Pawian versus rekinek finansjery cz. II, czyli nigdy nie zaczynaj z pryncypialną małpą

baseball

 Wezwanie do zapłaty, wolne żarty… Czyż nie lepsze są stare sposoby, które znamy od czasów Vita Corleone? Na przykład taka ucięta końska głowa włożona do łóżka? Żadnych gróźb, żadnych krzyków, Pawian stara się być damą – czasem mu to wychodzi lepiej, czasem gorzej, ale… nie uprzedzajmy wypadków.

Tu musze uchylić rąbka tajemnicy. Od czego się zaczęło? Od poproszenia Pawiana o napisanie recenzji, dokonanie oceny Czasopisma Bardzo Kulturalnego, którego redaktorem naczelnym jest pan prezes. Pawian, jako istota niesłychanie pryncypialna zrobił ową recenzję, ale chyba nie była ona po myśli owego prezesa. Była negatywna, bowiem Pawian nie lubi, gdy w piśmie kulturalnym pojawiają się błędy ortograficzne, logiczne, gramatyczne i wybierz sobie drogi czytelniku, jakie tylko chcesz, a potem pomnóż przez np. szesnaście, albo dwadzieścia dwa. Prezes uciekał, aż go Pawian naszedł. Znienacka i zza węgła. Pan prezes zaczął krzyczeć, a Pawian siedział, uśmiechał się, mrugał rzęsami, a także spokojnie argumentował. Po kilkuminutowej wymianie zdań, Pawian domyślił się, że Pan Prezes zamierza uznać recenzję za nieważną i niebyłą, jak niezgłoszona w ONZ rzeź Ormian przez Turków. Prezes po prostu zamierzał zamieść ścierwo w postaci recenzji pod dywan i nie przejmować się smrodem, jaki zaczął się rozprzestrzeniać. Gdy Pawian ów fakt zrozumiał, zmieniły się w sposób znaczący okoliczności. Pieprzyć forsę, szepnęło coś w pawiańskiej głowie, ale tu chodzi o nieuczciwość. O, w rozumieniu Pawiana, przestępstwo. Grzecznie więc wstał i rzekł, że wstępuje na drogę prawną. Prezes sapnął: a wstępuj sobie pani… jakże niebaczne to były słowa.

FF1045-Baseball-BugsJakże błogosławiony jest Internet, bowiem w nim znaleźć można prawie wszystko, w tym źródła finansowania Czasopisma Bardzo Kulturalnego. Urzędy miast, urząd Marszałka Województwa i inne organy samorządowe. A następnie, można zawiadomić owe instytucje o niewłaściwym wykorzystywaniu środków pozyskanych drogą konkursową. Można, jako podatnik, spotkać się z urzędnikami wydziałów kultury kilku miast i naświetlić sprawę, którą wszyscy są bardzo zainteresowani i proszą o pisma w tej sprawie, które Pawian z radością im dostarcza, za każdym razem biorąc potwierdzenia. Tym samym, Pawian-obywatel, otrzymuje prawo do oczekiwania na odpowiedzi wyżej wzmiankowanych instytucji. Pawian-legalista, następnie zadzwonił do kilku dziennikarzy i poinformował ich o machlojkach i wykorzystywaniu pieniędzy obywateli. Kiedy już to zrobił, do wiceprezesa napisał pismo, bo z prezesem rozmawiać już nie ma o czym, w którym poinformował o przedsięwziętych krokach. Żadnych wrzasków, żadnych krzyków, żadnego straszenia sądem… Odcięta głowa konia leży na jedwabnej pościeli.

Pawian zazwyczaj jest pierdołowaty, a na dodatek naiwny jak dziecko. Najczęściej się na coś piekli, nerwy szarpie, a potem mu przechodzi. Macha ręką i mówi, że to w końcu nie jest aż tak ważna. Dwie rzeczy jedynie  wyprowadzają Pawiana-idealistę z równowagi – brak szacunku dla prawa i brak zasad moralnych. Pawian wybaczy głupotę, złośliwość, niewiedzę, a nawet lenistwo. Natomiast nigdy nie wybacza nieuczciwości. A kradzież publicznych pieniędzy karałby spaleniem na stosie. Czy pan prezes naiwnie sądził, że nadal będzie spokojnie wydawał takie pismo, że nie wprowadzi zmian, po których błędy wytknięte przez Pawiana nie mogłyby się powtórzyć? Że nadal będzie wykorzystywał pieniądze przeznaczane z budżetów miast na, kurwa mać, kulturę? Pawian jeszcze w tej sprawie nie powiedział ostatniego słowa. Jeśli nawet Pawianowi ktoś kiedyś zapłaci za ową sprawę, to i tak nasz bohater przekaże całą sumę na najbliższe schronisko dla zwierząt. Pawian czuje głębokie obrzydzenie do ludzi takich, jak pan prezes. A sięganie do publicznej kieszeni i zasłanianie się słowem “kultura” jedynie dopełniają całego obrazu – zdecydowanie niesmacznego, podszytego chamstwem i cwaniactwem. Z widoczną słomą wystająca z butów, z brakiem honoru i jakichkolwiek zasad. Pawian zdaje sobie sprawę, że to co napisał brzmi trochę górnolotnie. Niestety, o pryncypiach nie potrafi pisać ani mówić lekko. Może Pawian to dziwak? Może za bardzo się przejmuje? Bywa. O dalszym przebiegu sprawy poinformuję, gdy będzie mi znany jej finał. A teraz idę napisać jeszcze jedno pisemko, do marszałka województwa już było, teraz będzie do prezydenta pewnego miasta. W końcu niech wie, na co dał w tym roku prawie dziesięć tysięcy… No nie?

Przypisy:http://4.bp.blogspot.com/_yJmw-QYPG1A/Rx5IPw6AJYI/AAAAAAAABlM/_JCn6eNIjXs/s400/FF1045-Baseball-Bugs.jpg

http://www.santafe.edu/~albers/personal/baseball/baseball.jpg

http://forums.mycotopia.net/attachments/lifestyles/86615d1210353711-rabbit-talk-bugs-bunny-blue-full-web.jpg

bugs-bunny-blue-full-web

Reklamy

The URI to TrackBack this entry is: https://pawianprzydrodze.wordpress.com/2009/09/04/pawian-versus-rekinek-finansjery-cz-ii-czyli-nigdy-nie-zaczynaj-z-pryncypialna-malpa/trackback/

RSS feed for comments on this post.

31 KomentarzyDodaj komentarz

  1. Może dobrze by się stało, gdyby funkcjonowało całe stado Pawianów…chyba tak!

  2. już mam: PLANETA MAŁP jest nam potrzebna! 😉

  3. Może lepiej dla sprawy było by, gdybyś Pawianie nie wiązała dotacji na schronisko z efektami odwszawiania? Wynagrodzenie należy się Pawianowi zaś sprawa zasilania schroniska jest całokowicie odrębna i bez związku. To żaden wstyd z determinacją walczyć o swoje i o zasady (lub odwrotnie)… W pełni popieram pawianową determinację, bo prezes czyni niegodnie. No chyba, ze w zleceniu było wyrażone, że recenzja ma być optymistycznie-konstruktywna, a nie żadne tam krytykanctwo podcinające skrzydełka 😉

  4. heimdall.laik – Planeta Małp, no nie jak piję herbatkę, wszystko poszło na ekran 🙂
    Klu: no wiem, ale jakoś niesmacznie tak… A tak w ogóle, to Pawian ma obrzydliwie niezależne poglądy, od czasów gdy był małą małpą.

  5. Nie, to nie jest trochę górnolotne. To jest drogi pawianie etycznie nienaganne i (na średni dystans) najprawdopodobniej finansowo dla pawiana samobójcze. Dlaczego? Dlatego. Bo tego Pana ktoś niestety powołał, on nie powołał się sam. I dlatego pawian niechcący współnapiętnował decydenta. Być może decydent się z tego ucieszy ale nie sądzę. Być może powie następcy przestępcy: wiesz, ten pawian to równa małpa, uczciwa i w ogóle OK. Ale jakoś też nie sądzę.

    Czyli ogólnie jest tak, że moralnie pawian odniesie zwycięstwo. Co mnie cieszy. Pawianie, witam w klubie moralnych zwycięzców. Do którego też mam niewątpliwą, ku utrapieniu moich bliskich, przyjemność należeć.

  6. Telmach, Pawian nie być debiutant w tym klubie 🙂

  7. Pawian, to ja w takim razie Pawianowi gratuluję. Chociaż z drugiej strony: ja niby też nie debiutant, a w d… dostaję mimo to od czasu do czasu równo, jak nie przymierzając św. Aleksy od przechodniów.

    Może powinienem zapisać się na korypetycje? 🙂

  8. bardzo gratiuuluje prospolecznej postawy, jestem z pawiana dumna i mam szczera nadzieje, ze z wiekiem mu nie przejdzie, oraz ze znajdzie tak kibicow, jak i nasladowcow. bo jesli takowi sie nie znajda, wyznawcy pogladu ‚moja chata z kraja’ oraz ‚po co mam sie czymkolwiek spolecznym przejmowac, skoro mam swoj dom nad rozlewiskiem (TM)’ wezma gore– a wtedy to mi sie juz nawet nie chce do tej polski jechac…

  9. Gdyby Pawian podał kanał i godziny, w których będzie to leciało w tv, to bym się przemógł i gadające urządzenie bym włączał. Liczę na to, że serial zakończy się wzruszającą sceną pogrzebu Prezesa.

  10. Telemach, to muszą być geny…
    big: dziękuję, ku chwale…
    ansol: na pogrzeb bym nie liczyła, skunks wygląda bardzo krzepko… Pawian zawiadomił prasę, a nie telewizję. Chociaż, to niezły pomysł.

  11. Brawo, Pawianie!

  12. jestem pełna podziwu! i czekam na ciąg dalszy…

  13. Popieram Pawiana i identyfikuję sie z jego spodobem myślenia w całej rozciągłości. Mam tylko jedną uwagę. Podrzucanie końskich głów do łóżek różnych odrażających indywiduów odnosi wprawdzie piorunujący skutek, niemniej jednak, wypadałoby może – przed zastosowaniem tak drastycznych środków – uwzględnić fakt, że naraża się konia na pewien, że się tak wyrażę dyskomfort, pozbawiając go tak istotnej bądź co bądź części ciała jak głowa.

  14. Apmaro, ingrid 🙂
    Ariel: specjalnie dla Ciebie, rozumiem obiekcje, ale klasyka to klasyka. Tak własnie musi być.

  15. Proponuję awangardową i bezkrwawą inscenizację klasyki. Może jakieś efekty specjalne albo co.

  16. może łepek kunia na biegunach?

    a ten ostatni obrazek to się nieodparcie z nielegalnymi substancjami kojarzy, oby ktoś Pawiana o propagowanie owych nie oskarżył 😉

  17. Ariel, sknd ma doskonały pomysł, łepek kunia na biegunach 🙂
    Sknd: marchew jest ten… teges? 😉

  18. Wspaniała postawa ale … znając życie i realia – urzędnik, na którego biurku ląduje pismo/wniosek/skarga najperw patrzy na objętość (jeśli jest dłuższe niż kilka zdań odnotowuje reakcję odrzucenia), później sprawdza podpsi – literki przed nazwiskiem zwiastują nawiedzonego naukowca-upierdliwca (pismo wędruje na sam spód stosu oczekujących), a gdy okaże się jeszcze, że to atak na swojaka – w najlepszym razie pismo zostanie przekane prezesowi by się ustosunkował … i ten się ustosunkuje (stosunek do stosunku po stosunku) 😉

  19. Klu: Nie do końca tak będzie bo ponoć ten Prezes ma nieźle przekopane z tegoż powodu, a i wiele osób na mieście chciałoby z nim „ten tegens” w bramie i tak dalej 🙂

    Co do Pawiana – tak trzymać i przemy do przodu. TV to nie głupi pomysł ale szkoda tam stażystów, którzy Bogu ducha winni dla Prezesa z chorym kręgosłupem, nie tylko moralnym, pracują… Właśnie dzięki Pawianowi zapewne w tej ponurej Gazecie Bardzo Kulturalnej zapanuje światłość i oświecienie 🙂
    Pawian, zaklinam Cię ty nieś ten oświaty kaganek, a kiedy trzeba do urzędów pisz po kolei i wrzucaj te kamienie w wilczy szaniec!

    Zarząd SZGSnWZK

  20. Klu: możliwe, ale pozwól Pawianowi wierzyć, że coś można… Wiem, wiem, Pawian taki stary i taki głupi.

  21. Niech Pawian się nie wygłupia. Ani głupi ani stary, a że czasami leniwy i nie chce mu się pisać listów w sprawie przygłupa to ludzka sprawa. ALe kto mówi aaaaa, musi potem powiedzieć buuuuu.

  22. I o Pawianie jeszcze nie raz przyszłe pokolenia będą słuchać – to ten co Prezesa rozumu nauczył i cwaniactwa oduczył :)Bo w Pawianie jest moc i siła

  23. Andsol: czasem się zastanawiam, czy takie gesty przypominające, jako żywo, pewnego wariata z La Manchy… Sam rozumiesz.
    Szeregowy: weźcie, weźcie, szeregowy Dolot, wy szeregowy za dużo mieliście kontaktów na studiwach z niejakim Pawianem Przydrożnym i on Was zaraził naiwnością i takimi tam, tfu, miazmatami…

  24. Drogi Pawianie, myślę, że kłopot z takimi działaniami nie w ich dziwności dla otoczenia ale w niesamowitej ilości energii koniecznej dla spowodowania jakiejś małej zmiany w realnym świecie. Zgoda, że otoczenie tak samo krótkim słowem „wariat” wycenia tę incongruencję, ale gdyby nie istniały varia, gdyby wszystko się toczyło idem nauseosus, świat by był dużo trudniejszym miejscem na nasz czasowy pobyt.

  25. Pawian to się ma w genach, bo Szeregowiec od pisklęcia ma jakieś zboczone poglądy i niczym heros chce zniszczyć zło… A co do tych kontaktów – no szkoda, że studia się skończyły…
    W każdym razie jestem coraz lepszej myśli 🙂

  26. mam! ten klasyczny koń wylądował w tym stanie w łóżku delikwenta, bo był dla niego cenny, wyścigi mu wygrywał no. wiec prezesowi można by tak drzwi od jego mechanicznego konia wyjąć i do łóżka włożyć, albo chociaż lampki powykręcać, ostatecznie psie kupy na wycieraczce zostawiać, na drzwiach redakcji złowrogie kartki przyklejać, by jednak na paragraf o niszczeniu mienia się nie narazić…

  27. Grzecznie pozbawić dobrego imienia!

    Pozdrowienia i powodzenia
    🙂

  28. Och jej. Nowy image jak widzę. Pawian pogromca Prezesów.:)

  29. Na szczęście takie wybryki pawiańskie należą do rzadkości w naszym kraju. Populacja koni zostałaby narażona na zagładę. Doszło by do rozruchów ekologów, katolików i kto wie kogo jeszcze. Nie można tak ot sobie dla własnego interesu moralnego niszczyć panującego ładu i harmonii.

  30. ja wiem, stary wpis, ale ubawiłam się powtórnie. I co- zapłacił kiedyś?

  31. mnie nie zapłacił? mnie? jest jeszcze II część tej historii. Jasne, że zapłacił.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: