To chyba z przejedzenia, czyli poświąteczna czkawka

Ledwo Pawian wylazł ze swej przydrożnej norki objedzony odgrzewanymi pierożkami, a już go jakoś dopadła skrzecząca rzeczywistość, w osobie pisarki Siedleckiej, bredzącej niby Piekarski na mękach, na dodatek jakimś koszmarnym stylem rodem z milicyjnych opowiastek z cyklu “Ewa wzywa 07”. Pawian protestuje, a skoro w telewizji jedynie Kevin po raz 118 sam w domu – czy ktoś wie, gdzie są jego rodzice? – albo inne dzieła jak “Anakonda III. Mroczne dżinsy”, albo też “Striptizerki zombie”, to co można robić? Pawian na razie pozostaje pod piecem wspomagając się kompotem z suszu, czule tłamsząc tłustawą kibić Kluski Pierożanki.

Nie wiem, jak Państwa, ale Pawiana męczy polityka. Czy naprawdę w tym roku nic się ciekawego nie działo, poza tym co Drodzy państwo wiedzą oraz np. czapeczką Tuska i głupotami Palikota? I naprawdę musimy wybierać obciachy roku i katorżniczo biczować się, że jest źle? No jest. I teraz będziemy pisać – dziennikarze i blogerski świat – jak bardzo jest źle i jak bardzo nam zaleźli politycy za skórę? I to jest nasze życie? Chyba tak, bo właśnie TO stało się ważne. Pawian myśli, że dawniej było tak samo i polityka zawsze powodowała dyskusje do bladego świtu (dlaczego starszyzna nie prowadzi nas na mamuty, potrzeba nam zmian…), ale chociaż czasem drobiazgi były milsze, a nie jakieś tam gwiazdy w rajstopkach na wrotkach. Pawian myśli o czasach, gdy na skutek długotrwałej mody archeologicznej tworzono czcionki. Czy dziś przyjdzie komuś do głowy zrobić COŚ z okazji odnalezienia rzeczywistych prochów Kopernika? Albo w bardziej spektakularny sposób zaznaczyć w prasie odkrycie mogił mistrzów krzyżackich? Zakłada się, że tego nikt nie kupi, a nikomu nawet nie przemknie przez głowę myśl, jak można sprzedać, by chcieli kupować. Przewidywalność współczesnego świata bywa przerażająca.

Pawianowi nie chodzi o to, żeby przestać się zajmować polityką, ależ skąd. Trzeba patrzeć na łapy tych, których wybraliśmy, bo to właśnie jeden z przywilejów demokracji. I Pawian z niego za żadne skarby nie zrezygnuje. I jeszcze Makowski zachęca tak smakowicie, gdy pisze “te Gópki są fascynujące”

http://www.ooops.pl/blog/?p=4534

– i temu też Pawian zaprzeczyć nie może.

 

 

Ziemniaczki wesoło perkotają na blasze, w kuchni zaczyna pachnieć zupą grzybową, a Pawian jak ostatni głupek (gópek) siedzi i klepie w klawiaturę. Wydarzenia mnożą się niby króliki, dostrzec ich migotliwą naturę nie sposób, bo przytłaczane są stosem następnych, a my grzebiemy się pod ich nawałem, niby niewprawny pływak w krajoznawczej żabce, co chwilę mając głową pod wodą, przywaleni następną ogólnoświatową, albo przynajmniej ogólnokrająwą rewleacją, która jutro stanie się już odgrzewanym kotletem. Liczy się tu i teraz oraz rozpaczliwa próba utrzymania się, co dość zabawnie brzmi, w horyzoncie zdarzeń.

Czarna dziura w centrum naszej galaktyki mniej nas szczypie w pośladki, aniżeli elukubracje na blogasku Czarneckiego. Odkrywając ślady naszej cywilizacji pewnie obce byty archeologiczne będą się zastanawiać, dlaczego byliśmy tak niemądrzy i wycinaliśmy lasy nad Amazonką i nie zajmowaliśmy się jakimś ciekawym źródłem energii, a zamiast tego odnajdują wszędzie artefakty świadczące o życiu politycznym. Co Pawianowi przypomina opowiadanie, gdy po ludzkości został jedynie film z Myszką Miki. To jeszcze nie byłoby takie złe, bo Pawian lubi gryzonie. Tak dobrze to jednak nie będzie, bo zostanie po nas kupa śmieci i debaty telewizyjne Nixona, Busha Juniora oraz, nie daj wszyscy bogowie, konferencje prasowe Ziobry. A to już jest naprawdę przerażająca wizja.

Pewnie jutro Pawian oprzytomnieje i zajmie się teraźniejszością, ale dziś, jeśli Państwo pozwolicie i wybaczycie mu poświąteczne marudzenie, a nawet – miejscami – wręcz kasandryczny ton (załóżmy, że z przejedzenia), nasz bohater uda się na z góry upatrzoną pozycję w świecie filmów sensacyjnych, muzycznych i kreskówek.

 

Reklamy
Published in: on 12/29/2008 at 16:00  12 Komentarzy  
Tags:

The URI to TrackBack this entry is: https://pawianprzydrodze.wordpress.com/2008/12/29/to-chyba-z-przejedzenia-czyli-poswiateczna-czkawka/trackback/

RSS feed for comments on this post.

12 KomentarzyDodaj komentarz

  1. Pawian, a ty musisz pisac tak wyczerpujaco? Przecie tu nic nawet dodac nie idzie. Wez sie popraw przyszla raza. Jo by zech kciala jaki intelygentny komentarz pierdyknac. I co to, do cholery, znaczy, ze „elukubracje”? A… aha… Dobra, w sumie szlo sie domyslic, taki karkolomny zlepek liter, ktore czyta sie w pocie czola… samo sie powinno nasuwac. Taa… Ale, Pawian, po co mnie znac takie slowa? Zlituj sie! Ide warzyc rosol

  2. polityka to show, dziennikarstwo to show (napisał Pacewicz i wywołał burzę w środowiskowym bagienku), gwiazdy to show. wszyscy tańczą na lodzie, w dodatku dość cieniutkim. a gawiedź się cieszy, gdy raz po raz ktoś efektownie przyrżnie w lod, albo zanurkuje na dno.
    najgorsze, że coraz mniejsza jest zawartość opinii w opinii publicznej. teraz to już tylko powtarzanie kwestii z dzienników tv i mainstreamowych gazet.
    tak, brakuje mi refleksji nad światem. i wierzę, że powoli kiełkują w świecie blogowym.

  3. Tani: ja dziś smalec produkuję 🙂
    katmoso: to optymistyczna wizja, to byłoby naprawdę miłe

  4. Pawian jest poławiaczem drogocennych pereł bo każdy wpis to kohinoor albo kochanorka do oprawienia etc etc (Pedantów uprasza się o zaniechanie uwag na temat pomieszane metafory. Pawiany noszą skafandry gdy nurkują w swojskie stawy lub obce jeziorka)
    Proszę o jak najwięcej pereł w Nowym Godzie, bo dają mi natchnienie na blogowe prace habilitacyjne. 🙂

  5. weź nie mów Stefanie o pracach habilitacyjnych :), to temat z tych, że w domu powieszonego nie mówi się o sznurze. Pawian powoli pisze, ma czas i pisze, ale temat drażliwy 🙂

  6. a ja bym tak tej Siedleckiej w czambuł-bigos-Narotowy nie wrzucał (jednak).
    ale ja to stary Pierdziel jestem; i się nie znam na Nowych Czasach.

  7. Książka Siedleckiej opisuje tak rozmaite mechanizmy pisarskiej anatemy oraz wzbudza tak przeciwstawne, a przynajmniej różnorakie emocje i refleksje, że w końcu niejasnym się staje, co tak naprawdę z niej wynika.

    Jedno jest pewne: koszmarny był „układ”, który powodował, że władza i środowiska twórcze żyły „w bliskim uścisku” i za obopólną zgodą były sobie niezwykle potrzebne…

    http://www.culture.pl/pl/culture/artykuly/cz_tworczosc_0206_zulinski
    (to co prawda o innej jej książce; ale dość zreczne [imho oszywi.])

  8. styl jej się popsuł, bardzo…

  9. OK. ja się nie znam na Literaturze; zresztą nie czytalem (= to mogę swobodnie, prawda?;-))
    styl, styl…
    najbardziej PRZECENIONA rzecz w „Dzisiejszych Czasach”
    (= dziś każdy ma styl. towar przeceniony.)
    ale:
    (mówi to i prof. Barbara Skarga w tym wywiadzie-rzece; nb. bardzo modne i latwe są wywiady-rzeki, prawda? 😉
    i inni…
    …donosicielstwo istnieje i dzisiaj…
    …………………
    otóż dla mnie — takie „pranioe brudow” jest potrzebne; bo dzisiejsze czasy — to KONFORMIZM jeszcze większy; a bo [wlasny”:
    — narodowy w Treści i= kapitalistyczny w formie.
    znaczy:
    SWOJSKI, prawda? słuszny…
    (1dynie ;-))

  10. (bosz, jak ja niechlujnie piszę… ;-))

  11. widzicie mesie Makowski (akcentować po francusku), styl to trudna bajka – i Asan mi takich argumentów z narodowym w treści i soc (tfu) kapitalistycznym w formie nie pisz, bo to znaczy, że mię PAN pod włos 😉 bierzesz…

  12. Holera (znów) sie nie udało… ;-))
    (= akcent na Uda.)


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: