Z frontu walk o wyzwolenie formy i treści, czyli szlifierka oscylacyjna

Pawiana dziś ani ziębi, ani grzeje dymisja Ćwiąkalskiego, a także prezydent USA. Okopał się nasz bohater wraz z Kluchą Pierożanką na łóżku, ostatnim bastionie wolności w mieszkaniu, czy też precyzyjniej, tego, co z niego pozostało.

W pawiańskim domu wszystko ma swoje tempo. Kupno kilograma cukru trwa przynajmniej pięć dni, bowiem pierwszego dnia konstatuje się, że nie ma cukru, drugiego oznajmia wszem i wobec, że trzeba kupić cukier, trzeciego dnia cukru nadal nie ma, czwartego ktoś idzie do sklepu, ale zapomina o cukrze, piątego – po prostu cukier się kupuje. Na dodatek, zarówno Pawian i Łasic, mniej więcej raz do roku, są gotowi rzucić swe flegmatyczne usposobienia i wpaść się w wir kapitalizmu, co wychodzi jak najgorzej. Łasic i Pawian są bowiem uważają naiwnie jak dzieci, że gdy chcą iść do sklepu i kupić kafelki, to zaczynają od przepasania swych lędźwi, a kończą po godzinie, bo są znudzeni, gdy mają już tonę kafelków w wybranym kolorku. Po kilku zasadzkach rzeczywistości (“pan może zamówić towar, na sklepie go nie mamy” – tu Pawian dwukrotnie wzniósł oczęta do góry, a może nawet trzykrotnie, zwracając uwagę nie tylko na zasadzki polskiego kapitalizmu, gdzie towar się ogląda, a nie kupuje, nikłe kompetencje językowe niektórych sprzedawczyń, a na końcu antyfeministyczne niedostrzeganie osoby Pawiana stojącego tuż obok Łasica) uznali, że Internet jest dobrym pomysłem i stamtąd czerpią kolejne małe mieszczańskie satysfakcje, typu kafelki, tapeta, wykładzina, czy fikuśny regalik.

Meble kuchenne przyjeżdżają w przyszły poniedziałek, a nasza kuchnia, wygląda… No nie wygląda, bowiem patrzaj Drogi Czytelniku powyżej, na instrukcję kupowania cukru. To znaczy, trochę wygląda, bo kafelki już położone i różne szykany zamontowane, ale trzeba sufit pomalować w nieziemskim kolorze “złota Egiptu” (Pawian też nie wierzył, że można w taki sposób nazwać zwykły kolor kremowy) oraz położyć tapety w paseczki. Dlatego właśnie Łasic zabrał się za wyrównywanie ścian przy pomocy jakiegoś straszliwego urządzenia, Pawianowi się wydaje, że jest to szlifierka oscylacyjna, ale może się mylić. Wszystko, co szumi i się kręci tak właśnie jest nazywane (łącznie z wiertarką) – dla świętego spokoju, co by umysłu sobie nie zaśmiecać. Gdy Pawian zapytał Łasica, dlaczego nie robi tego ręcznie, ten odrzekł:

– Bo to wygląda bardzo męsko… – w tym miejscu Pawian sprytnie uznał, że “męska rzecz być daleko (ze szlifierką oscylacyjną), a kobieca – iść na basen”. Co wymyślił, to zrobił. Szlifierki Pawian i tak do rąk nie dostanie, bo ma zakaz używania we wszystkich krajach UE nawet czegoś tak prostackiego, jak klej do papieru. A jutro będziemy malowali sufit – dobrze, że nikt z Państwa tego nie będzie oglądać, bo będą sceny drastyczne – Łasic i Pawian nie posiadają, ani chęci, ani umiejętności, aczkolwiek są w stanie wykonać tego typu czynności, bez kłótni i bójek, chociaż znaleźliby jakieś milion dwieście tysięcy czterysta dziewięćdziesiąt osiem innych czynności, które woleliby wykonać zamiast wałkowania sufitu “złotem Egiptu:. Na przykład takie dłubanie w nosie dostarczyłoby naszym bohaterom z pewnością więcej satysfakcji, ale jak mus, to mus.

Najszczęśliwsza jest Kluska Pierożanka, która co jakiś czas złazi z łóżka i z poczuciem wyższości patrzy na uwijających się ludzi i zmieniającą się rzeczywistość wokół, chociaż z tym to chyba by się nie zgodziła, bowiem koty są, jak wiemy doskonałą ilustracją pojęcia monad Leibniza, ale o tym, to już może kiedyś, przy innej okazji, bo na razie zginęły nożyczki i nastał Armagedon: “I słyszałem głos z nieba, jako głos wielu wód, i jako głos gromu wielkiego; i słyszałem głos cytrystów grających na cytrach swoich”. Cytrzystów, ani cytrzystek trzech nie było, ale to jakieś niedopatrzenie. Pewnie nie dowieźli, albo w Internecie nie było. Były natomiast cytrusy i chytrusy, bo jak wiadomo chytreńki Pawian cały czas udawał, że pracuje, a tym czasem pakował torbę na basen.

Dodać należy, że żaden kot nigdy nie tapetował, ani nie zakładał nie malował sufitów. Nie dlatego, że koty tego nie potrafią, tylko, jako zwierzęta wyższe wiedzą, iż w drabinie ewolucyjnej jest miejsce dla tych, którzy nakładają tapety i przynoszą żwirek oraz dla tych, którzy łaskawie pozwalają do siebie mówić: “moja kluseczko, moje słoneczko, o jakie kotek ma brudne łapeczki, umyjemy, a potem kotek mięsko dostanie”.

Czy czytając ten chaotyczny mocno wywód, państwo już rozumieją, dlaczego dziś nie interesuje nas Obama, ale znacznie bardziej Castorama?

Potemem widział drugi cud na niebie wielki i dziwny, to jest siedm Aniołów mających siedm plag ostatecznych, iż przez nie skończony jest gniew Boży. I widziałem, jakoby morze szklane zmieszane z ogniem; a tych, co zwycięstwo otrzymali nad oną bestyją i nad obrazem jej, i nad piętnem jej, i nad liczbą imienia jej, stojących nad morzem szklanem, mających cytry Boże (Apokalipsa 15; 1-2)

Kiedyś będą cytry i pizza (szczególnie, że jutro demontujemy całe umeblowanie kuchenne, poza piecem), na razie jedynie plagi, płacz i zgrzytanie zębów, w których jeno trzeszczy kurz opadły ze ścian szlifowanych. Na litość bogów Olimpu, królestwo za nożyczki…

Reklamy
Published in: on 01/20/2009 at 17:49  8 Komentarzy  
Tags:

The URI to TrackBack this entry is: https://pawianprzydrodze.wordpress.com/2009/01/20/z-frontu-walk-o-wyzwolenie-formy-i-tresci-czyli-szlifierka-oscylacyjna/trackback/

RSS feed for comments on this post.

8 KomentarzyDodaj komentarz

  1. O, luby Pawianie… jakze Cie rozumiem… i nierozumiem jednoczesnie.
    U mnie kolor magnolii (czyli… bezyk) jako i trawy morskiej (groszkowo zielony), a sciany wyrownywalam sama za pomoca szpachelki, potem szedl grunt i farba, ktora z niewyjasnionych powodow potrafila sie luszczyc, wiec znow kratka dwusetka, szpachla, zacierka, grunt i farba. Fugowalam, a jako ze na kaflarza sie nie nadaje wyciagalam jeno krzyzyki spomiedzy, sprzatalam, stawialam luksfere, zwana do dzis – sciana placzu. Siedze sobie teraz i mysle (i przychodza mi do glowy rozne psie mysli), ze obym nigdy juz przenigdy nie musiala niczego uzdatniac, remontowac. Psiejsko-czarodziejsko dzis mam ten luksus pisac do takiego Pawiana Kwiecistego… oraz np. Lysa-Tygrysa.

  2. A Obama tyz mnie nie ekscytuje. A niech mu tam… no!

  3. czyli remont mieszkania w kamienicy 🙂 nie wiem, czy nadal tam mieszkacie 🙂 w każdym bądź razie to tak jakbym czytała o remonicie u siebie 😛 co do kupna cukru to mi sami goście przynoszą, bo nie słodzę i zapominam o tej rozkoszy 🙂 a zaprzysiężenie obeszło mnie, w końcu na tym padole łez są ciekawsze i ważniejsze rzeczy 🙂 Pozdrawiam serdecznie

  4. Tanni: Pawian i łasic sa trochę sprawni inaczej, ale Łasic znajduje w tym procesie wiele miłych chwil, Pawian zaś – nie…, ale jakos idzie do przodu.
    gosikk: owszem, nadal mieszkamy właśnie tu, Pawian też cukru nie używa, może to dlatego?

  5. Piękne i rozczulające 😀

    „Szedł Mojżesz przez morze
    Jak żniwiarz przez zboże
    A za nim rzędem
    Cytrzystki szły.
    Paluszki cytrzystki
    Nie mogą być duże
    Bo w strunach cytry
    Uwięzłyby.”

    Ha, udało mi się bez literówek, zważywszy na ilość krwi w mojej żubrówce jestem z siebie dumna 🙂

    pozdrawiam serdecznie

  6. Słońce Sawanny, Capuccino, Morelowy Jasny…

    Teraz w fabrykach farb zatrudniają poetów!

  7. Pino: sesja idzie, tja, studencka brać pije…
    jotesz: w spiżarni mam atlantycką przygodę i radosne słońce, co wedle mnie da się przetłumaczyć na ludzki język, ale może takie yellow bahama lepiej się sprzedaje?

  8. Można podpowiedzieć kilka propozycji:
    – do sypialni: Różowy Figlarny,
    – do zakładu pogrzebowego: Czerń Żałobna,
    – do kuchni: Bazyliowy Smaczny.

    Najgorzej, że te farby między producentami nie są kompatybilne, choć na ogół są debilne…


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: