa. Zrozumiałą jest więc stylizacja gwarowa w tekstach Tetmajera, ale stylizacja paznokciowa, to jakoś nie bardzo. Pawian mocno zaintrygowany rozejrzał się wokół siebie i zobaczył, poza wspomnianym studiem stylizacji paznokci: stylizację fryzur, stylizowanie włosów, a także stylizowanie garderoby. I tu już go rozłożyło – na obie łopatki, dramatyczniej zabrzmi jeśli napiszę, że całkowicie nagie, aczkolwiek niewystylizowane na nagość starożytnego Egiptu.

Dawniej człowiek się ubierał. Zakładał na siebie majty, rajty i inne takie. Teraz nie, a jeśli ktoś mówi, że założy na swe ciało niebieski płaszczyk, to jest jedynie podstarzałym lowelasem, a nie nowoczesnym i modnym człowiekiem. Modny człek rzeknie, że jego dzisiejsza stylizacja, to płaszczyk po tatusiu, podkolanówki Dolce i Gabbana oraz czapeczka z lumpeksu (co ja mówię, co ja mówię – pewnie vintage).

Pawian podekscytowany zmianą znaczenia słowa „stylizacja”, trochę pokopał w Internecie, żeby dokładniej się owemu zjawisku przyjrzeć. Odkrycia są niezwykle smakowite, bo na ten przykład Pawian znalazł blogi poświęcone stylizacji garderoby (czy ja poprawnie używam tej formuły?). Otóż istnieją kobiety (podobnych męskich wyznań narcystyczno-ekshibicjonistycznych nie znalazłam), które codziennie strzelają sobie fotkę, za każdym razem w innym ubranku i piszą o stylizacji. Np. „moja dzisiejsza stylizacja: spodnie H and M, bluza Versace, korale Zara oraz torba vintage”. Abstrahując od sensu fotografowania się w starych trampkach, ale co mnie to obchodzi, każdy może mieć swoje przyjemności, to proszę mi wyjaśnić, dlaczego nie można się już po prostu ubrać, sukienczyny założyć, tylko trzeba się stylizować, dokonywać stylizacji.

Czy ja dobrze rozumiem, że jak Pawian zakłada dżinsy, bluzkę i trepy bardzo wygodne, co je dostał od pierwszej-lepszej to jest prostakiem i profanem? Czy klapeczki kupione dla Pawiana przez mamusię na jarmarku małopolskim (cena rozkoszna – 19 zeta) i założone na małpie kończyny to stylizacja? Że codzienny ubiór przeciętnego Kowalskiego oraz Kowalskiej stał się sztuką i zaczął podlegać stylizacji, czyli wyborze strategii naśladownictwa stylu lub formy? A może ja czegoś nie widzę, bo się na ubiorach z początku XXI wieku nie znam (znacznie więcej mogę powiedzieć na temat takich z XIX w.), że jest stylizacja „ na coś” lub „na kogoś” i np. dziewczyna w niebieskiej sukience i w bucikach ze sprzączką jest wystylizowana „na Lolitę”. A na przykład jakaś inna, w bluzce w panterkę, w ostrej skórzanej mini, kabaretkach i lśniących szpilach jest wystylizowana „na półkurwie”? A odziana w czarną suknię i kapelusz z woalką istota stylizuje się „na wampa” lub „na femme fatale”. Może tak właśnie jest, a moim problemem jest niezauważenie subtelności tych stylizacji i zwykłe czepialstwo językowe, że tak się nie mówi. Dobrze, można rzec, że język się zmienia i ewoluuje, Pawian o tym wie, bo właśnie z obserwacji takich zmian żyje i właśnie za to mu płacą. Niech będzie. Tylko, czy musi zmieniać się tak głupawo? Mam dziwne wrażenie, że jakiś niedouczony człek, który chciał wytwornie powiedzieć o wyglądzie, o swych włosach, paznokciach, ubiorze, będąc przekonany, że język polski jest ubogi i nie oddaje wytworności, złożoności oraz bycia w zgodzie z najnowszymi trendami, wymyślił lub skopiował z innego języka ową „stylizację”?

W każdym razie Pawian się nie da i nie będzie uznawał ozdobnej stylizacji nagniotków. Nie ma mowy. A teraz nasz bohater założy dżinsy, różową bluzeczkę, takiż sam szal zakupiony na Morawach oraz kamizelkę otrzymaną od cioci Wiesi i pójdzie do macedońskiej kafany, gdzie będzie zadawał szyku. Tak mi dopomóż Giorgio Armani. Howgh!

Reklamy
Published in: on 10/28/2009 at 16:59  15 Komentarzy  
Tags:

The URI to TrackBack this entry is: https://pawianprzydrodze.wordpress.com/2009/10/28/stylizacja-nagniotkow-czyli-z-armaty-do-wrobla/trackback/

RSS feed for comments on this post.

15 KomentarzyDodaj komentarz

  1. W Bielsku znajduje się „Studio wykańczania wnętrz”. Staram się na nią nie patrzec, jadąc do Krakowa, bo za każdym razem bliska jestem utraty panowania nad soba i nad kierownicą.

  2. nią=tablicę z reklamą

  3. aaaaaaa, tu Cię mam! Niewystylizowaną. A właściwie wystylizowaną na NIE. 🙂 zabawne, też Cię trzyma (ten bunt i protest w jednym) ?
    serdeczności

  4. Półkurwie mnie zabiło @-D

    O tym samym zupełnym przypadkiem myślałem wczoraj, tylko w stosunku do języka angielskiego — nie mówi się już hairdresser, mówi się hair stylist. (Poza tym nie mówi się „pianka do włosów”, „żel” czy inny wosk, mówi się „produkt”.)

  5. „Stylizacje na” kojarzą mi się z przebierankami, a niektóre z nich nawet z umundurowaniem.

  6. Pawiany czasem bywają wystylizowane na Żółte Kurczaki, i diabła tam, powiedzieć o tym, że Pawian się po prostu ubrał byłoby poważnym niedopowiedzeniem:)

  7. Oj, chyba do objaśnienia, skąd nowe znaczenie stylizacji, nie trzeba tak wielkiej bazuki.
    Styl trza mieć, nie? Czyli być stylową, w czym się zawiera i bycie modną, i niepowtarzalną, i z pomyślunkiem.
    A żeby być stylową, trzeba się wystylizować. Choćby na samą siebie.

  8. Stylową tak, ale wystylizowaną, to już jedynie „na co”, „na kogo”. Pawian być konserwatysta 🙂

  9. Zgadzam się konserwatywnie z konserwatyzmem pawiańskim. ;-> Też wolałabym, żeby szafiarki pisały „Mój dzisiejszy sztafirunek to…”, albo chociaż „Wypindrzyłam się dziś następująco: botki BziBzi, chlamida jesienna od Parmenidesa a do tego harfa eolska na USB od Wydmuchowa.”
    (Harfę eolską na USB sama bym chciała mieć.)

  10. Dawniej człowiek się ubierał. Zakładał na siebie majty, rajty i inne takie. Teraz nie, a jeśli ktoś mówi, że założy na swe ciało niebieski płaszczyk

    Pawianie, teraz się z troską mówi, że ubrałem/łam płaszczyk. Bo jest zimno, pada deszcz i płaszczyk trzeba ubrać, żeby płaszczykowi kołnierzyk nie zmarzł.

    @Ray
    Na mojej wsi nadal mówi się „hairdresser”. Używa się także okresleń typu „pianka” czy „żel” oraz „obcinanie włosów brzytwą”, choć mojej fryzjerce i mnie zwykle śmiesznie to wychodzi: ja niekumata, ona niekumata (czytaj – obie niewystylizowane 😉 ) i czasem trudno nam się porozumieć 🙂

  11. Ba, sama stylizacja to jeszcze nic. Mi się bardziej podoba „Akademia paznokcia”, która niedawno pojawiła się naprzeciw mojego domu. Albo takie „Studio stylizacji paznokcia”, które gdzieś w Krakowie widziałam. 🙂

  12. Ech, to już jest chyba skleroza – czytam o studiu stylizacji i sama zaraz podaję taki sam przykład. 😉

  13. Półgęsek to, jak mniemam, było pół gąski na talerzu. Sprawdziłem, i okazało się z grubsza, że „w niektórych regionach Rzeczypospolitej półgęsek robiono z całej połówki korpusu gęsi (bez nóg i szyi).”

    Półqrvię ma chyba jednak nogi i szyję? Co do głowy to zastanawiam się, czy jest konieczna…

    🙂

  14. Mnie też zaintrygowało półkurwię. Czy Pawian zechciałby dokładnie wyłożyć na czym polega różnica między półkurwiem a całą…pardon my French?

  15. P.S. Jeśli Pawian nosi tylko , jak sam mówi”majty i rajty”, to może jednak warto by było, żeby się nieco podstylizował. Na co? Nie mam pojęcia, bo nie wiem jaki typ urody reprezentuje. Wiadomo tylko, że jest to uroda olśniewająca, budząca dzikie namiętności w młodych Macedończykach, więc może na wampa czy inną femme fatale?


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: