Świąteczne barany z masła, czyli poglądy obrotowe

Idę podwórkiem. I nagle

Podbiega do mnie sześcioletni chłopczyk

W poziomkach policzków.

W ręce trzyma drewniany pistolet.

„Pif! Paf!” strzela w moim kierunku.

Potem chowa broń do kieszeni.

„Robota skończona” mówi i odchodzi.

Jestem przerażona. W czasie Wielkiego Tygodnia? Oczywiście mnie nic do tego, mnie nic do cudzej religii, ale zamiast refleksji, zamiast zadumy i skupienia nad cierpieniem człowieka-boga, który właśnie umiera (symbolicznie) w wielkim bólu i męce, właśnie składa najwyższą ofiarę, która powinna być niezwykle znacząca dla jego wyznawców… A tu takie coś? Oczywiście można stwierdzić, że jak się ktoś bawi z zepsuj-zabawami, to ponosi tego faktu konsekwencje. I na tym poprzestać, bo co takiego Pawiana obchodzi Marcin Libicki? Jego poglądy są zadziwiające, przyznam, że najbardziej zadziwia mnie ta wypowiedź, że niewierzący mogą być porządnymi ludźmi, jeśli wychowywani są przez wierzącą matkę, ale nie o to chodzi. Europoseł może mieć takie poglądy jakie chce, a jeśli jest grupa ludzi, którzy go wybierają, to Pawian grzecznie się godzi z zasadami demokracji. Sprawa dotyczy czegoś innego.

Zaczęło się, jak dla mnie, od Kaczmarka. Na forach pod artykułami omawiającymi kto, kiedy i w jakim krawacie, gdzieś tam po hotelu latał pojawiła się masa głosów zwolenników PiS-u, którzy rzucali grubym słowem w klawiaturę i z dnia na dzień, z chwili na chwilę, z sekundy na sekundę zmieniali zdanie o człowieku. Podobnie łatwo przeinaczana w mózgach niektórych PiS-owskich zwolenników była sprawa z Lepperem i Giertychem w rządzie. Ot, niedawni współpracownicy, gromada “poputczików”, konieczność, prawie że historyczna, stała się nagle wstydliwie pomijana milczeniem, zasłonięta sklerozą. Na mocy arbitralnej decyzji partyjnej wczorajsi przyjaciele stawali się Oceanią, czy czymś takim. I zostawali tak łatwo wymazani z mózgów, jakby nigdy nie istnieli. Biedny Winston Smith z XXI w., który już nigdy nie odnajdzie tekstów gazetowych, które przypomniałyby mu przeszłość. Nie dlatego, że spłonęły, ale dlatego, że tak łatwo zapomina o swoich poglądach. I jest głęboko przekonany, chociaż częściej mówi, że “ma przekonanie”, że wróg czai się wszędzie. A zdemaskowany jako wróg wczorajszy przyjaciel, nigdy owym przyjacielem nie był.

Bezbłędny,

w myleniu poglądów

W niezbitych dowodach,

które sobie przeczą.

Zagubieni w dwójmyśleniu, czekający z nadzieją na oficjalną partyjną linię, która pomoże im zdefiniować świat wedle kategorii czarne-białe i żadne inne. Marzy mi się polska prawica. Polska prawica poważna, polska prawica honorowa, odpowiedzialna i inteligentna. Czy mogę wierzyć, że się stanie? Patrząc na wypowiedzi niektórych Internautów odkrywam, z coraz większym naiwnym zdumieniem, że “duch Lenina wiecznie żywy” jest. Jak można uwierzyć w numer z “podwójnymi standardami”, wiedząc że Marcin Libicki trzykrotnie składał oświadczenie lustracyjne (i czytając jego biografię, której żadni mali ludzie nie będą mogli zdyskredytować)? A drugim okiem patrzeć na pana Kryże? I nadal wszystko w porządku? I nadal wszystko jasne? Żadnych wątpliwości? Żadnych pytań? Widocznie tak najłatwiej.

Ostrzegam cię przed tobą.

Nie miej do siebie zaufania.

Możesz sobie strzelić w tył głowy

nawet nie wiedząc kiedy.

[…]

Nie ufaj swojej prawej ręce.

Może podpisać na ciebie wyrok śmierci.

Nie ufaj swojej lewej ręce

jest zdolna być prawą.

Nigdy nie będę głosować na Libickiego, ale to nie przeszkadza mi szanować tego, co robił. Jeśli będzie mi dane, to będę walczyć z jego poglądami, ale nie będę go nikczemnie dyskredytować. Nie będę czytać paszkwili prosto z quasi-naukowego politycznego zaplecza historii pisanej przez małych ludzi. Nie dlatego, że JA WIEM I OCENIAM, tylko dlatego, że myślę, wątpię, rozważam, analizuję. Tym się różnimy, że ja nie przyjmuję na wiarę, niełatwo wyczyścić mi pamięć, niemożliwym jest bym nienawidziła, nikt nie nauczy mnie nowych słów, które zmieniają z dnia na dzień znaczenie. Nie chodzi o to, że jestem jako ta skała, ale żeby mnie przekonać, trzeba mieć w ręku chociaż strzęp argumentu, a nie potwarz, wyzwisko, pomówienie, plotkę i zbrukaną świństwem duszę.

Stada agentów pasą się na politycznych łąkach. Kto jeszcze? No kto jeszcze? Wrzucając w błoto wszystkie autorytety, galopujący na psach wojny nie dostrzegają faktu, że już wszystko upaprane błotem. Kto czysty? “Wódz… a za wodzem – nic”.

Raz do koła, raz do koła. Można śmiać się, że historia powtarza się jako farsa. Jak to możliwe, że ta farsa dotyka ludzi wielkich formatem (bez względu na to czy zgadzam się z ich poglądami, a nawet czy ich szanuję), takich jak Wałęsa, czy Libicki, a ludzie mali, nikczemni pławią się w sławie i wyznaczają normy moralne.

Jeżeli przyśni ci się władza

nie wychodź przez tydzień

z ust.

Jestem przerażona tym, co sobie sami zrobiliśmy. Jestem przerażona spektaklem nienawiści w czasie Wielkiego Tygodnia. Mnie by do głowy nie przyszło… Ale widocznie tacy jak ja nie mają racji, bo za cicho mówią. Widocznie nie ma racji Ewa Milewicz, która oddaje order. Jej nie słychać, bo nikt nie będzie “się tym szczególnie przejmował”. A szkoda. Słychać tych, co wrzeszczą. Do czasu – mam nadzieję, że do czasu.

PS. W tekście użyto fragmentów wierszy Ewy Lipskiej

 

Reklamy
Published in: on 04/10/2009 at 12:39  6 komentarzy  
Tags: , ,

The URI to TrackBack this entry is: https://pawianprzydrodze.wordpress.com/2009/04/10/swiateczne-barany-z-masla-czyli-poglady-obrotowe/trackback/

RSS feed for comments on this post.

6 komentarzyDodaj komentarz

  1. Celne i smutne! Bezprawie i niesprawiedliwość przebrane w ludzką skórę…

    Pozdrawiam świątecznie życząc spokoju ducha

  2. Przez Ewę Milewicz przelała się spora fala pseudo-patriotycznego ujadania po oddaniu przez nią odznaczenia.
    Jakoś ten nasz najlepszy ze światów tak zbudowany, że tych zdolnych do samodzielnego myślenia i rozumienia jest skromny procencik ale łaczy ich silny instynkt stadny. Ma się to do demokracji w taki sposób, że demokracja traci sens – jest własnym wrogiem. Siłą rzeczy miałkiej umysłowo większości, mniejszość wykłada znaczenie i skutki poczynań i „kanalizuje” zawiadujac owczym instynktom. Doświadczenie uczy, że trudniej o uczciwość i prawość niż o mądrość. Zatem wśród mądrych „rozjaśniaczy świata” mało tych z virtusem, i znacznie więce manipulatorów. Dar od Boga dany jakim jest charyzma – łatwość kontaktu i przekonywania ludzi – rzadko towarzyszy cnotom. Obserwowałem niegdyś z bardzo bliska człowieka, który panował nad tłumem niepodzielnie – robił z nim co zechciał. Mozna rzec samorodek charyzmy … niestety brakowało mu moralności i virtusu. Taki jeden może uczynić więcej zła niż zakon mnichów 😉
    Tak też jakoś się dzieje z partyjnością – po to ją powołano, by „skanalizować” tłum i zapanowąć nad tłuszczą…. najczęściej cynicznie bez cienia przeżywanego- rzetelnego virtusu.
    Jestem pod wrażeniem Pani Pawianowej esseiku tykającego istoty manipulowania wartościami – urągającego rozsądkowi i uczciwości. Chylę czoła.

  3. pisze jeszzce raz- bo mię wywaliło zez sieci- a to nie naiwne jest, pani Pawian, ze Pani oczekuje przyzwoitości i zasad od TYCH ludzi? Tu nie moralność, a skuteczność się liczy.

    ps. btw nie mogę już słuchać skowytu pana L.Dożywocie w tym PE chce odbębnić?

  4. Naiwne, Pani Joe, naiwne… Pawian już nie taki młody, a ciagle w naiwności ducha pyta: to tak można?

  5. Pan L. zwany Libickim, niczego złego w PiSie nie zauważał, dopóki go nie dotknęło odbicie lustra cji. I nie spodobało mu się to lustereczko, które zamiast powiedzieć, kto jest najmądrzejszy i najpatriotyczniejszy na świecie, wybełkotało, sapiąc, że na krysztale nie może być rysy!

    W jeden dzień panowie zmądrzeli i wyszli. To była chyba ILUMINACJA!

  6. pojęcia nie mam, o czym mowa, odciąłem się od mass-mediów i kupy z nich się toczącej, wolę tą kupę na głowie Krtka;)

    ale to chyba nic nowego, o czym Pawian pisze… the Sejm shit everyday.

    jedyny z tych świąt pożytek taki, że udało mi się nadgonić kilkanaście zaległych „kazań pawiańskich” 😉

    wesołych nie życzę, bo bez przesady z tą wesołością, ale spokojnych jak najbardziej!


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: