Kierunek wytyczony, czyli zmiany na gorsze

 

Benedykt XVI odwołuje ekskomunikę części schizmatyków. Ciekawy gest, szczególnie w konfrontacji z wcześniejszymi dokonaniami tego następcy św. Piotra. Oczywiście można się ekscytować poglądami jednego z levebrystów, Pawian przyznaje, że nieco nim wstrząsnęły. Ciekawa jestem, jak poradzą z tym problemem sobie wierni, Pawian na szczęście nie musi. Jednakże ten znak powrotu do przeszłości z pewnością zamyka dyskusję, która wydaje się (a raczej wydawała, bo niestety trzeba użyć czasu przeszłego) obecnie całkowicie sensowna, to znaczy kapłaństwa kobiet. Pawian rozumie, że wśród apostołów kobiety być nie mogło, ale minęło już dwa tysiąclecia, świat się zmienia. Kobiety nie są godne być katolickimi duchownymi? A dlaczego? Pewnie jako białolistne kwiaty zerwane ręką grzechu ze świadomości drzewa, że tak Pawian strawestuje Kasprowicza, jako nosicielki grzechu pierworodnego nie mogą.

W “Polityce” nr 29/2008 Adam Szostkiewicz w artykule “Nowe szaty papieża” przedstawia fakty, o tym, jak zmienia się sytuacja kapłaństwa kobiet w kościele protestanckim i rzymskokatolickim:

Na początku lat 90. dopuszczono do kapłaństwa kobiety. I choć zgoda na wyświęcanie kobiet biskupów wydaje się logiczną konsekwencją wcześniejszej zgody na kapłaństwo kobiet, to w Kościele Anglii szykuje się bunt tamtejszych tradycjonalistów. 1300 księży i 11 biskupów napisało w liście do abp. Wiliamsa, czy nie opuścić Kościoła. I faktycznie po dopuszczeniu kobiet do kapłaństwa kilkuset księży anglikańskich przeszło (z żonami) do Kościoła rzymskokatolickiego, bo ten, jak wiadomo, żadnych nadziei na kapłaństwo kobietom nie robi.

Watykan rzadko bywa szybki w sprawach trudnych. Tym razem zareagował już 8 lipca, dzień po decyzji Kościoła Anglii. Otwarcie drogi do ordynacji kobiet biskupów Kościół rzymskokatolicki przyjmuje z rozczarowaniem – napisano w oświadczeniu papieskiej rady jedności chrześcijan.

Łatwiej zaakceptować brak celibatu niż księdza z menstruacją? Ten relatywizm w Kościele od dawna Pawiana zastanawia. Jak można potępiać relatywizm, jeden z szatanów XX i XXI w. zrównany w sile grzechu z cywilizacją śmierci, czymkolwiek ona jest, przy okazji postępując w zasadzie na co dzień, że aż czasem Pawian, ateista, antyklerykał i wolnomyśliciel czasem aż się mocno wystrasza? Że to oznacza po prostu brak zasad, brak pryncypiów? Oczywiście Pawiana nie obchodzi to, że jakiś tam wierny, czy wierna seks uprawia przed ślubem, chociaż pewnie tak to właśnie wygląda, że od rzemyczka, do koniczka. Wierni widząc relatywizm w decyzjach Kościoła, w postępowaniu duszpasterzy nie widzą niczego złego w partyzantce i żonglują zasadami, uznając wedle własnego widzimisię, jak się zachowywać.

Nie o to chodzi. Jednakże, z jednej strony mamy ciekawy artykuł o celibacie, w którym dane statystyczne jaskrawo mówią o nieprzystosowaniu nauczania księży do życiowej praktyki, a jakichkolwiek na ich korzyść decyzji zwierzchników nie będzie, z drugiej zaś strony ten brak działania dziwić nie może, bo doskonale widać było, jak sobie Kościół z problemami radzi, w rozmowie z nowym szefem zakonu redemptorystów. Nic nie robić, to się po kościach rozpełznie i jakoś będzie działać nadal.

W każdym razie celibat trzyma się całkiem nieźle, bo “Watykan wydał instrukcję, która zaleca biskupom i władzom seminariów duchownych zatrudnianie psychologów testujących przydatność kleryków do kapłaństwa. Badania mają pomóc w wykluczeniu mężczyzn niezdolnych do zachowania celibatu, niepotrafiących zapanować nad żądzami, niedojrzałych oraz niepewnych swej męskiej tożsamości psychoseksualnej”. Zbierając to wszystko do kupy, Pawian myśli, że można mieć stadko księży z odzysku ekumenicznego, z żonami, dziećmi i wnukami, przy jednoczesnym twardym wybieraniu tych, którzy do fachu się nie nadają, co ciekawie można zestawić z problemami co do ilości powołań w Europie. Ale za żadne skarby nie można wyobrazić sobie kapłana siedzącego w konfesjonale, który oprócz tego, że ma stułę, to ma też i jajniki.

Religia miłości, czy religia wykluczenia? Gej księdzem nie będzie, kapłanką nie może zostać kobieta. Można zaakceptować schizmatyków, można uciszać procesujące się ofiary nadużyć seksualnych ze strony księży, można zamiatać pod dywan wszystkie istniejące problemy i nie dostrzegać zmieniającego się świata. Można kłaniać się w pas Chińczykom, ustępując im kosztem zdrowia i życia własnych uwięzionych biskupów. Można robić to wszystko w imię miłości bliźniego. Jak widać można właśnie tak postępować i nawet być papieżem. Talleyranda by zatkało i pewnie Machiavellego też.

Oczywiście na kapłaństwo kobiet w Kościele rzymskokatolickim Pawian nie liczy. Tylko zastanawia się nad tym, jak łatwo zmienia się decyzje, które stanowią podstawę światopoglądową wielomilionowej rzeczy ludzi na całej ziemi. Jeden papież ekskomunikuje, drugi to odwołuje. To, który z nich miał rację? To co jest stałe w Kościele? Grzech aborcji od XIX w. może za parę pontyfikatów przestać nim być. To dlaczego nie można pozwolić, by mszę odprawiła kobieta? Skoro wszystko jest płynne i relatywne? Skoro zasady zmieniają się szynko, a za parę lat rządów krzepkiego Benedykta w czerwonych papućkach z ustaw Soboru Watykańskiego nic nie zostanie. Kościół jest opoką, jak lubią mawiać duchowni, jednakże owa opoka czasem wspiera na glinie, czasem na wapnie, czasem na marmurze, a czasem niestety na gównie. Zaś z tego co widać bardzo rzadko dziś ma cokolwiek wspólnego z drzewem krzyża, na którym z miłości do wszystkich ludzi zginął Ha Nocri.

Pawian teraz odszczekiwał będzie. Za czasów pontyfikatu JPII mówił, że dominacja frakcji konserwatywnej Kościołowi niczego dobrego nie przyniesie. To fakt, ale Pawian nie miał pojęcia, że to co nazywał konserwą, było liberalizmem całą gębą. Oczywiście zaistniałe wydarzenia nie biorą się z próżni, a Benedykt nie wyskoczył niby dżin z lampy. Chyba diametralnie nie zmienił poglądów, odkąd stał się głową Kościoła? Chociaż, kto go tam wie, skoro to relatywista?

Dobranoc.

Przypisy:

 

 

 

http://wyborcza.pl/1,76842,6199607,Ksiadz_pragnie_zony.html

http://wyborcza.pl/1,75248,5875888,Gej_ksiedzem_nie_bedzie.html

 

Reklamy
Published in: on 01/28/2009 at 00:48  19 komentarzy  
Tags:

The URI to TrackBack this entry is: https://pawianprzydrodze.wordpress.com/2009/01/28/kierunek-wytyczony-czyli-zmiany-na-gorsze/trackback/

RSS feed for comments on this post.

19 komentarzyDodaj komentarz

  1. ha, jam prosta koderka, więc nawet nie myślałam, że tak można. odwołać ekskomunikę. Ale nie spodobało mi się już wielkie wsparcie na samym początku pontyfikatu dla wielbicieli tradycyjnych mszy po łacinie i tyłem do wiernych. Jam prosta koderka, to nie wiem, jak się ten odłam nazywa.Grunt, że mi się nie spodobało…
    Co do celibatu księży, to ja tu widzę schizofrenię. Albo przynajmniej rzetelne rozdwojenie jaźni. Z jednej strony cichutkie przyzwolenie biskupów na dzieciatych księży po wsiach, z drugiej niby ten lepszy dobór kandydatów w seminariach, a z trzeciej jeszcze głoszenie pozornej otwartości.
    O kapłaństwie kobiet się nie wypowiem, bo mnie krew zalewa.
    Ale fakt, Pawianie. JPII wydawał się nam konserwatywny? O, tośmy prawdziwej konserwy nie widzieli.

  2. oh Pawianie, coz za rewolucyjny zapal bije z tej notki!
    i choc pewnie katolicy zakrzykna, ze jako nie katoliczka nie masz prawa sie na temat kosciola wypowiadac (co w naszym kraju w ktorym politycy sie przy pracy nad ustawami wprost na wypowiedzi biskupow powoluja, nie jest dobrym argumentem) to mi sie podoba.
    Jako (byly) stary katolicki tradycjonalista moge Cie tylko zapewnic, ze kaplanstwo kobiet nie ma zadnych szans, ze B16 montuje zwarta armie ktora wyruszy na podboj swiata i jakies bzdury nt dialogu ekumenizmu etc. guzik go obchodza.
    przeciez to oczywiste – jesli to my mamy Prawde, jesli nie ma zbawienia poza kosciolem, to jaki dialog?!
    Pawianie – bedzie wiec gorzej (lub lepiej – zalezy skad patrzyc), bo jesli ktos traktuje religie powaznie – to tak to sie konczy.
    Wiec wybierajcie katoliccy czytelnicy Pawiana – albo z B16 i Lefebrystami albo won z kosciola 😛
    Wbrew temu co piszesz Pawianie, czas hipokryzji sie konczy 🙂
    B16 nie jest relatywista – jest Zolnierzem Chrystusa. W walce z Szatanem wszystko dozwolone…

  3. Nie mam pewności, Pawianie, że kobietom strasznie zależy na dostępie do kapłaństwa.Niby po kiego licha? Znam wiele świeckich kapłanek, do których spowiadam się z moich grzechów i dostaję wzamian niezłe porady praktyczne. Odprawiają chleb i wino rytuały przy ołtarzu jadalni i błogosławią mnie gdy jestem w kłopotach. Wiele z nich żyje w pół-celibacie, ale w szczegóły nie będę wchodził.Angielki nie palą się do bycia „księżnymi”,może nie lubią tych koloratek. Sutanny i tak noszą na codzień.Albo spodnie. Ta watykańska ferajna starych kawalerów zbankrutuje za kilka lat i wtedy wiele problemów rozwiąże się bez encyklik. Sursum kołdra! 🙂

  4. Pawiano Przydrożna – podzielam Twój niewiernizm ale nie będę komentował niczego, bo co ja im się będę wtrącał w ich doktryny. Buddystom się nie wtrącam, muzułmanom się nie wtrącam…

    Może mi się za to wiele nie podobać i to bardzo a z tego nie muszę się tłumaczyć.

    Lud powiada „modli się pod figurą a diabła ma za skórą”! Mądrość ludowa przewyższa ludową religijność.

  5. Meg: sygnały były od początku pntyfikatu, baardzo wyraziste, a myśmy… Już to imię sporo mówi.
    Krzysztofie: bo Pawian się wściekł, a jak wiesz, on jest choleryk. A na koniec dodam: Naprzód żołnierze Chrystusa… i chyba sama się boję tej wizji. Ale zbawienie poza kościołem jest jedną ze zdobyczy Soboru, no ale masz rację, jak się odwołało jedno, to co tam sobór.
    Stefan: w Polsce ukazała się skiążka: Kobiety uczą Kościoł, cykl wywiadów dotyczących miejsca kobiet w Kościele. Nie wiem, czy te panie przedstawione w książce by chciały, ale myślę, że wiele kobiet z powołaniem nie chciałoby iść do zakonu i zachrzaniać na facetów, tylko chciałyby głosić Ewangelię. Przypomina mi się kościół, w którym funkcje porządkowe w zakrystii pełniła zakonnica. A dlaczego ona była od wymieniania świec, a ksiądż od kazań i czytań? Mogą nie chcieć, ale nalezy im się możliwość, tak jak należała się możliwość Marii i marcie, którą zasygnalizował im Chrystus.
    Jotesz, a ja się wtrącam, bo katolicy wtrącają się do mnie. Buddyści niczego ode mnie nie chą, ja od nich też.

  6. jam katoliczka, a pawianicę sercem (i jajnikami :)) w jej refleksjach popieram.
    brawo!

  7. Pawianie – Sobor Watykanski 2 byl soborem duszpasterskim, a nie dogmatycznym. Wiec tak na serio, to nikt sie nim nie musi specjalnie przejmowac.
    Powaznie. Zapomnij o SW2. Porzuc wszelkie zludzenia 🙂
    B16 ma jasna wizje przyszlosci (zanurzona w dalekiej przeszlosci) i ja sie naprawde ciesze, ze mieszkam w protestanckim kraju…

  8. Pawian się szykuje pokapłanić po kobiecemu? Chyba nie. Lepiej nie…
    Dziwne te wojska Pana Boga. Dziwne. A już Benedykt w ogóle nie wzbudza mojej sympatii, jesli to tak można nazwać

  9. Passion: solidarnośc jajników ponad podziałami 😉
    Krzysztofie, ja wiem, ale ja jakoś ten SWII i jego ustalenia szanowałam… a tu. Sam rozumiesz: gdzież są niegdysiejsze, ekumeniczne śniegi.
    joe: no, nie… Chociaż kazania to bym pewnie miała, jak Savonarola ;). Mojej też nie wzbudza, każdego dnia bardziej nie wzbudza.

  10. Pawiano – gdy się wtrącają, to ich odtrącam lekko i to na ogół wystarcza. Gdybym mógł wyrazić swoje zdanie jako obywatel i wyborca, to natychmiast oddałbym głos za absolutną świeckością państwa. Wszystkie urzędowe i szkolne krzyże odesłałbym do kościołów i kaplic. Ustanowiłbym podatek religijny dla tych, którzy zdeklarowaliby się jako wyznawcy konkretnych religii. Z ciekawością obserwowałbym, ilu wiernych zapisałoby się…

  11. Śledzę, czytam, dziwuję się – i coraz szybciej przesuwam się na osi bezbożności z punktu ateistka do punktu ateistka antyklerykałka. Smutno mi i straszno.

    Jest wyjaśnienie, proste i przykre, dlaczego łatwiej Kościołowi przymknąć oko na naruszenie celibatu, czy wręcz godzić się na małżeństwa księży, niż dopuścić kobiety do kapłaństwa.
    Małżeństwo, tak jak je duża część Kościoła widzi, nie narusza naturalnej (wrrr) hierarchii (wrrr) płci. Kapłaństwo kobiet – a i owszem. Jak się rzekło wieki temu, żeby taceat mulier in Ecclesia, to dalej najlepsza jest taka niewiasta, która milczy.

    Ech, pamiętam moje zapłakiwanie się aż do czkawki, kiedy jako pięciolatka dowiedziałam się, że nie mogę służyć do mszy. Bo nie. Bo dziewczynki nie służą. Nawet jak rozumieją mszę lepiej od chłopców. Nawet choćby były święte i najmądrzejsze; choćby same umiały wygłosić kazanie. Nie wiem, czy nad jakąkolwiek inną niesprawiedliwością świata tak strasznie rozpaczałam. Chciałam pisać list do papieża o pozwolenie.
    Na studiach dowiedziałam się, że od II SW kobiety mogą służyć do mszy, za zgodą lokalnego biskupa.
    Po ptokach, drodzy państwo. Za Kabarecikiem zacytuję, że i chęć mi odeszła i majtki opadli.

    A trzeźwiej i mniej osobiście – niechby i przywrócono mszę wyłącznie łacińską (a choćby i aramejską, jeśli taka była) i cofnięto się w ustaleniach do soboru Trydenckiego, gdyby rozdział Kościoła od państwa istniał również poza papierem. Zwłaszcza w ustawodawstwie.

  12. A mnie problem jawi się zupełnie inaczej. Jeśli założymy (hipotetycznie) że kobiety będą mogły kiedyś otrzymywać święcenia kapłańskie (pamietam jakie było moje zdumienie gdy ujrzałem pierwsze minitrantki) to jak my je na litość boską nazwiemy? Księżynie? Księżule? Księżne?
    Przecież śmiech będzie wielki gdy pani proboszczyni (proboszczyca?) wyjdzie do wiernych. Ani chybi – na wsi obrzucą kamieniami i wypędzą.

  13. Ministrantki powinny nosi białe mini…

  14. A dlaczego?

  15. Co do powrotu lefebrystów na łono Matki Kościoła, ciekawe linki wyguglał WO: http://wo.blox.pl/2009/01/Biskup-antysemita-popiera-Kaczynskiego.html
    To jest dopiero powód do zastanawiania się, co Głowa Kościoła ma na myśli. Bo, być może na wyrost, zakładam, że ważne decyzje (a chyba zdjęcie ekskomuniki jest szalenie ważką decyzją i wielce istotnym komunikatem?!) podejmowane przez jedynego i autokratycznego przywódcę gigantycznej organizacji są świadome i znaczące. Więc teraz głosem kościoła katolickiego jest całkiem legalnie i oficjalnie antysemita, oszołom i poplecznik terrorystów?

    (Dobra, tanim chwytem byłoby miauknięcie, że B16 przywrócił na łono kłamcę oświęcimskiego na fali wspomnień młodości w Hitlerjugend – ale Pawian wybaczy, sam się pan papież prosił)

    Antyfeminizm Kościoła na tle tych faktów wydaje mi się doprawdy jeno wisienką na torcie. Kościół, Cywilizacja Życia i Miłości (hyhy) niniejszym zwiera szeregi i maszeruje w nogę, odstrzeliwując co słabsze jednostki i rekrutując co zawziętszych kondotierów.
    Spodziewajcie się niezwykłych wydarzeń…

    Btw w świetle akceptacji fanaberii Williamsona ojczulo Rydzyk wydaje się obecnie prorokiem Nowego, Lepszego Świata – i teraz dopiero rozwinie swe homiletyczne skrzydełka…

  16. Antyfeminizm Kościoła bynajmniej się nie kłóci ze zwieraniem szeregów i cofką do czasów przedsoborowych. Wręcz przeciwnie, doskonale się wpisuje w ten nurt.

  17. No wiec ja moge powiedziec, ze jedna katoliczka coraz bardziej dochodzi do wniosku, ze jednak zostanie protestantka. Miala taka straszna nadzieje na papieza z Brazylii, reprezentujacego to, co jej w Kosciele bliskie. No ale zostal wybrany facet z Bawarii.

    A Bawaria, prosze Panstwa jakby ktos nie wiedzial, jest naszym Podkarpaciem do potegi trzeciej. W Polsce na co dzien juz sie „niech bedzie pochwalony” nie slyszy, w Bawarii „gruess Gott” jest normalnym przywitaniem.
    I niestety o ile JPII byl konserwatywny, jesli chodzi o szeroko pojete sprawy damsko-meskie, o tyle BXVI jest konserwa na wszystkich frontach. Czego sie nalezalo spodziewac. 😦

    A tak w ogole to dziendobry po przenosinach. 🙂

  18. odszczekujecie, pawian, jak zając na gruszy prześladowcom z pańskiego dworu.

  19. Drogi Pawianie, za czasów peerela od czasu do czasu ktoś z moich bliskich a zazwyczaj normalnych ludzi wpadał w szał, że na przykład w żadnym sklepie Wrocławia nie było gwoździ albo że jakiegoś półidiotę wystawiono na szefa od kultury. Wtedy brałem osobnika na bok, herbatą poiłem i po pięciu minutach pytałem czy możemy już porozmawiać logicznie. Znajomy uspokojony i zaciekawiony mówił, że tak i że nie będzie trzeba wołać pielęgniarzy. To ja mu w oczy się wpatrywałem i mówiłem: od samego początku, od 1945r, a dobrze pomyślawszy to i od 1917r wszystko jest kompletnie popierdolone, nie ma jednego jedynego kawałka systemu, który by się kupy trzymał, a ty mi tu epokowe odkrycie robisz, że gwoździ brakuje?

    Więc tę moją stareńką parabolę dziś Pawianowi zasyłam i nie jajnikami kleru a jajami całości bym raczej się przejmował.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: