Zapis czynności absurdalnych, czyli wszystko wokół ciała

 257

 

 

 

 

 

 

 Zacznijmy od tego, że Pawian dziś biadoli, jojczy i popiskuje. Wszystko dlatego, że znienacka został napadnięty przez krawężnik. Szedł sobie nasz bohater wesolutki jak prosię w deszcz, a tu nagle krawężnik mu podłożył nogę. I trach! Pawian kulał się po skrzyżowaniu, raz mając na wierzchu uszka, a raz przeciwpołożnie. W wyniku zajścia Pawian poniósł uszczerbek na godności osobistej, a także na ciele. Już od dawna wiadomo, że Pawian jest maszyną samobieżną, autodestrukcyjną. Do potłuczeń i otrać dołączył się katar, pewnie to było tak, że Pawian się turlał po asfalcie, a zarazki po nim skakały. Poza tym brudno było, a jak jest brud, to i są zarazki. Drodzy państwo, proszę  nie upadać, bo jeszcze cos brzydkiego załapiecie. No i taki nieszczęsny Pawian siedzi, nos przykłada do szyby, rozczula się nad sobą, bo z nosem jak sikawka i kolanami w kolorze sinokoperkowym na basen nie pójdzie.

Pawian już dawno Różowej na basenie powiedział, że największe mięśnie to mu się robią na nozdrzach, bo sapie jak wieloryb. Dlaczego sapie? Może na tej samej zasadzie, jak gwiazdy tenisa, które po uderzeniu piłki wydają z siebie jęki niczym dusze potępione. W każdym razie dyskusje o mięśniach to najważniejszy element rytuałów pobasenowych. Idzie się ciemna ulicą i omawia różne dziwy, jak na przykład absurdalne dialogi usłyszane w szatni damskiej. Takie w rodzaju:

A: Ja noszę rozmiar 38, bo lubię taki luz w spodniach…

B: Chciałabyś mieszkać w Urugwaju?

A: A co? Tam wszyscy noszą 38?

Po usłyszeniu tej wymiany myśli przez trzydzieści sekund wycierałyśmy z Różową dokładnie twarze ręcznikami, bo nie byłyśmy w stanie zapanować nad homeryckim śmiechem, który nas zaczynał ogarniać. Podoba się Państwu? Mam lepsze:

– I na imprezie miałam bluzkę z dużym dekoltem. I stanik pod nią. A wszyscy chłopcy mówili, że mi piersi urosły, a ja mówiłam, że mam stanik. Ale wiesz, ja przecież go nie musze nosić. Mam takie jędrne piersi (tu spojrzenie pełne dumy na ręcznik zakrywający nieco jedną z trzeciorzędowych cech płciowych).

Pawian w kąciku z rozpaczą: o matko…

Różowa (pytająco): Van Klomp?

Pawian (rzeczowo, aczkolwiek po cichu): W tytule było z wielkim, a nie z obwisłym…

Jak się Państwo domyślają na basenie wszystko się kręci wokół ciała. Rozbieramy, myjemy, katujemy kolejnymi odległościami, myjemy, wycieramy, nawilżamy, ubieramy. Jednakże… Pawian lubi podejście kompleksowe, analityczne i przepełnione refleksjami natury ogólnej. Dlatego od razu rozpoczął badania dotyczące zachowania naczelnych w szatni. Sam mógł jedynie zbierać materiał w części żeńskiej, ale dzięki zaufanej siatce szpiegowskiej dowiedział się tego, co czyni się w części męskiej. Różnice są fascynujące i wstrząsające.

Otóż mężczyźni wychodzą z basenu, ściągają gaty (faktem jest, że do dziś nie możemy dojść do siebie z Różową, po widoku pewnego człeka otulonego w partiach genitalnych różowo-fioletową lekko świecącą materią, mocno obcisłą) i po prostu się szorują. Na golasa. Tu koniec wizyty pod prysznicami męskimi. Natomiast kobiety… 98% populacji polskich kobiet basenicznych wchodzi pod prysznic w kostiumie i szoruje owa lycrę, bądź microfibrę, czy jak to się nazywa, aż piszczy. Mydlą, spłukują, powtarzają czynności. A następnie w czeluściach ręcznika, z niesłychanie imponującymi zdolnościami ekwilibrystyczno-gimnastycznymi ów kostium ściągają. Pawian nie jest voyerystą, ale za każdym razem, gdy to widzi, zastyga w zdumieniu z opadniętą szczęką.

Gdy Pawian przyszedł na basen po raz pierwszy, to właśnie był po lekturze Foucaulta (jak można się domyślać była to Historia seksualności), bo studenci go prosili, żeby się wraz z nimi pochylił nad tym tekstem. W związku z tym Pawian (bardzo Państwa przeprasza, ale musi to napisać) kąpie się po pływaniu na golasa. No bo jak? Ze studentami to może omawiać i rozmawiać, a potem zakrywać się szczelnie? Powodować rozmijanie się teorii i praktyki? Pranie kostiumu odstawiać? Niezrozumiałe i nielogiczne. A że jakaś pani zobaczy półdupki Pawiana? W końcu ma takie same, nieprawdaż? Toż samo z resztą ciała. Mężczyźni prężący z dumą swe fallusy, albo też po prostu podchodzący do kwestii ciała w sposób naturalny (nie mylić z prawem naturalnym – dodał złośliwy Pawian) i kobiety, których ciało w reklamie stanowi wabik, wykorzystywany nawet w przypadku gładzi szpachlowej, nawet we własnej, izolowanej płciowo przestrzeni nie dają sobie rady z własną cielesnością. Ostatnio Pawian usłyszał o pewnej pani, której mąż zabronił chodzenia do ginekologa-mężczyzny, bo był zazdrosny. To frustracja potężna, być zazdrosnym o wziernik. Ale to tylko dygresja na marginesie, bo Pawiana nurtuje trochę inny zestaw pytań.

Dlaczego? Pawian doda, że owa cecha skromności i zasłaniania sromu z przyległościami objawiła mu się po raz pierwszy na polskim basenie. Pół roku temu. I do dziś nasz bohater, dwa razy w tygodniu wieczorami, myśli o przyczynach takiego postępowania. Za granicą damskie prysznice, przebieralnie wyglądają zgoła (no właśnie: “z-goła”) inaczej. Wstydzimy się? Mamy kompleksy? Uważamy za niestosowne? Może to po prostu prowincjonalna pływalnia? No, na litość bogów Olimpu, dlaczego nie można koleżance z toru pływackiego pokazać kawałka pupy? A mówić już o tym można, o czym dobitnie świadczy podany wcześniej dialog? O kobieca pupo! O Wenus Kallipygos! Objaw się przede mną w tej białokafelkowanej szatni. Objaw mi swą tajemnicę. Wyjdź spod prysznica odziana jedynie w pianę żelu pod prysznic firmy “Dove”! Pawian przydrożny wnosząc ów okrzyk się żegna i idzie nękać swą uroczą stomatolog.

Przypisy:

http://www.piccolabuh.com/public/blog/uploads/2007/11/1a-francisco-goya-la-maya-desnuda-1789-1805-madrid-museo-del-prado.jpg 

http://213.23.136.106/bilder/jpg/257.jpg

1a-francisco-goya-la-maya-desnuda-1789-1805-madrid-museo-del-prado

Reklamy
Published in: on 03/06/2009 at 14:42  18 Komentarzy  
Tags: ,

The URI to TrackBack this entry is: https://pawianprzydrodze.wordpress.com/2009/03/06/zapis-czynnosci-absurdalnych-czyli-wszystko-wokol-ciala/trackback/

RSS feed for comments on this post.

18 KomentarzyDodaj komentarz

  1. Jako żywo stanęła mi w pamięci scena sprzed jakiś 9-10 lat. Miejsce akcji – baseny termalne na Słowacji, a dokładnie szatnia damska pełna Czeszek, Polek i Niemek, a może Austriaczek, w każdym razie kobiet niemieckojęzycznych (Słowaczek jakoś nie było słychać…). Szatnia przestronna i czysta, szafki w równych rzędach, a w jednym kącie tłum kobiet. Okazało się, że za ostatnim rzędem szafek ktoś uczynny zawiesił na sznurku kawałek tkaniny, a przed nim kotłował się tłum Polek w wieku od podstawówki wzwyż, które za punkt honoru stawiały sobie zmianę garderoby w „godnych” warunkach… Pamiętam, że koleżanka przez cały nasz pobyt snuła teorię skrzętnie skrywanej polskiej trzeciej piersi :-))

  2. na moim prowincjonalnym basenie kilka lat temu smialam paradowac w szatni damskiej na golasa i jeszcze sie balsamowac! niestety, w tej samej chwili skonczyly sie lekcje plywania dla dzieci w wieku wczesnoszkolnym. do szatni wtargnely matki niewiele starsze ode mnie i zaczely te dzieci wycierac, suszyc, opatulac, machac roznokolorowymi szmatami. w koncu jedna krzywo sie spojrzala i powiedziala do mnie i do mej towarzyszki „ale dziewczyny, moze byscie sie tak ubraly, ttuaj male dziewczynki sa”. zatkalo mnie najpierw takie spoufalanie sie obcych mi dam, a potem – i bardziej – fakt, o co chodzilo. spytalam grzecznie, czy male dziewczynki ciala kobiecego nie widzialy, na co odpowiedz dostalam krotka i pelna oburzenia. i sie zaczerwienilam, a to nie ja powinnam byla sie czerwienic!
    moja teroia ejst taka, ze polskie kobiety nie akceptuja swojego ciala i dlatego je przed postronnymi ludzmi chowaja. a matki je od dziecka w takim nastawieniu wychowuja, boc cialo kobiety to be, fuj, tylko myc, perfumowac, depilowac i zwalczac cellulitis na wszelkie sposoby.

  3. Ech, z sentymentem wspominam podróż (przeszło 10 lat temu) po Szwecji – na kempingu szło się pod prysznic, kiwało uprzejmie głową współużytkowniczkom tegoż i po prostu się dokonywało niezbędnych czynności bez zbędnej pruderii 🙂

  4. Oj, no bo jak? My, oazy nieczystości wszelakiej mamy swoje ciało, siedlisko notabenegrzechu pokazywać? Fujfujfuj… Że jadem ocieknę, kościół katolicki się kłania (świadomie tak to piszę, bo nie widzę powodu inaczej) i dziatek w tej religii chowanie.
    Ale że Ty, Pawianie, stomatologa katarem, to już naprawdę zgroza! 😉

  5. Muszę kocisko, muszę. Miałam ci ja wizytę zadekretowaną, a moja ukochana stomatolog rzekła, że maskę na siebie załozy, a nie odpuści, bo tęskni za mną 🙂
    Floxanna: ja mam największe doświadczenie włosko-kampingowe, tak samo
    Ingriid: bo dziewczynki mają nóżki trzymac razem i być skromne
    Zarazaa: jest to prawdopodobne, teoria z trzecią piersią. W Jamesie Bondzie, człowiek ze złotym pistoletem, niejaki Scaramanga, miał trzy sutki. A Matka_Polka nie może? 🙂 Całej piersi? Albośmy to jacy-tacy?

  6. Dupa to fabryka tabu. A może pierś, nie wiem. Jedna z najbardziej zdumiewających scen, które w tej materii widziałem, rozegrała się w Bułgarii gdzie wyłożyłem się na właściwym pasie piasku, o którym mi powiedziano, że to „Adamow płaż”. Przeszło obok dwóch chłopców, uznali, że za płotkiem jest jeszcze luźniej i wyłożyli się tam. Po 10 minutach słysząc okrutny rejwach zbliżyłem się do tych paru kołków rozgraniczających światy różnych płci i bardziej domyśliłem się niż zobaczyłem, że ten zwarty krąg nagich pań, naśmiewających się, wytykających coś palcami i powtarzających „Ewin płaż” w różnych intonacjach, wyjaśniał leżącym chłopcom niestosowność wykładania się w niewłaściwym miejscu. Aż wreszcie chłopcy podnieśli się i ze smutnie opuszczonymi głowami i penisami przenieśli się na właściwą stronę płotu. Panie były szczęśliwe, nie pamiętam czy odśpiewały hymn bułgarski czy tylko wykrzyczały się radośnie, ale bez wątpliwości było to jakby w piłce nożnej jakaś drużyna wygrała 30 do zera. Przepraszam jeśli opowiadanie nie ma sensu, ale nigdy nie rozumiałem tego co tam widziałem. Podpisano: andsol Forrest Gump.

  7. mam podobne obserwacje. Pruderyjny prowincjonalizm podszyty żle rozumianą religijnością. Ohyda. Chyba, że chodzisz na basen z podstawówką- a to wtedy zwracam honor- dziewczynki w tym wieku- wstydliwe 😉

    BTW chodziłam w niemieckim mieście do koedukacyjnej sauny przy basenie – nikt się tam specjalnie nie przejmował ani wyglądem ani latami- czasami nawet az za bardzo

  8. Problem ma głęboki korzeń i prawdę mówiąc dotyczy w mniejszym czy większym stopniu każdego. Przypominam sobie jak gdzieś czytałam zwierzenia pewnej kobiety. Jako 13-latka o coś spytała rodziców ze sfery seksualnej czym wywołała pewna i konsternacje i niezadowolenie, rodzice obiecali jej jednak książkę aby w odpowiednim czasie mogła się wszystkie dowiedzieć. Tym czasem edukowała się sama a jako prawie szesnastolatka miał chłopaka z którym zaczęła regularnie współżyć. Gdy obchodziła siedemnaste urodziny dostała od rodziców w prezencie grubą medyczną publikację. I wtedy zaczęło jej świtać w głowie że to jest ta obiecana kiedyś książka. Pruderyjność zaś spotkać można wszędzie i u każdego, jest jeszcze jej stopień. Po prostu w pruderyjności jesteśmy tak jak w mowie, niejako zanurzeni od niemal poczęcia. Wstyd towarzyszy każdemu, dostajemy go zanim nauczymy się mówić. O tym między innymi pisałam, gdy wspominałam słowa kolędy: że panna na czysta, że panna czysta porodziła syna” Robi to ogromne spustoszenie w psychice, w sferze seksualnej niż jesteśmy sobie wstanie wyobrazić. I to tak dziewczynek jak i chłopców. A w dorosłym życiu działa w podświadomości na zasadzie „schizofrenii seksualnej” czyli takiego rozdwojenia. Więc nie dziwota, że matki małych dziewczynek reagują na nagą kobietę jak reagują. Im do głowy nie przyjdzie że może się mylą,że nie tędy droga, a rozebrany człowiek czy chce czy nie zaczyna się czerwienić.
    PS. Jakby Pawian chciał mniej biadolić i popiskiwać to może skorzystać z Euphorbium w aerozolu, a na to stłuczone kolano ja osobiście zastosowałabym Arnikę 200 CH. Też może pomóc „w działaniach postomatologicznych” czyli w gojeniu.:))) Tutaj takie coś co ewentualnie przybliży temat, gdyby coś nie było znane.
    http://ezoteryka-gospodyni-domowej.blog.onet.pl/2,ID218244584,index.html
    Ciepło, sobotnio pozdrawiam

  9. Od razu widać,że Pawian mały szybki i niet u nievo komplieksov.
    We fińskiej łaźni nie bywałam, ale do tych japońskich, gdzie zdecydowana większość populacji nosi rozmiary w granicach eee… 32-36 (te ostatnie to wyjątkowo tłuste istoty), wślizgiwałam się zawsze na końcu lub bladym świtem w nadziei, że nikt nie będzie mi się ukradkiem przyglądał, ani chichotał pod nosem. Naturalnie tam jeszcze dochodził pewien aspekt… em… kulturowo-rasowy. Zawszeć to ciekawe, co taki różowy hipopotam robi w naszym onsenie…

  10. Lato. Gorąco. Maleńka plaża nad jeziorem. Zajeżdża busik z niemiecką rejestracją. Wychodzi rodzina Ona, On i troje małych dzieci.

    1. Mówią po swojemu dzień dobry.
    2. Rozbierają się do naga i radośnie wskakują do jeziora.
    3. Mówią po swojemu do widzenia i odjeżdżają.

    Na plaży zostaje otumaniona gromadka rodaków. W oddali słychać dźwięk dzwonu wzywającego na mszę.
    Paweł IV papież, przewrócił się grobie, żałując ze nie zniszczył owego jakże nieprzyzwoitego dzieła Michała Anioła. Niemiecka rodzina zrelaksowana i radosna, jechała prze siebie przyglądając się cudnym polskim krajobrazom.

    Serdecznosci

  11. Pawianie goły pod prysznicem! Dowiedziałem się niewiarygodnych rzeczy o tych damskich pomieszczeniach, bo niby skąd mógłbym to wiedzieć. Po męskiej stronie rzeczywiście goło i wesoło oraz higienicznie…

  12. to jest straszne, co mi zrobiłaś… zniszczyłaś moje starannie pielęgnowane wyobrażenia o damskiej szatni (tu rozpaczliwy szloch)

  13. Eeee… W większości szatni basenowych, w których bywałam, zachowania z powyższego opisu były niszowe wielce. Owszem, osobiście nieraz tęskniłam do jakiegoś namiociku, gdy obok przebierały się hoże dziewoje w rozmiarze najwyżej 36, mooooże 38, a ja, z moimi hektarami powierzchni, czułam się jak plażowy wieloryb – ale jakiejś tendencji do maskowań nie zarejestrowałam. Owszem, jakieś dwie czy trzy sztuki upierały się przy przedzierzganiu w kabinach, ale cała reszta – w wieku różnistym, między 18 a 68, latała świecąc gołym cycem bez nadmiernych sensacji i zgorszeń. Może niejaki wpływ na to miała cena basenogodziny, liczonej od wkroczenia do szatni a nie do wody – i panie oszczędzały cenne minuty marnowane na maskowania?

    Natomiast z czasów antycznych, tj dzieciństwa pamiętam swoje równieśniczki na koloniach sypiające uporczywie w stanikach pod piżamami. Staniki po kilku nocach (wszak była to bielizna całodobowa!) były szare, a na ciele występowały czerwone pręgi. Mimo to, panny twardo spały w tych pancerzach, bo primo: biust się miał nieodwracalnie zdeformować, gdyby się do snu rozebrały, secundo: tak jest przyzwoiciej. Cóż, zapewne to są te właśnie, które pod prysznicami występowałyby najchętniej w futrze:)

  14. A propos tej pani, ktorej maz zabronil chodzic do ginekologa-mezczyzny. Moze to ta, ktora na pytanie (ze slyszalna troska w glosie) czy nie wstydzi sie rozbierac i rozchylac przed nim nog, odparla ze zdumieniem: a czegoz tu sie wstydzic? toz mezczyzna jak kazdy inny.
    Milego wyjazdu w cieple kraje, Pawianie.

  15. oj,znaczy popełniam gafę, bo ja się myję bez lycry. I do sauny włażę bez….

  16. Pawianie drogi…dziś z Różową zawitałyśmy w basenowe przestrzenie i naród zapytał od progu:och gdzież nasz Pawian najdroższy? Nawet pan ratownik z rozpaczy (a może w ramach protestu?) orzekł, że nie pójdzie na kebab (a może mu się nie nudziło?:) )
    serdeczności zielone!

  17. Tak dawno na Pawiani blog nie zaglądałam, a tu akurat kwestia, która ostatnio mnie dopadła niespodziewanie, choć powinnam się jej spodziewać. W kwestii szatniowo-saunowej Irlandia okazuje się być takim samym zaściankiem, mimo iż zaledwie w połowie katolicka (Belfast konkretnie). Nauczona doświadczeniem w hedonistyczno-zepsutych Niemczech wparowałam ostatnio do koedukacyjnej sauny przy basenie uniwersyteckim (po tym jak wyrzucono mnie z basenu za brak czepka!) i kiedy zaczęłam ściągać z siebie skwierczącą lycrę (szatni brak), trzech młodzieńców w wieku pierwszorocznym zaczerwieniło się, zabulgotało i uciekło w popłochu. Różnica jednak chyba jest w przyjaznym podejściu ludzi do tematu, bo pozostały w saunie starzy pan, zamiast się na mnie obruszyć albo wręcz przewciwnie ślinić, bardzo mnie przeprosił, że to taki pruderyjny kraj, w którym ludzie nie wiedzą, jak się korzysta z sauny…

  18. W warszawskich saunach połowa facetów bywa tylko po to, żeby obejrzeć gołe laski… Jeden nawet walił sobie konia pod prysznicem :/


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: