Ach, jak przyjemnie, czyli wysiłki niektórych byśmy żyły lepiej – dostatnio i z godnością

Każda kobieta powinna być przepełniona wstydem przez samo tylko myślenie, że jest kobietą.
(św. Klemens z Aleksandrii)

Koniec gadania o Libuszy, która podobno swych „zużytych” kochanków z urwiska zrzucała. Koniec opowieści o buncie kobiet przeciwko Przemysłowi Oraczowi. Rzeczywistość dostarcza nam stanowczo zbyt wielu bodźców, aby skupiać się na starych legendach. Co wybrać? Czy „kobiecą godność” przywołaną przez arcybiskupa Nycza? Czy może taki niewinny pomysł odebrania emerytur 300 tysiącom kobiet, na który wpadli mężni finansiści z „Leviatana” (już ich ostudzono, ale sam pomysł zaiste ciekawy), a może to, co dziś przysłała agnieszka_73, cytując „Rzepę”: „Zadebiutuje także program analizujący wydarzenia gospodarcze, polityczne i kulturalne z kobiecego punktu widzenia – U fryzjera”.

http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,6930909,Abp_Nycz__godnosc_kobiety_bierze_sie_z_macierzynstwa.html

Sprawa z hierarchą już ma kilka dni, ale nie mogę powstrzymać się od pewnego złośliwego komentarza, że jak słyszę hasło „godność kobiety” to przypominam, że była moralność i moralność socjalistyczna, a różniły się między sobą tym, co krzesło od krzesła elektrycznego. Dla Pawiana-feministki godność jest ludzka i nie jest ona dyktowana jajeczkowaniem. Fajnie jest mówić o godności kobiety związanej z macierzyństwem i nie zająknąć się o podziemiu aborcyjnym, które jest skutkiem braku oświaty seksualnej i restrykcyjnej ustawy obowiązującej w naszym kraju. Teoretycznie nie powinno mnie to obchodzić, bo arcybiskup mówił do wiernych, a Pawian jest niewierny. Jednakże krew każdą małpę zalać może jak się słyszy, że prawdziwa kobiecość to oparcie się pokusie panowania nad mężczyzną, to pomoc w okryciu jego wielkości i powołania do męstwa. Czysty Arystoteles, który pisał, że kobiecie nie wypada być mężną ani uczoną. Psiakrew, wielbiciel retoryki się w Piekarach Śląskich znalazł. Łasic mówi, że mu okulary zginęły, żebym pomogła mu szukać, a ja odpowiadam, że rywalizować z nim w owym szukaniu nie zamierzam, bo biskup tak kazali. A ja się zamierzam nad jego słowami głęboko pochylić, bo mnie, do jasnej Anielki, mają ubogacić. Po trzech sekundach od wypowiedzenia tego zdania taki mnie rankor zdjął, że okulary w jeden pacierz znalazłam. Mi dispiace biskupku, lepsza jestem w szukaniu. Wredna feministka nie pozwoliła Łasicowi-feminiście dojść do męstwa.
No dobra, kpinkuję sobie, ale czy można spokojnie przejść do porządku dziennego nad tym, że Kościół polski demonstracyjnie, od lat, wypacza wizję rodziny i społeczeństwa, czepiając się karier kobiecych? Niech się wreszcie może zajmą panią z „Żabki”, która pracuje po dwanaście godzin, żeby wraz z mężem utrzymać na godziwym poziomie rodzinę, by ich dzieci nie musiały tak harować. I może Kościół w kilku z wielu tysięcy odzyskanych posesji uczyni żłobki, szkoły i przedszkola? Może ogródek jordanowski gdzieś obok pałacyków arcybiskupich, biskupich, by pomóc godności macierzyństwa? Żłobek, albo hospicjum w którym księża jako wolontariusze uczyliby się pieluchy zmieniać, wymiociny ścierać, prać i jedzenie podawać? Tak dla pokory? Dla zrozumienia godności ludzkiej?
Na marginesie, to chyba wiemy, że nie chodzi tu o panią z „Tesco” tylko o MOJĄ kasiorę, moją, kurtka na wacie, karierę. Żebym nie była mężną, ani uczoną. Sprzątać w supermarkecie mi nikt nie zabroni, a nawet pewnie pochwali, gdy ciężko zapracowaną dziesiątkę na tacę rzucę. Bo jak będę mężna i uczona, to takiego kitu, jak arcybiskup na pielgrzymce smolił, po prostu nie kupię. Nie łyknę tej słodkiej patoki słów, tylko puknę się palcem w czoło. A na koniec i tak mi ksiądz uświadomi, że błądzę, bo „to, co miało przynieść wyzwolenie, potęguje wewnętrzną pustkę”. Pewnie, pustaku jeden z drugim.

http://news.money.pl/artykul/pracodawcy;chca;odebrac;renty;4;mld;zl;dla;budzetu,162,0,520098.html

Oczywiście, oczywiście, już sprawa załatwiona, nie ma się co żołądkować. A psińco! Jest! Chodzi o fakt, że komuś coś takiego mogło do główki przyjść. Niby biznesmemi, niby finansiści, a głupota tak po oczy bija, jak nie przymierzając na kurzej grzędzie. Jajka znosić, ale nie myśleć, drodzy finansiści, bo chyba… nie wychodzi, a także nie uchodzi.
Często bywa tak, a bywało także i dawniej, że jedno z małżonków, najczęściej kobieta decydowała się na skrócenie czasu pracy, aby np. dziećmi się zając do czasu pójścia do szkoły. Dlaczego? Bo razem z mężem wiedziała, że z tego powodu emeryturę będzie miała niższą, ale będą inne korzyści. Jak ustalili, tak zrobili, właśnie dlatego, że istniała możliwość (niejako pośmiertnego) przekazywania emerytury. Jeśli załóżmy małżeństwo Henryki i Henryką tak sobie ustaliło, wierząc naiwnie, że co Henryk zarobi, to Henryka jakoś będzie miała, to chyba „Leviatanowi” nic do tego. Nieprawdaż? Bo tak walczą o własność prywatną. Co JA wypracuję przez całe życie, to moje jest i mojej rodziny. Tak, wiem… pracują na nasze emerytury dzisiejsze noworodki. A ja naiwnie pytam: dlaczego? To dajcie mi ową kasiorę, która do ZUS-u idzie. Ja se zainwestuję, a potem wybierać sama będę. Tak samo te wszystkie złotówki na służbę zdrowia. A nie jakieś hocki-klocki z pomysłem o prawie działającym wstecz, okradającym dzisiejsze emerytki, które kiedyś z mężami zawarły pewną umowę. Ty bruszasz, ja nie pocziwam, ale wychowuję dzieci, gotuję obiady, piorę skarpetki, myję okna. Krócej na emeryturę zarabiać będę, ale jeśli nieszczęśliwie zdarzy się tak, że zemrzesz za wcześnie mój miły Henryku, to ja Henryka nie będę żyła w nędzy. Tak mogłoby to brzmieć, chociaż w ustach panów z „Leviatana” było coś o tym, że Polska nie może sobie pozwolić na marnotrawienie pieniędzy. I tu dochodzimy do sedna. Wychowywanie dzieci, pranie i sprzątanie są warte w oczach panów w garniturach za kilka tysięcy (zapracowali na nie, to fakt), tyle co nic. Widocznie nigdy nie mieli w łapkach trzylatka z biegunką. A szkoda, bo to poszerza horyzonty.
Wniosek? Godnosć macierzyństwa kończy się żebraniem w kruchcie. Ciekawa jestem dlaczego arcybiskup nic o tym nie rezkł. Panom z „Leviatana” palcem nie pogroził?
A na koniec: „Zadebiutuje także program analizujący wydarzenia gospodarcze, polityczne i kulturalne z kobiecego punktu widzenia – U fryzjera”. No tak… Kobiecy punkt widzenia, to znaczy jaki? Właśnie od fryzjera? A mężczyźni to się nie czeszą? Zarośnięci chodzą jako yeti? Jak zawsze zwycięża stereotyp. Feministki mogą sobie gardła zdzierać, a zawsze pozostanie ten punkt widzenia kobiecy, czyli „babskie gadanie”. Takie, u fryzjera. Wiadomo, będą gadać o tym, co tam w polityce się nosi, jakie pończochy, bluzki, biżuterię. Będą gadać o tym, czy jest koniunktura gospodarcza na tipsy. Bo o czym mogą rozmawiać kobiety? Ważność ich mowy ukazuje sam tytuł: U fryzjera. Możesz być fizyczką atomową, filozofką, nauczycielką, społeczniczka, a i tak wepchną cię w ondulację, pasemka oraz strzyżenie asymetryczne.
Cóż pozostaje? Jedno: pozostać z godnością na pozycji kobiety-dziwoląga, mężnej i uczonej. Mężnie i uczenie wycierać (wraz z partnerem/partnerką, albo sama) obesrane pupsko niemowlęcia, gotować ravioli, czytać Heideggera, pływać, słuchać muzyki, smarować się balsamem do ciała, pisać wiersze. Po prostu, robić swoje.

PS. Debiutować to może ktoś, a jeśli chodzi o program, to może się rozpocząć jego emisja. Bywa.

Reklamy
Published in: on 08/20/2009 at 15:36  16 komentarzy  
Tags:

The URI to TrackBack this entry is: https://pawianprzydrodze.wordpress.com/2009/08/20/ach-jak-przyjemnie-czyli-wysilki-niektorych-bysmy-zyly-lepiej-%e2%80%93-dostatnio-i-z-godnoscia/trackback/

RSS feed for comments on this post.

16 komentarzyDodaj komentarz

  1. Pawianie, nic dodać, nic ująć.
    Choć oczywiście coś jednak od siebie dodam 🙂 na temat głupot opowiadanych przez polskich biskupów. Jako „wierna” przestałam się denerwować tym, co oni plotą. Owszem, czasem mnie coś zirytuje, ale staram się z tego raczej śmiać, bo szkoda moich nerwów. I nieustająco chwalę sobie pobyt w Stanach, bo tutejszy Kościół Katolicki a polski – to jak niebo a ziemia. Nie wiem tylko, jak długo to potrwa, mój mąż ateista straszy mnie od dawna, że skończy się to wszystko ekskomuniką i stosem, a przynajmniej obcinaniem członków 😉

  2. Pawianie drogi, że tak pozwolę sobie na niczym, poza długą historią czytania Twej twórczości, acz przy braku zacięcia komentatorskiego, nieuzasadnioną poufałość.

    Pomijając wszystko inne, a także pozostałe aspekty naszego wielce skomplikowanego systemu ubezpieczeń społecznych, pozwól, że zapytam o rzecz następującą. Czy i czym miałoby być uzasadnione płacenie renty przez Państwo, czyli Ciebie, Pana, Panią, komuś, kto przez całe dotychczasowe życie pracą się nie skalał? Albo skalał nieznacznie? Podnosisz dzieci i dom. A jeśli ktoś zatrudnia sobie służbę i opiekunkę do dziecka albo dzieci wcale nie ma? Albo już odchował? Co stoi na przeszkodzie, aby zaczął pracować? Ja wiem, że taka osoba zwykle nie ma kwalifikacji i może nawet szczególnej chęci do rozpoczęcia pracy – była presja społeczna na domokurzenie, więc się nie kształciła, albo jej wykształcenie utraciło wartość. Wiem też, że pracodawcy mogą nie pałać wielką chęcią do zatrudniania takich osób. Dlatego też ci wstrętni ekonomiści z zacytowanego przez Ciebie artykułu nie żądali zabrania już teraz czegokolwiek i wysiudania wdów na bruk. Postulowali usunięcie możliwości nabywania takich uprawnień. I, jak rozumiem, w domyśle, przebudowywanie struktury rynku pracy czy też świadomości społecznej, żeby kobieta nie musiała wybierać między pracą a domem i dziećmi. Żeby mogła wybierać – znając i akceptując konsekwencje. Małżonek może płacić ze swej pensji składkę emerytalną również dla niepracującego małżonka. Może ubezpieczyć się na życie aby wdowa dostawała rentę od zakładu ubezpieczeń. Może w końcu odkładać gdzieś na koncie na czarną godzinę, aby wdowa miała z czego żyć i nie musiała pracować kiedy on kopyrtnie. Zauważ zresztą w o ile gorszej sytuacji są te kobiety, które zajmując się domem i dziećmi dodatkowo cały czas pracują – one w razie śmierci męża guzik dostaną, a pracować muszą.

    Pozdrawiam uwielbieńczo

  3. Zgadzam się njegr z tym, że owych uprawnień nie można by było już nabywać, że od dziś (od powstania pomysłu) koniec. jednakże, prawo nie może działać wstecz. Jesli Henryka z Henrykiem się umawiali, wiedząc, że takie coś jest, to świństwem byłoby to zabierać. Pozdrawiam serdecznie.
    PS. Pawian lubi być „drogim Pawianem” 🙂

  4. Czytając Nycza Oświeconego, przypomniał mi się ślub znajomych i teksty (liturgie? tfurczości własne? – nie znam się na tym) wygłaszane przez księdza. Dowiedziałam się z nich np. że (uwaga!)… „kobieta jest najlepszym przyjacielem człowieka” 🙂 Trochę mi opadła szczęka, bo nie spodziewałam się, że w XXI w. takie przekonanie jeszcze panuje wśród Panów w Sukienkach z Guziczkami, a jednak… Oprócz tego dowiedziałam się, że ona (czyt.: Panna Młoda) jest „Płodną Gałęzią Winną” oraz „Służebnicą Pańską” i że przy stole ich powinno siedzieć wielu synów (o córkach nie wspomniano, pewnie przypadkowo) 🙂

  5. Ja też ostatnio byłam na ślubie i usłyszałam wiele takich, ale najbardziej mną wstrząsnęło:
    ” z radością wychowujcie zdrowe potomstwo, którym was Bóg obdarzy”.
    Pawian pyta grzecznie, a jak będzie chore to co: pierdolnąć w łeb polanem?

  6. Pawian nie został ubogacony łaską wiary i widać skutki – reprezentuje cywilizację śmierci, głosi głęboko niesłuszne poglądy i bezwstydnie demonstruje przewagę nad Łasicem, zamiast wyszeptać zmysłowo: „Najdroższy Łasicu, znalezienie okularów to zadanie ponad siły takiego słabego kobieciątka jak ja, tylko wspaniały supersamiec Alfa&Omega może dokonać tak heroicznego wyczynu.”

    P.S. W kwestii pierdolnięcia polanem jestem za – zdrowe i chore, jak leci.

  7. @Senda:

    „Feminizm to radykalne przekonanie, że kobieta jest człowiekiem” (Cheris Kramerae)

  8. Zastanawia mnie pewna prawidłowość. Fundusz Alimentacyjny można było na pewien czas zlikwidować, bo jego beneficjentkami były głównie samotne matki, a w zasadzie ich dzieci. Samotne znaczy same sobie winne. Gdy likwidowano Fundusz, arcybiskup Nycz i inni Panowie w Sukienkach nie protestowali. Ostatecznie – po protestach – Fundusz przywrócono.
    Propozycja, by uniemożliwić nabywanie prawa do renty po zmarłym małżonku też dotyczy w głównej mierze kobiet. Rzeczywiście, roztropny i przewidujący Pan Henryk powinien materialnie zabezpieczyć Szanowną Henrykę na wypadek swojej śmierci. Zgadzam się, jeśli chodzi o utrzymanie standardu życia – ale nie jeśli chodzi o pieniądze na przeżycie.

    Propozycji reformy KRUS, która z pewnością mogłaby zmniejszyć deficyt budżetowy, jakoś nie wysuwa się tak bezceremonialnie. O podatku dochodowym dla rolników jakoś nie słychać, łatwiej dołożyć innym – niech miastowi płacą 40%, a co tam – niech płacą i 50%.
    Tam, gdzie świadczenia są skierowane głównie do kobiet (i ich dzieci) tnie się łatwiej. 45-letnie wdowy i samotne matki nie urządzą blokady dróg, nie spalą opon – a przede wszystkim – nie wyjdą z koalicji. Ot,co.

    A Arcybiskup Nycz nadal milczy.

  9. myślę, że nie powinnyśmy odpowiadać na apel biskupa. ani nawet rozważać zawartych w nim treści. odbieranie połowie ludzkości pełnych praw ludzkich nie zasługuje na komentarz. sokrates coś wspomniał, że jak cię osioł kopnie nie idziesz z tym do sądu.

  10. no jak pawian tak pisze , to ja sie ciesze , bo ja juz nie muszę. Cóż za oszczędność czasu i zdrowia. Podpisze sie tylko pod tym co napisano by poparcie wyrazić.

  11. Racz bezcenny (jeśli lubisz być drogim Pawianem) Pawianie spostrzec, że niejaki Nycz wyróżnia się „in plus” erudycją i postawą wśród kurialnego towarzystwa. Nycz to umiarkowany postęp w granicach prawa
    😉
    Czemu nie odpowiada Ci tytuł programu „u fryzjera”?
    Toż to postęp – jeszcze parenaście lat temu byłby tytuł „z magla”.(czepiasz się?)
    Żeby było ciekawie Lewiatanem obfitującym w nowatrosko oszczędnościowe idee kieruje kobieta 🙂
    Wyobrazić sobie usiłuję reakcję hierarchów kościoła na rzucone tu hasło radyklanej (ergo sprawiedliwej)reformy KRUSU – wszak klienci tej instytucji to 80% bazy kościoła… co najmniej ekskomunika na autorów?
    Osobiście, od jakiegoś czasu uznaję pretensje kobiet do bycia gatunkiem człowieczym. 🙂

  12. nie jest przerażające to że kościół wypacza role kobiety i jej funkcje w rodzinie i społeczeństwie, ponieważ robił to od zawsze i zawsze już będzie robił. Przerażające jest to że wciąż duża cześć społeczeństwa qpuje ten „towar”, poddaje się temu szwindlowi.

  13. @nameste: zapisuję w notatniku. Zawsze podejrzewałam, że żywię radykalne przekonania – teraz mam pewność…
    @wilk: istotna różnica polega na tym, że za czasów Sokratesa osioł nie miał dostępu do środków masowego przekazu. Poza tym nie wiem czemu, ale razi me delikatne uszy fakt, że taki Nycz jeden z drugim nie mówi „CHRZEŚCIJAŃSKIE kobiety powinny”, ale un jeden z drugim wszystkie kobiety wrzuca do jednego wora, do czego prawa matołowi nie daję! Jakoś, qrna, ręka sama sięga po polano…

  14. @Senda: On nawet chyba (Nycz, tzn.) powinien mówić KATOLICKIE kobiety. A po polano to niech ręka nie sięga. Pomidory, jaja świeże, kondomiki kisielem z mąki ziemniaczanej i wody wypełnione, ale nie gorącym w żadnym razie. Subtelna broń damie wszak przystoi bardziej. :}
    miau

  15. witaj po przerwie drogi Pawianie. miło znów czytać twe mądre słowa;)

    Lewiatanem kieruje kobieta, ale świadczy to właśnie o tym, że polski feminizm jest bardzo podzielony. wszak pani Bochniarz brała udział w organizacji kongresu kobiet polskich, na którym zabierano głos w wielu sprawach, ale tylko Agnieszka Graff powiedziała dobitnie, że najwiekszymi przegranymi naszej transformacji są niezamożne kobiety. p. Bochniarz, Pawian czy ja nie martwimy się o to, czy będziemy miały renty wdowie, bo same pracujemy na swój sukces, ekonomiczny też. a ile kobiet nie ma nawet szans na spróbowanie, jak to jest taki sukces odnosić. dla nich tylko tesco i podobne miejsca zostały. a zarabiajac tyle, co tam, to najwyżej można kolejny miesiąc przeżyć, o zapracowaniu na godne życie nie ma mowy.
    i nie chcę potepiać w czambuł sieci handlowych, no bo jednak jako chyba jedyne dają szansę wykluczonym pracować – najpierw przyjmowali do pracy niewykwalifikowane kobiety, potem emerytki (i emerytów, generalnie osoby starsze wyrzucone z rynku pracy), ostatnio obsługiwała mnie osoba głuchoniema.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: