Przygoda świąteczna, czyli pospolitość skrzecząca dość niestosownie

KLEOFAS
A cóż mawa czynić? Wstańwa,
Do Jeruzalem się wróćwa.
Powiewa to zwolennikom
I drugim, co tam przy nich są,
Co się nam w drodze przydało
I wszytko, jak się co działo..

(Mikołaj z Wilkowiecka)

Święta zaczęły się na wsi. W sobotę się zaczęły, bo dla Pawiana to najmilszy dzień świąt. Ja wiem, że nie o to chodzi, że dopiero w niedzielę, ale pożytek ateisty z dni świątecznych jest taki, że można sobie samemu wybierać, co nam najbardziej pasuje. Dobra, Pawian ściemniał nie będzie i powie od razu, o co chodzi. Sobota jest najfajniejsza, bo można Łasica i Borsuka zabrać na wieś i nie ma żadnych krewnych, którzy tłumnie pawiańskich rodziców w święta odwiedzają. Można rzec, że pawiańscy rodzice są bardzo popularni w rodzinnych rankingach i już na przykład wczoraj podobno drzwi się nie zamykały, a Pawian, no cóż, nie przepada. Jest egoistyczną świnią i lubi mieć wieś, wraz z rodzicami, siostrą i psami wyłącznie dla własnej przyjemności.

W każdym razie Pawian, Łasic i Borsuk (rekonwalescent) spędzili uroczy dzień. Borsuka to nawet werandować chcieli w kocyku, ale (bestia) zwiał i przykryty kwiecistą chustką, rozkoszy kąpieli słonecznej zażywał bez poduszeczki i kocyka, na foteliku przed domem i coraz tłuściejszy się robił, jak i my, od tych wszystkich smakołyków donoszonych przez pawiańskich rodziców. Psy rozrabiały w tle, jak zawsze.

Po tym przydługim wstępie, Pawian przechodzi wreszcie ad rem. Chodzi, najmocniej Państwa przepraszam, o kupę. A raczej o olbrzymie ptasie guano. Jakaś ptasia świnia narobiła nam na samochód. Na przednią szybę i na maskę. W ogóle, to chyba był ptak z problemami trawiennymi, albo niesprawna kloaką, bo samochodowi mojej siostrzycy też się dostało. Z szyby, to jeszcze jakoś zlazło, jak się mocno pokropiło, ale reszta została i Łasica umiłowanie porządku, estetyki i powszechnego ładu raziła. Dlatego też, po śniadaniu w niedzielę, została podjęta, jakże ważna decyzja, objawiona dwoma słowami: myjnia samochodowa. Pawian co prawda aż pisnął z uciechy, bo pasjami uwielbia myjnie, jednakże trochę głupio mu się zrobiło, bo tak jakoś… Można by powiedzieć krótko, że “trza być w butach na weselu”, czyli “znaj proporcjum, mocium panie”. Z drugiej jednak strony, jak się już powiedziało “a”, jak ateista, to chyba wyjścia nie ma i dylematów być nie powinno. W każdym razie wsiedlim i pojechalim. Cóż zobaczylim? Kolejkę.

Szczęki nam opadły, uszyska zwisły, bo kolejka była (godzina 14.30 w najważniejsze święto katolickie) ogromna. Przed nami było aż sześć osób do pluchania. Proszę mi wyjaśnić, bo Pawian od wczoraj trwa w osłupieniu, rozumie że to duże miasto, ale… Pawian i łasic dupska w troki wzięli i do innej myjni się przenieśli. Chytreńko pojechaliśmy na tzw. “totalne zadupie”. I co? Oba stanowiska myciowe zajętymi były, a jak już stanęliśmy w kolejeczce, to zaraz za nami się ustawiły kolejne trzy pojazdy. No jak w okresie PRL-u, gdy “coś” do sklepu rzucili.

Guano zostało umyte, ale pytania pozostały. Pawian odebrał wychowanie religijne i jeszcze ma całkiem dobrą pamięć, dlatego od wczoraj ze zdumienia wyjść nie może.

Pawiana uczyli, że jest to najważniejsze święto. Że to jest sedno wiary – zmartwychwstanie. Czy wierzą Państwo w to, że wszyscy ateiści z pawiańskiego miasta umówili się w myjni, w pierwszy dzień świąt? Nie? Pawian przyzna, że także nie wierzy. Ja wiem, że nie ma zakazu, żeby w święta kościelne samochód myć, ale uczono mnie także, że właściwe podejście do dni świątecznych jest niesłychanie ważne. Nie będzie Pawian cudzych uczynków oceniał, ale dziwił się będzie… I tyle, sprawa zostaje bez pointy, bo Pawianowi nic do głowy nie przychodzi.

 

 

Reklamy
Published in: on 04/13/2009 at 10:42  13 komentarzy  
Tags: ,

The URI to TrackBack this entry is: https://pawianprzydrodze.wordpress.com/2009/04/13/przygoda-swiateczna-czyli-pospolitosc-skrzeczaca-dosc-niestosownie/trackback/

RSS feed for comments on this post.

13 komentarzyDodaj komentarz

  1. Chyba Oliveira cytował statystyki, z których wynikało, że w Polsce jest 90% katolików, z czego 60% wierzy w Boga… czy jakoś podobnie:)

    Twój tekst Pawianie pobrzmiewa żalem, a przecież opisane zjawisko to powód do radości – oto coraz większa grupa ludzi w życiu codziennym kieruje się logiką zamiast zaglądać do Deuteronomium czy fafnastej sury. Jest brudne znaczy trzeba umyć. Jestem głodny, trzeba coś zjeść. Brakuje drzewa na opał, trzeba narąbać. Cieszyć się trzeba. 🙂

  2. no ładnie- jedak jesteśmy bardziej czyściochami 🙂

  3. Wiesz, mnie chodzi chyba o pryncypia. Jak się wierzy, to się wierzy, a nie udaje. Albo-albo. A nie taka jakaś logika pokrętna. Panu Bogu świeczkę, a myjni żetonik… 😐

  4. Może ci ludzie wierzą. W jakiegoś boga, siłę wyższą, stwórcę wszystkiego z którym od czasu do czasu chcieliby się porozumieć, więc chodzą do kościołów. Ale musi być cholernie trudno tak naprawdę uwierzyć w to, że Wszechmocny i Wszechwiedzący Stwórca całego skomplikowanego wszechświata chce żeby nie jedli kiełbasy w piątek.

  5. Twoja historia przypomina mi inną, bardzo podobną, ale dla odmiany z wyjaśnieniem. Na święta przyjechał mój brat bardzo pięknym samochodem, tym razem trochę brzydszym, bo brudnym. Sprowadził matkę na dół, drzwi otwiera, do kościoła wieźć ją chce. Wtenczas matka zobaczyła brud na masce i zaparła się nogami, że brudnym autem ona do kościoła nie pojedzie, bo to wstyd. Po czym wróciła do domu.
    Ale zaraz wyszła – z wiaderkiem i gąbką. W „kościółkowym” ubraniu rzuciła się myć samochód. Na moją uwagę, że właśnie łamie przykazanie o święceniu dnia świętego,zawahała się chwilę, ale zaraz odrzekła coś, co od zawsze było argumentem kończącym wszelkie trudne dyskusje: „Głupia jesteś”.
    Moja matka reprezentuje tutaj szeregowego katolika: Bóg Bogiem, a i tak ważniejsze, co sąsiedzi powiedzą. Myślę, że działa tu też świadomość odroczenia w czasie kary za łamanie przykazania (odroczenie do Dnia Sądu), obmowa sąsiedzka zaś spotkałaby ją natychmiast.

  6. Koleżanka moja bliska przyjmowała wczoraj babcię Prawdziwą Katoliczkę. Oderwawszy się od stołu pełnego miłości bliźniego poskarżyła się, że ma tego dość i najchętniej to by sobie poszła do ogródka pielić. Wiadomo jednak było, że w pierwszej sekundzie od wyrwania najmarniejszego chwaścika, na głowie będzie mieć babcię i pretensję, że Dnia nie święci. Tymczasem właśnie uświęciłaby ów Dzień pożytecznym czynem zamiast czczym gadaniem.

  7. Tootik: „Myślę, że działa tu też świadomość odroczenia w czasie kary za łamanie przykazania (odroczenie do Dnia Sądu), obmowa sąsiedzka zaś spotkałaby ją natychmiast” – touche 🙂
    Gaba: Jakbym pawiańskiego ojca słyszała, że on będzie czcił pracą 😀
    Freelancer: omijanie postu kojarzy mi się zawsze z bobrowymi ogonami, jako że bóbr pływa, a to znaczy, że nie jest mięsem…

  8. Czyli w myjni ubywa wiary lub też ekspolatowanie myjni preszkadza wierzyć? Wystko da się pogodzić. Osobiście dostrzegam nawet pewne związki – czyż w myciu bryczki nie można dostrzec mistycznych aspektów symboliki odrodzeniowej 🙂
    Stwierdzam, że Pawian odkrył kolejną niszę – no bo niby czemu nie odprawiać nabożeństw w myjniach w trakcie oczekiwania na i pucowania samochodu?
    Ukłony (od przejedzoneg ciała)

  9. A może to byli prawdziwi katolicy, ci którzy obchodzą Triduum Paschalne (czyli od wielkiego czwartku po niedzielny poranek z nocą sobotniego czuwania włącznie)? Dla nich święta kończą się momentem zmartwychwstania.

  10. i obmyj nasz z grzechów naszych jako i my obmywamy nasze pojazdy…

  11. Wszystko przez te ptaki niebieskie, co to nie orzą, nie sieją, a defekują!

  12. Wiem, że Pawian jest idealistą i nigdy nie przyszłoby mu do głowy, że można nie przestrzegać zasad, które się wyznaje, ale czy naprawdę jest aż tak naiwny, żeby wierzyć, że dla większości Polaków religia ma jakieś głębsze znaczenie?

  13. Loneshewolf: Pawian nie wie. Pawian ma znajomych wśód ateistów, albo wsród wierzących, ale takich, dla których ma… Pawian przeprowadzi badania terenowe, to się dowie.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: