Ciasteczko tuczące ideologicznie, czyli co się może kojarzyć

Daj w nowym życiu, diable,

miłość i śmierć, jak w tem,

wiatr burzliwy na żagle,

myśl – poza dobrem i złem.

Znów będę bił się i kochał,

bujnie, wspaniale żył.

Radość, a nie alkohol,

wlej mi, diable, do żył…”

Diabeł był w meloniku,

przekrzywił go: żyłeś dość,

to dlatego przy twoim stoliku

siedzimy – rozpacz i złość.

(Władysław Broniewski)

 

Jak minister wielkie G. Dzielił Polskę na gombrowiczowską i sienkiewiczowską, to wydawało się, że jest to jedynie jednorazowy wybryk. Jednakże okazuje się, że w Polsce dziać się musi niby w kiepskiej powieści tendencyjnej. Jak jesteś bohaterem pozytywnym, masz czyste buciki, zadbane paznokietki, czyste i pachnące włosy złote jak pszenica w słońcu oraz ślepia, kiej te lnowe kwiatki. Jak jesteś bohaterem negatywnym, to nie możesz być ani liryczny, ani sympatyczny, ani apetyczny, tylko z gęby ci jedzie szlamem, oczka masz kaprawe, a nogi krzywe niby kawalerzysta (rzecz jasna carski, bo polscy ułani nóżki mieli proste i strzeliste jak kolumna). I od dziś już wiadomo, że kremówka papieska smakuje jak nektar i ambrozja razem wzięte, zaś wuzetka smakuje niewolą, łupieżem Stalina i potem Dzierżyńskiego. Skąd Pawianowi to przyszło do głowy? Otóż Pawian zajrzał, cóż tam panie w “Polityce”. O Chińczykach nic nie było, ale o ciastkach stało. 

 

“Polityka” 2009/9, s. 106

Warszawski Cech Rzemiosł Spożywczych zlustrował wuzetkę, która jak się okazało jest ciastkiem źle poczętym, czego dowodem jest nazwa upamiętniająca budowaną w czasach stalinowskich trasę W-Z. “Mam nadzieję, że Warszawa doczeka się wreszcie swojego ciastka i mieszkańcy będą napawać się jego smakiem. Zasłużyli na to” – ogłosił Jan Olczak, prezes cechu.

W kwestii popularnego ciastka wypowiedział się też Łukasz Blikle, obecny szef zasłużonej warszawskiej firmy, chwaląc się, że nie wypiekała ona wuzetek, ponieważ ciastko to kojarzyło się ze Stalinem”.

Jedni walczyli z komuną próbując wysadzić Lenina w Nowej Hucie, co Pawian, jako dziecię przyjął z piskiem zachwytu, bo tej rzeźby nigdy nie lubił, a inni tak, że ciastkom twardy odpór dawali.

Pawian tak się rozmarzył wspomnieniami związanymi z Leninem w Nowej Hucie, że dygresję uczyni i Państwu jeszcze coś na ten temat opowie. Otóż temu Leninowi, kiedyś pracownicy kombinatu podarowali… stary rower, kufajkę i gumowce, a także dopisali wierszyk, co ma z tymi przedmiotami zrobić. Mądrość ludowa przechowała dwie wersje tekstu. Pawian ma wrażenie, że obie mówią o tym samym, ale każda w nieco inny sposób:

 

Wersja I:

Bierz rower, kufajkę i gumowe buty

I wypierdalaj z Nowej Huty

Wersja II

Bierz buty, rower i kapotę, bo będziesz spieprzał na piechotę. 

Tak tak… Pawian ma ochotę sapnąć z przejęciem, że za jego czasów to jakiś ten naród był bardziej pomysłowy i dowcipny. A teraz? Teraz jakiś taki ugodowy i poważny. Wuzetka jako skojarzenie ze Stalinem. Pawianowi się wuzetka nie kojarzy w ogóle, bo nasz bohater nie przepada za takimi ciastkami. Jednakże dobrze, niech będzie – kojarzy się ten wypiek z trasą W-Z. Ale dlaczego ze Stalinem? To tak jak ta wiewióreczka co się z Jezusem kojarzyła, jak w dowcipie o Jasiu? Można mieć dwa skojarzenia? Wuzetka – pomiot szatański, a kremówka – uśmiech wolności? W Polsce nic nie może być normalnie. Nawet ciastka muszą być nacechowane ideologicznie. I ta ideologia trzyma się tak mocno, znacznie mocniej niż jakiekolwiek Chińczyki.

Proponuję, żeby w ogóle było jasne, co się je i dlaczego, a tym samym odsłania się własne poglądy polityczne, żeby każdy lokal, każdy pub i każdą cukiernię podzielić na przynajmniej dwie strefy. Jedną dla komuchów co wuzetkę zamówią, a drugą strefę pełną wolności i uniesień dla tych pozostałych. Tym samym wszyscy będa wiedzieć, gdzie dokładnie będzie stało ZOMO.

I wszystko będzie jasne. Jak przy kiosku, gdy jedna osoba kupuje “Nasz Dziennik” i “Playboya”, a druga “Wyborczą”, zaś trzecia “Trybunę”. I proszę nie pytać dlaczego tak jest, bo to zostało dawno ustalone, jak jeden prawy Polak badał meksykańską odmianę pisemka z golaskami, żeby obrazę religijną zobaczyć. Teraz jesteśmy tylko odkryci, gdy niesiemy prasę pod pachą i nawet nie wiadomo, kogo koło się tramwaju stoi, ba po kim się złapie za klamkę.

I tak będzie bardzo łatwo i prosto, jak się cały świat podzieli na dwie części. Boeuf Strogonoff zamawiasz? No, to już jasne kim jesteś, bo z opowiadań Germana wiadomo, że tego towarzysz Dzierżyński nie jadał, ba do ust takiej dekadencji by nie wziął. Tylko ziemniaka okraszonego słoniną, podarowaną mu przez wiernych czekistów. Tylko co się stanie, jak jakiś wielbiciel wuzetek dorwie się, żeby zamieszanie wprowadzać, do talerza z kremówkami? Otóż grom z jasnego nieba go porazi, bezecnika jednego. I będzie wszystko oczywiste, nudne i straszliwie przewidywalne. Nikt pod pomnikami nie będzie stawiał rowerów, ani wierszyków pisał. Każdy zje grzecznie swoje, odpowiednio z jego sobą kojarzące się ciasteczko. Inicjatywę i dowcip rodaków uwalnia jedynie zniewolenie, o czym donosi nieco wystraszony skonstatowaniem tego faktu – Pawian przydrożny.

Reklamy
Published in: on 03/01/2009 at 19:58  20 Komentarzy  
Tags:

The URI to TrackBack this entry is: https://pawianprzydrodze.wordpress.com/2009/03/01/ciasteczko-tuczace-ideologicznie-czyli-co-sie-moze-kojarzyc/trackback/

RSS feed for comments on this post.

20 KomentarzyDodaj komentarz

  1. Kremowka z W-Z-ka, a Brzechwa tez na cenzurowanym. Nie pamietam, ktorej to szkole nie chciano ostatnio nadac jego imienia. Wychodzi, ze cale pokolenia na Brzechwie wychowane (o Szymborskiej na razie sie nie mowi, bo Nobla dostala) jest, ze tak powiem, zainfekowane od lat pacholecych. No, wiadomo, juz sam fakt, ze sie ktos za Gierka urodzil lub tez za Wieslawa.. i nie potrafi udokumentowac swej walecznej przeszlosci, moze byc wielce deprymujacy. Eufemizmow brak, dupa zostaje, jak prawda… jak kromka… chleba lub kartoszka s salom.

  2. Ba… nawet święta Wilgefortis sie nie ostała, jak ją w teatrze Wierszalin radni LPR-u zdybali. Że Chrystus z cycem. I znów skojarzenie…

  3. Kremówka fuj, wuzetka mniam… idę poszukać dla siebie jakiegoś przytulnego pręgierza, zwłaszcza, że i bohaterskiej przeszłości udowodnić nie mogę, bo zamiast obalać system wolałam nauczyć się mówić i bazgrać kredkami wszelkie dostępne powierzchnie, a rajtuzki miałam i białe i czerwone.

  4. Rajtuzki wskazują na istnienie patriotycznych genów, ale na bogów Olimpu, jak można… wuzetka, tak nieetosowo? 😀

  5. kto by pomyslal ze glupie ciastka potrafia zrobic takie zamieszanie
    i jak dla mnie to ani wuzetka ani kremowka tylko SUSHI 🙂

  6. Zawsze od kremówki (z białym) wolałem napoleonkę (z żółtym). Niby białe z żółtym wygląda właściwie, ale po której stronie stał Napoleon?

    „W Polsce nic nie może być normalnie. Nawet ciastka muszą być nacechowane ideologicznie.” – tekst na forumową sygnaturkę (czy na takim humanistycznym blogu wolno użyć takiego niepoprawnego, ale moim zdaniem uroczego neologizmu?).

  7. Nie da się ukryć – w końcu powinniśmy zlustrować dokładnie siebie samych i nasze otoczenie. Prawdziwi Patrioci powinni zdecydowanie zadziałać, aby nie było watpliwości – kto wywiesza flagę 1 maja, a kto 2 dni później.

  8. U nas sprzeczają się o nazwę kamienicy. Nie uchodzi, żeby w wolnej Polsce była kamienica z nazwą od nazwiska niemieckiego autora (link pod moim nickiem).

    Naprawdę proponuję zerwać asfalt sprzed 1989!

  9. A czy napoleonka to jest taka kremowka, ale z polotem? Bo ja bardzo lubie napoleonki. I wuzetki rowniez. Ja w ogole wszystko lubie… 😉

  10. vill: po ideologiczno-kulinarnym zlustrowaniu jeść będziesz jeno rosół i żur 🙂
    miskidomleka: humanistyczny blog nie ma nic przeciwko ;). Z zółtym – znaczy Chińczyk, Napoleonka? Monarchista!
    marzatela: a jak już to zrobimy, to… Nie, nie chcę myśleć co się stanie.
    gaba: „Przed podjęciem decyzji o nazwaniu jakiegoś miejsca należy to dokładnie omówić – dodaje historyk.” Nawet jesli ta nazwa już istnieje. Pewnie.
    Tipocie: ty wstrętny kosmopolito ;). A co ze ślimakami? Naszymi polskimi ślimakami,spod strzech mazowieckich , których jesteśmy największym eksporterem. Podane we francuskiej knajpie. czy jeszcze można? Bycie Polakiem jest trudne.

  11. uwielbiam wuzetki. I ruskie pierogi. Z sałatką grecką. Jestem do odstrzału

  12. Meg: i może jeszcze karpia po żydowsku, fasolkę po bretońsku oraz bliny? Oraz Kartoffelsalat? 🙂

  13. rosol to ja moge jesc bo lubie 🙂
    moga mnie kolem lamac ale zuru nie rusze 🙂

  14. Co do ruskich pierogów – są NASZE! Ruskie od Rusinów a nie Rosjan. Ale i Rusini, czyli Ukraińcy, tak jak i Rosjanie, nazywają je „polskije warieniki”.

    Jeśli chodzi o wuzetki i kremówki to ja jestem absolutnie za napoleonką!

  15. Napoleonka wyłącznie! Żur na ślimakach.
    Sushi na deser. Po żydowsku to jabłka z miodem. I ogórki z miodem z powodów rodzinno-sentymentalnych.
    To moja własna miautikuchnia. Częstujcie się!
    miau 😉

  16. Pawianno, musztardę francuską też. Pasjami;-)

  17. furda tam o etosie wynikającym z potraw – ja jestem zachwycony czym innym: Pawian zna opowiadania Germana o Stalowym Feliksie.
    mój bobrze, a myślałem że jestem taki ”junikatowo pop…rzony” z racji znajomości literatury tego sortu – jak to miło odnaleźć także innych „skażonych”.

  18. vill: nikt nie spodziewa się hiszpańskiej inkwizycji (tu Pawian zatarł łapki) nauczymy… żurku, nauczymy.
    jotesz: niepoprawny monarchista z Ciebie. Pewnie jeszcze z cesarskimi orłami z czekolady, hę?
    miau: musisz złożyć samokrytykę, Twoja kuchnia jest naganna idielogicznie
    meg: no tego się nie spodziwałam… Francuską? Ale może chociaż patriotyczne, np. firmy Rolnik? 😉
    Stroeheim: Pawian też jest „junikatowo popieprzony” w takim razie 😀

  19. Przemyślawszy chciałem uderzyć się w piersi za jeszcze cięższy grzech – Napoleon był Mężczyzną, używanie słowa „napoleonka” to jakiś tfu, panie, feminizm jakiś wydumany (i zboczony) jest, jak „profesorka” albo „ministra”!

  20. Od razu lepiej 😉


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: