Bo to zła i rozebrana kobieta była, czyli pokaż udko dla awansu

 

Dedykowane Państwu Mockturtle – bo antycypowali… Podziękowania dla Małego R. Za inspirację.

 

http://www.tvn24.pl/-1,1581749,0,1,gleboki-dekolt-w-wyscigu-szczurow,wiadomosc.html

 

Wyniki, które przedstawiono dotyczą głównie kobiet. Portal nie pokusił się, żeby zbadać wszystkie pytania z ankiety mężczyznom. Nie wiemy więc, czy mężczyźni także są gotowi ubrać się skąpo dla kariery.

Nie głównie, tylko wyłącznie. Ach, jaki świetny artykuł! Pani udka pokazuje i awansuje, co objawia nam, jakże wymownie skonstruowany tytuł: “Głęboki dekolt w wyścigu szczurów”. Szkoda, że nie głębokie gardło. Czytamy artykuł i co? Pierwszy akapit mówi o tym, że owszem 1/3 ankietowanych kobiet ubiera się wyzywająco, licząc na awans. A następne części tekstu mówią już o eleganckim ubiorze i jego związku z efektywnością pracy oraz samopoczuciem ankietowanych. Całość – no cóż, mało wiarygodna. Tania sensacja i szukanie potwierdzenia obiegowych sądów. Konkluzja internetowego artykułu? Skąpy ubiór dla kariery. Jednym zdaniem pokażesz udko i awansujesz. Czyli znów popularny stereotyp, że kobietom łatwiej, zawsze bowiem mogą coś “dupą” utargować. Chociaż poza wstępem i pointą artykuł dotyczy samopoczucia, a nie bzykania i golizny. Skąd więc taki tytuł?

Jasne, żeby się sprzedał. Żeby ludziska czytali. I żeby komentarze były, właśnie o prowokacjach kobiet, a potem, że wrzeszczą i o gwałt oskarżają, a same sobie są winne, takie jak na przykład ten: “a gdy się głupota ujawni… wielkie larum, że są molestowane”, albo ten “Bo to są pro….tki może nie wszystkie ale większość… trzeba się zastanowić bardziej w jaki sposób tam dostały pracę”. I brawo! “Takie będą Rzeczypospolite” jakie ich dziennikarzy pisanie. Wizja prosta i łatwa. Lepiej się żyje, gdy się WIE, iż koleżanka zza biurka obok dostała awans, dzięki klęczeniu pod biurkiem prezesa i ostrym bzykaniu w pokoju z kserografem, aniżeli wtedy, gdy dopuściłoby się możliwość, że była lepsza niż ja, to awansowała. Na dodatek, nawet w Internecie o tym pisali, że gołe dupy pokazują, puszczają się, a człowiek nadal jeździ np. polonezem. A ona? No właśnie zobacz czym ona jeździ. Zdzira! Uczciwego człowieka (w domyśle mówiącego) nie stać na taki samochód.

Dzinnikarz/dziennikarka (aga/el) od razu przyznaje się do braku warsztatu i kompetencji, bo strzela sobie samobója informacją, że pytania nie zostały zadane mężczyznom. Można by było w tym momencie powiedzieć, że jeśli nie potrafisz, nie pchaj się na afisz, ale cały tekst prosi się o komentarz związany z poziomem naszych, pożal się Boże, dziennikarzy, którzy nie powinni zarobić nawet na najtańszą zapiekankę, za głupotę, seksizm i prostactwo.

Pawian pyta, a dlaczego mężczyzn nie ankietowano? Pewnie dlatego, że to nie jest interesujące. Nie wpisywałoby się w schemat płciowego myślenia. Że można się wypachnić, koszulkę odpiąć, komplemenciki szefowej prawić, po rączkach całować… Pawian nie wie, co jeszcze, bo nawet nie pamięta, jak dziś byli ubrani jego koledzy. Jak zaobserwuje, to opowie. Chociaż, raz w lecie, to profesor jeden, miał odpięty kołnierzyk i był bez krawata. O bogowie olimpijscy. On też? A wracał od dziekana. A pani profesor, ta od bardzo starych papierów, chodzi w takim sweterku ze złotymi guziczkami. W kształcie, o tempora o mores, jabłuszek. Że też taki bezwstyd po świecie chodzi. No święta prawda z tym artykułem, jak się tak trochę po świecie porozglądać. Frywolnosć i ruja, a wszystko przez skąpe ciuszki.

Pointa artykułu sugeruje, że w ogóle dbanie o ubiór w pracy nie jest związane z elegancją, z szacunkiem wobec np. instytucji, w której się pracuje, czy wobec współpracowników (płci obojętnej), tylko właśnie ten dekolt się liczy, gołe udko w rozcięciu spódniczki, czy podwiązka uwidoczniona niby mimochodem. Tezy artykułu rozmijają się z wnioskami:

78 proc. ankietowanych jest zdania, że ubranie ma wpływ na ich pracę i na to jak minie im w pracy dany dzień. Ponad połowa uważa, że szczególnie eleganckie ubranie pomoże im w lepszym wykonywaniu swoich obowiązków.

To jest tak, że Pawian elegancko, a pani dziennikarka (lub pan dziennikarz) interpretują, że skąpo się odziewa i to dla kariery. Jak Pawian idzie do opery to pewnie też półgoły, wedle słowotwórstwa żurnalistów z TVN. Napiszmy nowy słownik dziennikarskiej polszczyzny:

elegancka/elegancki – np. sukienka, strój – oznaczająca(y) wstęp do seksualnych ekscesów, wyraz używany przy kamuflowaniu zawodowej prostytucji.

Teraz jasne? Jak elegancko, to znaczy że się wabi, epatuje seksem, podnieca i (jak Pawian mógł zapomnieć) prowokuje. Tak, wstrętne prowokatorki zawodowe. Już teraz wiemy, co znaczy wasz elegancki strój. SKĄPY. Nieprzyzwoity jest.

Panów o to nie zapytamy, bo i po co? I tak wiadomo, kto w Polsce ma pracę za seks. Co tam tytuły, umiejętności, kursy, znajomość języków – wszystko jasne. Ściągamy na rozmowie kwalifikacyjnej gacie, skąpo się ubieramy i już.

Przepraszam, ale teraz Pawian będzie się dziwił. To by znaczyło, iż mężczyźni to niesamowicie proste zwierzątka są – już wiem dlaczego zostałam feministką, właśnie dlatego by nie postrzegać męskiej populacji, jako sterowanych hormonalnie ćwoków. Takich co zobaczą biust i dają podwyżkę, a za kawałek łydeczki gotowi są podarować dwutygodniowe wczasy na Kajmanach i premię uznaniową. O rany! A Pawian w budżetówce zaiwania. Głupek, no jaki głupek. A świat taki łatwy. Wystarczyłoby kupić różne sekrety Wiktorii i udać się (z gołym udem) na zdobywanie korporacji.

Głupi tekst, siermiężny i prostacki, ale ktoś za niego autorom zapłacił. Pewnie równie mądry, jak dziennikarze/dziennikarki przezeń zatrudniani.

Pawianowi przypomina się wywiad z polską muzułmanką, jaki czytał przed laty. Kobieta ta mówiła, dlaczego nie założy chusty. Wedle niej, skoro kobiece włosy budzą pożądanie mężczyzn, to niech oni zajmą się samokontrolą. A nie jej – kobiety – zakrywaniem. Jej pożądania każdy mężczyzna spotkany na ulicy jakoś nie budzi, dlatego ona nie rozumie, w czym rzecz.

I właśnie tak Pawian myśli, że skojarzenia autora/autorki artykułu mówią o pewnej wizji świata. Wizji, którą próbują udowodnić. Na siłę, bo na siłę, ale się starają. Stereotyp półnagiej sekretarki, menadżerki, adwokatki z kancelarii pokutuje w ich głowach. Pani chirurg, która wchodzi na oddział (zanim założy fartuch) w przezroczystej bluzce. Specjalistki z działu fuzji, która nosi spódnicę przed kolano. Urzędniczek, które przeciągają się jak kocice przed biurkiem np. burmistrza. A jeśli jest pani burmistrz?

No jasne. TVN tego nie dopuszcza, bo ostatnio w ich telewizji był materiał o mieszkankach Zakopanego podrywających skoczków narciarskich, pełen sugestii seksualnych z ilustrującymi ów niezwykle interesujący materiał zdjęciami damskich pup, w obcisłych spodniach. A potem (w następnym materiale) był wywiad z sołtysową, a to była pani sołtys, a nie żona sołtysa, ale to już chyba dla TVN za trudne.

Przydałoby się trochę TVN przewietrzyć. Zarówno internetowy, jak i telewizyjny. Żeby pracującym tam ludziom wywietrzały z głowy pomysły rodem z XIX w. Żeby w pogoni za medialnie ostrym materiałem nie zawsze widzieli gołe biusty i krótkie spódnice. Są znacznie bardziej interesujące tematy. Pawian ma propozycję: Jak bardzo patriarchalne myślenie determinuje jakość materiałów tworzonych przez polskich dziennikarzy? Ilustrowane to powinno być wywiadami z pracującymi w TVN. Mocny materiał będzie. Bez dwóch zdań! O czym Pawian przydrożny jest głęboko przekonany.

 

PS. Ilustracji z innych stacji telewizyjnych i portali internetowych nie będzie, bo Pawian zapatrzył się na gwiazdy polskiego dziennikarstwa internetowego (patrz wyżej), a poza tym nasz bohater nie ma telewizji. Chyba wiadomo dlaczego…

 

 

 

Reklamy
Published in: on 01/16/2009 at 23:22  11 Komentarzy  
Tags: ,

The URI to TrackBack this entry is: https://pawianprzydrodze.wordpress.com/2009/01/16/bo-to-zla-i-rozebrana-kobieta-byla-czyli-pokaz-udko-dla-awansu/trackback/

RSS feed for comments on this post.

11 KomentarzyDodaj komentarz

  1. Oj się Pawian rozpisał. Polskie dziennikarstwo ginie powoli – ilość błędów, przekłamań, złych tłumaczeń, ja już przestałem pisać, reagować, mam dość. Dlatego rzadko ostatnio sięgam po polskie serwiy.

    A co do ubioru – mężczyźni też czasem muszę rozpiąć guziczek w koszuli, ale cała historia tylko na priv 🙂

  2. jakie ro szczescie, ze czasami moge sobie odpoczac od tego wodolejstwa naszych, pozal sie Panie Jakikolwiek, dziennikarzy!

  3. a mi w tym artykule nie tyle prymitywnym seksizmem zaleciało, ile brakiem zrozumienia kilku pojęć z tzw podstaw np odróżnienia elegancji od stroju podkreślającego drugorzędne cechy płciowe. nie wiem czemu, ale masa ludzi uważa, że dekolt do pasa i mini to jest elegancja, co jest bzdurą kompletną. różnica jak między tycjanem a zdjęciem z hustlera.

  4. Pawianie, tekst na tvn.pl jest tłumaczeniem artykuliku zamieszczonego dzień wcześniej przez „Daily Mail”:

    http://www.dailymail.co.uk/femail/article-1117442/Third-women-happy-wear-skimpy-clothing-work-win-bonuses-promotion.html

    Chętnie się przyłączę do (deczko, hm, bezproduktywnego) narzekactwa na poziom polskiego niby-dziennikarstwa, ale w tym przypadku powinnaś uaktualnić konkluzje: polskich dziennikarzy nie stać *nawet* na oryginalność w głupocie & płyciźnie myślowej.

  5. abiekt: ja chcę ową historię z guziczkiem, uwielbiam jędrne historie 🙂
    fusillo: już zdrowa?
    lisku: Pawian do opery zakłada skąpy strój, Lis na wernisaż ubiera się skąpo. I już wiemy, że skąpy w nowodziennikarskim = elegancki, a może na odwrót? I jeszcze jedno: wiekowa ciocia lisa, w koronkowych rękawiczkach, kapeluszu i granatowym kostiumie, jak zwykle prezentowała się niezwykle… skąpo. 🙂
    nameste: Pawiana mało co jest w stanie zaskoczyć, zdziwić, ale to… napisaliby o zaletach maślanki, albo o róznorodności smaków ogóreczków kiszonych. To nie, o dupie Mary (nie Maryni)… kopiują. A Pawian zawsze bezproduktywnie narzeka. Taki już ma styl 😉 i sznyt.

  6. odnalazłam Cię przez przypadek
    w końcu mam co czytać 🙂

  7. Ten artykuł to jakaś bzdura kompletna. 27% kobiet przyznało, że chętnie założy lekko skąpy (ang. skimpy – skąpy, kusy) strój do pracy (według tego szmatławca Daily Mail, nie TVN). Oczywiście że tak! Tylko gdzie tu sensacja?? Mamy 2009 rok i przynajmniej dwie trzecie dziewczyn na ulicy jest kuso ubrana, bo taka jest akurat moda (mam nadzieję że w Polsce też). No kurczę, tak jak rozpięty guziczek nie czyni z abiekta męskiej prostytutki, tak i kusa spódniczka też jest ok! Seksualność jest częścią naszej ludzkiej natury czy chcemy czy nie chcemy (a, nota bene, na ogół jednak chcemy). Oczywiście gdzieś jest granica dopuszczalnych form, i jej przekroczeniem jest zarówno nachalnie przeźroczysta bluzka, jak postawa macho. Tyle, że zadane w sondażu pytanie nijak do tej granicy się nie ma. Prawdziwym problemem jest jednak to, że obojętnie co się powie lub napisze, skuteczny dziennikarz wyniucha tylko jedno: prostytutki. I tak wróciliśmy do Palikota (i genezy jego skandalu). Ceterum censeo …

  8. gratulacje mamy Cię!!!!!

  9. No to ja z małpią radością dołączę się do kopania TVN-u i skieruję stumień jadu na niejakiego Prosieckiego dziennikarza, który do wycia gorylego mnie doprowadza swym durnowatym dzieleniem zdań pauzami w zupełnie idiotycznych miejscach. Wychodzą bzdurnoty, na które nikt z szefostwa nie zwraca uwagi! Może nawet ów Prosiecki dostaje nagrody finansowe?

    O zwracaniu się do siebie owych dziennikarzy per Mianownik to już nie wspomnę, bo robią to wszyscu, a jak się któremu wyrwie Wołacz, to najczęściej przez omyłkę. I to idzie w lud, który nie tylko przez Jacka Kurskiego taki ciemny…

    Ale mi ulżyło! Lżyć, lżyć ich, aż ulży.

  10. I dlaczego tu nie można wyedytować komentarza własnego, by poprawić literówkę???

  11. Nameste, o lelum polelum, jak Ty to wyczaiłeś? Piękna robota. Oczywiście teraz jest jasne czemu tam nijakiego dziennikarza na ulicę nie wyślą, bo w Kraju nie daje się zwolnienia programom do tłumaczenia z angielskiego.

    To może zapytam się tak na temat: czy jest jakaś bzdura, dotycząca kobiet, powszechnie znana męskiej publiczności przed stu laty (coś w stylu kobiety nie mają głowy do nauk ścisłych), która definitywnie poszła do grobu? Bo zdaje mi się, że żałują drewnianych kołków dla tych wampirów no i co rusz to takie coś wyskakuje na ulicę…


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: