<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	xmlns:georss="http://www.georss.org/georss" xmlns:geo="http://www.w3.org/2003/01/geo/wgs84_pos#" xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/"
	>

<channel>
	<title>Pawian przy drodze</title>
	<atom:link href="http://pawianprzydrodze.wordpress.com/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://pawianprzydrodze.wordpress.com</link>
	<description>Pawian przydrożny, dawniej socjopatyczna_malkontentka</description>
	<lastBuildDate>Wed, 30 May 2012 06:37:31 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.com/</generator>
<cloud domain='pawianprzydrodze.wordpress.com' port='80' path='/?rsscloud=notify' registerProcedure='' protocol='http-post' />
<image>
		<url>http://s2.wp.com/i/buttonw-com.png</url>
		<title>Pawian przy drodze</title>
		<link>http://pawianprzydrodze.wordpress.com</link>
	</image>
	<atom:link rel="search" type="application/opensearchdescription+xml" href="http://pawianprzydrodze.wordpress.com/osd.xml" title="Pawian przy drodze" />
	<atom:link rel='hub' href='http://pawianprzydrodze.wordpress.com/?pushpress=hub'/>
		<item>
		<title>Łopatka do węgla oraz zwłoki, czyli opowieść quasi-gotycka</title>
		<link>http://pawianprzydrodze.wordpress.com/2012/05/14/lopatka-do-wegli-oraz-zwloki-czyli-opowiesc-quasi-gotycka/</link>
		<comments>http://pawianprzydrodze.wordpress.com/2012/05/14/lopatka-do-wegli-oraz-zwloki-czyli-opowiesc-quasi-gotycka/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 14 May 2012 10:53:28 +0000</pubDate>
		<dc:creator>pawianprzydrodze</dc:creator>
				<category><![CDATA[pawian codzienny]]></category>
		<category><![CDATA[pawiańskie irytacje]]></category>
		<category><![CDATA[fotografie rodzinne]]></category>
		<category><![CDATA[obyczaje]]></category>
		<category><![CDATA[złośliwości]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://pawianprzydrodze.wordpress.com/?p=900</guid>
		<description><![CDATA[Zmierzch &#8211; wielka armia nocy o tysiącach niewidzialnych kolumn i miliardach żołnierzy. Potężna armia, która od niepamiętnych czasów pasuje się ze światłem, pierzcha każdego poranku, zwycięża każdego wieczora, panuje od zachodu do wschodu słońca, a w dzień, rozbita, chowa się po kryjówkach i czeka. Czeka w górskich przepaściach i miejskich piwnicach, w gąszczu lasu i [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=pawianprzydrodze.wordpress.com&#038;blog=3613895&#038;post=900&#038;subd=pawianprzydrodze&#038;ref=&#038;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:justify;"><span style="color:#333399;">Zmierzch &#8211; wielka armia nocy o tysiącach niewidzialnych kolumn i miliardach żołnierzy. Potężna armia, która od niepamiętnych czasów pasuje się ze światłem, pierzcha każdego poranku, zwycięża każdego wieczora, panuje od zachodu do wschodu słońca, a w dzień, rozbita, chowa się po kryjówkach i czeka. Czeka w górskich przepaściach i miejskich piwnicach, w gąszczu lasu i w głębi ciemnych jezior. Czeka kryjąc się w przedwiecznych jaskiniach ziemi, w kopalniach, po rowach, w kątach domów, w załamkach murów.</span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="color:#333399;">(Bolesław Prus)</span></p>
<p style="text-align:justify;">Historia jest smutna wielce, ale nie brakuje w niej akcentów absurdalnych, groteskowych oraz chamsko humorystycznych.</p>
<p style="text-align:justify;">Była godzina 22.19. Wcześniej, rzecz jasna być nie mogło, bo opowieść nie byłaby gotycką. Pawian siedział, piwko stało na stole, wokół były porozrzucane stare papiery, notatki, długopisy, żółte karteczki samoprzylepne i inne akcesoria fificzne. Nagle zadzwonił telefon. Znajoma Starsza Pani (dalej SP) roztrzęsionym głosem objawiła, że jej osiemnastoletni kot najprawdopodobniej nie żyje. SP ma chore serce i kiepsko widzi, ponadto jest niesamowicie egzaltowana, dlatego trzeba było coś zrobić. Ani stan jej zdrowia, ani przymioty charakteru nie miały właściwie żadnego znaczenia, bo umarł jej kot, a w takich sytuacjach tylko najgorsze gnidy wzruszają ramionami. Pawian przepasał swe lędźwie, wziął spod pieca łopatkę do węgla i ruszył w mrok. Była zimna niedzielna noc. Łopatka dzierżona w łapie przez naszego bohatera była jedynym orężem przeciw czającemu się wszędzie miejskiemu złu, które wyciągało zewsząd swe drapieżne macki.</p>
<p style="text-align:justify;">Przed jedenastą Pawian dotarł na miejsce. <em>Cadaver</em> leżał na różowym kocyku. Gdyby to było stosowne, można by rzec, że był sztywny jak koci ogon. SP polewała trupka wodą – w celu ocucenia go z omdlenia. Pawian zauważył pryncypialnie, że jak ktoś mdleje, to jest wiotki, a nie sztywny. I zaczął pakować kota w kocyk. Przykro mu było i smutno, bo kot był miły, delikatny a także grzeczny. Gdy zwłoki zostały zapakowane SP stwierdziła, że będzie uczestniczyć w pochówku. Z tej okazji założyła biały płaszczyk i takież spodnie. Pawian zmęczonym głosem zapytał, czy to pierwsza komunia, czy procesja z okazji Bożego Ciała? Na zdziwienie SP dodał, że idziemy kopać grób, w związku z czym białe spodnie są głupie. SP powiedziała, że nie ma ciemnego odzienia, bo w nim źle wygląda. Pawian wzruszył ramionami, bo co mu pozostało.  Ekipa grabarzy wyszła przed blok, w którym mieszkał nieboszczyk. SP złapała łopatkę do węgla, wpadła na pobliski trawnik i scenicznym szeptem objawiła: Kop tu…</p>
<p style="text-align:justify;">Pawian miał ochotę spacyfikować babinę łopatką, ale stwierdził, że wykopywanie jednej mogiły wystarczy i zabrał SP narzędzie. A ona zaczęła się miotać niby w tańcu św. Wita i co chwila wskazywała na kolejne miejsce z okrzykiem: Kop tu… Pawian czuł się jak pomocnik pirata chorego na Alzheimera. Spokojnie, aczkolwiek stanowczo wyjaśnił SP, że sam wybierze miejsce na mogiłę. Przy wejściu do pobliskiego lasku SP stanęła dęba, a potem zaparła się kopytkami i objawiła, że tam nie możemy iść, bowiem jest niebezpiecznie. Za pomocą przyjacielskich kopniaków i argumentów motywujących, Pawian kierował rozwojem sytuacji. W końcu nasz bohater (taszcząc w jednej ręce zwłoki zawinięte w różowy kocyk, drugą zaś ciągnąc kobietę w bieli) znalazł ładne drzewo na skarpie, dość daleko od ścieżki, gdzie ziemia była miękka. SP stała na ścieżce i scenicznym szeptem nawijała: kop ciszej, ktoś idzie… Co zrobimy jak przyjdzie straż miejska? Albo policja? Czy wolno w tym lesie zakopywać koty? A może wolno na cmentarzu?</p>
<p style="text-align:justify;">A Pawian kopał. Gdyby okoliczności były inne, to nasz bohater czułby się jak w powieści z XIX w. Niestety słowotok SP, który należy przypisać histerii po stracie przyjaciela, przypominał raczej absurd spod znaku Monty Pythona. Na ściółce leżał różowy kocyk ze smutną zawartością, a nasz bohater czuł się niby fabrykantka aniołków. Po czterdziestu minutach kopania i wygrzebywania ziemi mogiłka była gotowa. SP ze ścieżki zapytała: Czy teraz się pomodlimy?</p>
<p style="text-align:justify;">Pawiana szlag trafił: A kot był wierzący?</p>
<p style="text-align:justify;">…………..</p>
<p style="text-align:justify;">Po kolejnej godzinie Pawian (we własnej łazience) czyścił z gliny łopatkę do węgla. Czy SP przeżyła, czy też została zakopana obok swego kotka? O tym wie tylko nietoperz, który akurat przelatywał nad tamtym laskiem.</p>
<p style="text-align:justify;">PS. Gotycyzmu jednak w tej opowieści nie było zbyt wiele, ale… tytuł jest zachęcający. Nieprawdaż?</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/pawianprzydrodze.wordpress.com/900/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/pawianprzydrodze.wordpress.com/900/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/pawianprzydrodze.wordpress.com/900/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/pawianprzydrodze.wordpress.com/900/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/pawianprzydrodze.wordpress.com/900/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/pawianprzydrodze.wordpress.com/900/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/pawianprzydrodze.wordpress.com/900/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/pawianprzydrodze.wordpress.com/900/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/pawianprzydrodze.wordpress.com/900/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/pawianprzydrodze.wordpress.com/900/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/pawianprzydrodze.wordpress.com/900/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/pawianprzydrodze.wordpress.com/900/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/pawianprzydrodze.wordpress.com/900/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/pawianprzydrodze.wordpress.com/900/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=pawianprzydrodze.wordpress.com&#038;blog=3613895&#038;post=900&#038;subd=pawianprzydrodze&#038;ref=&#038;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://pawianprzydrodze.wordpress.com/2012/05/14/lopatka-do-wegli-oraz-zwloki-czyli-opowiesc-quasi-gotycka/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>30</slash:comments>
	
		<media:content url="" medium="image">
			<media:title type="html">pawian przydrożny</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Pawian naprawiać świat, czyli świat naprawia Pawiana</title>
		<link>http://pawianprzydrodze.wordpress.com/2012/04/02/pawian-naprawiac-swiat-czyli-swiat-naprawia-pawiana/</link>
		<comments>http://pawianprzydrodze.wordpress.com/2012/04/02/pawian-naprawiac-swiat-czyli-swiat-naprawia-pawiana/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 02 Apr 2012 07:52:11 +0000</pubDate>
		<dc:creator>pawianprzydrodze</dc:creator>
				<category><![CDATA[ale o so chodzi]]></category>
		<category><![CDATA[pawian codzienny]]></category>
		<category><![CDATA[pawian contra świat]]></category>
		<category><![CDATA[małpie figle]]></category>
		<category><![CDATA[obyczaje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://pawianprzydrodze.wordpress.com/?p=897</guid>
		<description><![CDATA[Któż, powiedzcie, nie zna gnomów? Mógłbym spisać kilka tomów O tym, jakie wiodą życie, Co w swych domkach robią skrycie, O zręczności ich i sprycie&#8230; (Jan Brzechwa) Z dzienniczka pewnej humanistki, która postanowiła zostać budowlańcem: Dzień 1: Gips najlepiej na ścianę nakładać dłonią. Wyżera trochę skórę, ale pozwala ominąć trudności związane z użyciem szpachli. Po [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=pawianprzydrodze.wordpress.com&#038;blog=3613895&#038;post=897&#038;subd=pawianprzydrodze&#038;ref=&#038;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><span style="color:#0000ff;">Któż, powiedzcie, nie zna gnomów?</span></p>
<p><span style="color:#0000ff;">Mógłbym spisać kilka tomów</span></p>
<p><span style="color:#0000ff;">O tym, jakie wiodą życie,</span></p>
<p><span style="color:#0000ff;">Co w swych domkach robią skrycie,</span></p>
<p><span style="color:#0000ff;">O zręczności ich i sprycie&#8230;</span></p>
<p><span style="color:#0000ff;">(Jan Brzechwa)</span></p>
<p style="text-align:justify;">Z dzienniczka pewnej humanistki, która postanowiła zostać budowlańcem:</p>
<p style="text-align:justify;">Dzień 1: Gips najlepiej na ścianę nakładać dłonią. Wyżera trochę skórę, ale pozwala ominąć trudności związane z użyciem szpachli. Po wyschnięciu krzywiznę niweluje się papierem ściernym, nie zaś siateczką malarską, co może niektórych wprawiać w konfuzję. Milton, fragmenty „Raju utraconego”, w przekładzie Macieja Słomczyńskiego, cytowany kotu z wysokości drabiny, brzmi patetycznie, aczkolwiek stosownie.</p>
<p style="text-align:justify;">Dzień 2: Wpłynęłam na suchego przestwór oceanu. Drabina nurza się w zieloność i jak łódka brodzi, wśród brudu, kurzu, syfu&#8230; Eeee, to chyba nie tak było. Ty dzidzia &#8211; rzekł poirytowany kot &#8211; bierz pędzel do łapy i machaj tym kolorkiem o zadziwiającej nazwie: &#8220;trawa morska&#8221;. Wtedy jest śmiesznie&#8230;</p>
<p style="text-align:justify;">Dzień 3: Kot był sceptyczny już od siódmej rano: &#8220;- 6079 Smith W.! Tak, wy! Proszę schylić się niżej! Stać was na więcej, towarzyszu! Nie staracie się! Niżej! Właśnie, towarzyszu, już lepiej. A teraz wszyscy spocznij i proszę mnie obserwować&#8221;. Pozostało tylko westchnąć &#8220;dwaplusbezdobrze&#8221; i potulnie kłaść kolejną warstwę &#8220;trawy morskiej&#8221; na suficie, a następnie zrobić to samo z &#8220;gorączką złota&#8221; na ścianie.</p>
<p style="text-align:justify;">Dzień 4: &#8220;Zielono mam w głowie i fiołki w niej kwitną, na klombach mych myśli sadzone za młodu&#8221;, tak można spuentować efekt prac przedpokojowych. Kot miał nieco inne zdanie, bowiem dość kwaśno stwierdził: &#8220;Wszystko tak się potoczy, potoczy się tak do końca&#8221;, a to w skrócie oznacza, że masz przestać napawać się urodą ścian. Zacznij myć podłogę, dzidzia. Łapki mam upierdolone, jak stół u Durczoka.</p>
<p style="text-align:justify;">Dzień 5: Kot siedział zafrasowany przy pudełku z farbami (zarówno do ścian, jak i do drewna), pędzlami, szpachelkami i różnym takim badziewiem. &#8211; Czy powiesz mi coś o śmiałym, błyskotliwym i szczwanym planie, który kiełkuje w twej głowie?</p>
<p style="text-align:justify;">- Jeszcze nie, na razie jesteśmy sprzątaczami.</p>
<p style="text-align:justify;">- W istocie&#8230; &#8211; mruknął kot, patrząc z niesmakiem na swój mokry ogonek &#8211; ale mogłabyś puścić farbę, bo nie wiem, co jest grane.</p>
<p style="text-align:justify;">Szorując kolejny centymetr kwadratowy podłogi byłam tylko w stanie szepnąć: „puszczamy do siebie oko, nie puszczając farby; wiadomo, co jest grane”.</p>
<p style="text-align:justify;">- Znam cię, nic nie powiesz, uparciuchu – zrezygnowany kot wiedział, że nic nie osiągnie w tym momencie.</p>
<p style="text-align:justify;">- &#8220;Jestem uparty i uległy w tym uporze jak wosk. Tak tylko mogę odcisnąć świat&#8221; &#8211; odparowałam.</p>
<p style="text-align:justify;">- Zacznę się o ciebie martwić, jak zaczniesz cytować Herberta, nie wcześniej &#8211; zadrwił kot i poszedł w stronę miękkiej pościeli.</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/pawianprzydrodze.wordpress.com/897/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/pawianprzydrodze.wordpress.com/897/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/pawianprzydrodze.wordpress.com/897/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/pawianprzydrodze.wordpress.com/897/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/pawianprzydrodze.wordpress.com/897/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/pawianprzydrodze.wordpress.com/897/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/pawianprzydrodze.wordpress.com/897/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/pawianprzydrodze.wordpress.com/897/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/pawianprzydrodze.wordpress.com/897/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/pawianprzydrodze.wordpress.com/897/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/pawianprzydrodze.wordpress.com/897/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/pawianprzydrodze.wordpress.com/897/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/pawianprzydrodze.wordpress.com/897/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/pawianprzydrodze.wordpress.com/897/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=pawianprzydrodze.wordpress.com&#038;blog=3613895&#038;post=897&#038;subd=pawianprzydrodze&#038;ref=&#038;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://pawianprzydrodze.wordpress.com/2012/04/02/pawian-naprawiac-swiat-czyli-swiat-naprawia-pawiana/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>10</slash:comments>
	
		<media:content url="" medium="image">
			<media:title type="html">pawian przydrożny</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Nie samym pisaniem dziennikarz żyje, czyli czego Jaś się nie nauczy…</title>
		<link>http://pawianprzydrodze.wordpress.com/2012/01/24/nie-samym-pisaniem-dziennikarz-zyje-czyli-czego-jas-sie-nie-nauczy/</link>
		<comments>http://pawianprzydrodze.wordpress.com/2012/01/24/nie-samym-pisaniem-dziennikarz-zyje-czyli-czego-jas-sie-nie-nauczy/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 24 Jan 2012 11:53:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator>pawianprzydrodze</dc:creator>
				<category><![CDATA[pawian marudny]]></category>
		<category><![CDATA[pawiańskie irytacje]]></category>
		<category><![CDATA[prasa]]></category>
		<category><![CDATA[złośliwości]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://pawianprzydrodze.wordpress.com/?p=891</guid>
		<description><![CDATA[http://wyborcza.pl/1,99069,11020296,Nie_sama_sztuka_artysta_zyje.html (cytaty z linkowanego felietonu zostały w moim tekście wyróżnione na niebiesko) Rąbnęło mnie, rąbnęło mnie zdrowo. Może to dlatego, że zdarzyło mi w ostatnim roku uczyć przyszłych dziennikarzy i zatrwożyła mnie perspektywa ich nieodpowiedzialności za słowo? Być może właśnie te doświadczenia, jakby napisał Niziurski, gogiczne, spowodowały że po przeczytaniu linkowanego wyżej tekstu polemicznego zaczęłam [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=pawianprzydrodze.wordpress.com&#038;blog=3613895&#038;post=891&#038;subd=pawianprzydrodze&#038;ref=&#038;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:justify;"><a href="http://wyborcza.pl/1,99069,11020296,Nie_sama_sztuka_artysta_zyje.html">http://wyborcza.pl/1,99069,11020296,Nie_sama_sztuka_artysta_zyje.html</a></p>
<p style="text-align:justify;">(cytaty z linkowanego felietonu zostały w moim tekście wyróżnione na niebiesko)</p>
<p style="text-align:justify;"><span style="color:#333333;">Rąbnęło mnie, rąbnęło mnie zdrowo. Może to dlatego, że zdarzyło mi w ostatnim roku uczyć przyszłych dziennikarzy i zatrwożyła mnie perspektywa ich nieodpowiedzialności za słowo? Być może właśnie te doświadczenia, jakby napisał Niziurski, gogiczne, spowodowały że po przeczytaniu linkowanego wyżej tekstu polemicznego zaczęłam trząść się ze zgrozy. Moja zgroza jest ściśle filologiczna i nauczycielska. Nic osobistego. Tak wiem, jestem starą i wredną nauczycielicą, która nie rozumie idei, tylko się czepia każdego spójnika i niszczy swobodę wypowiedzi. Ano tak! W każdym razie na moich zajęciach dla adeptów dziennikarstwa niektórzy by nie zaliczyli.  </span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="color:#000080;">Nie twierdzę, że podoba mi się wszystko w traktacie ACTA. Ale świat całkowicie bezkarnego piractwa będzie światem bez umów, bez zaliczek i bez wydawców. A więc także bez Beatlesów i bez Beethovena.</span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="color:#333333;">Mamy do czynienia z manipulacją – w tym wypadku jest to rozszerzenie  granic wypowiedzi adwersarza i przesunięcie jej granic <em>ad absurdum</em>. Żakowski pisał o sprzeciwie wobec ACTA, WO – w polemice – absurdalnie wykrzywia optykę wypowiedzi, manipulując faktami (tak, jakby bez ACTA nie istniały żadne ustawy umożliwiające karanie piractwa).</span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="color:#000080;">Gdy Jacek Żakowski pisał swój komentarz o internecie jako o bibliotece (&#8220;Gazeta&#8221; z 23 stycznia), marzył chyba bardziej o pozyskaniu jak największej puli &#8220;lajków na fejsie&#8221;, niż o trzymanie się faktów.</span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="color:#333333;">Zazwyczaj argumenty <em>ad personam</em> są domeną rozgrywek erystyki podwórkowej, która, jak pokazuje praktyka, przeniosła się także do polskiego życia politycznego. Natomiast tego typu argumentacja u dziennikarza z kilkunastoletnim stażem pokazuje jego słabość, skoro już w pierwszym akapicie musi dowalić przeciwnikowi tak, jakby cały spór rozgrywał się na forum, a nie w jednej z najważniejszych gazet krajowych.</span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="color:#000080;">Żakowski pisze więc, że „kilkadziesiąt lat temu wymyślono »własność intelektualną «”, co po prostu nie jest prawdą. Własność intelektualna pojawia się w renesansie razem z pierwszymi patentami i sporami dramaturgów elżbietańskich o to, który komu ukradł jaki wątek.</span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="color:#333333;">Skoro ktoś domaga się faktów, nie powinien się podkładać. Przykład z dramaturgami elżbietańskimi jest nietrafiony, ponieważ ich spory nie miały żadnego umocowania prawnego – bowiem nie istniało wówczas prawo autorskie. W renesansie pojawia się kwestia autorstwa, nie zaś własności intelektualnej. Jeżeli ktoś chciałby mieć wówczas skopiowaną „Ostatnią wieczerzę” u siebie na ścianie, bo mu się spodobało, jak to machnął Leonardo, to by mógł, zaś autor „Mony Lisy” mógłby być albo wściekły, albo zadowolony – w zależności, czy ową kopię potraktowałby jako promocję, czy jako spieprzenie własnej idei.</span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="color:#333333;">Trzeba też pamiętać, że dobieranie przykładów jest bronią obosieczną. Przypominam historię Mozarta, który po jednokrotnym wysłuchaniu <em>Miserere</em> Allegriego, które było ściśle chronioną tajemnicą Watykanu, udostępnił to dzieło całemu ówczesnemu światu. Później WO porównuje sytuację mecenatu do współczesnych praw autorskich, co nie tylko jest nadużyciem, ale też ma zdecydowanie krótkie nogi. Gdybym była złośliwa, to napisałabym, że tak krótkie jak… No nie, Państwo pozwolą, że Pawiany przydrożne pozostaną pawianami – semper idem. Oczywiście książę Lobkowitz mógł sobie próbować zagwarantować odtwarzanie utworu u siebie. Jednak, czy mógł być pewny, że tak będzie? Czy jego prawo działało w innych księstwach niemieckich? Czy działało we Włoszech? Czy prawo księcia było prwem korporacyjnym? Co by się stało, gdyby ktoś <em>Eroicę</em> grał u siebie, np. w Hiszpanii, albo nawet w sąsiednim dużym mieście będącym pod inną władzą? Jaka była władza księcia Lobkowitza? Czy miał możliwości ukarać kogokolwiek, poza swoimi włościami? Idźmy dalej i zabawmy się trochę w gdybanie, którego jako historyczka nie znoszę. Chopin piszący mazurki? A tantiemy za wykorzystanie muzyki ludowej? Czy za czasów Chopina chodziła po salonach policja i wsadzała do pierdla tych, którzy bezkarnie grali <em>Etiudę Rewolucyjną</em> – np. w Polsce?</span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="color:#000080;">Żakowski wymienia listę twórców ilustrujących jego tezę: &#8220;Chopin, Beethoven, Chaplin, Beatlesi, Picasso, małżeństwo Curie&#8221;. Otóż wszyscy oni działali już w czasach, w których istniało nowożytnie rozumiane prawo autorskie.</span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="color:#333333;">Oj, oj… znów się autor podłożył. On tak serio? Przypominam o Dickensie, którego powieści przerabiano na sztuki i bez jego nazwiska grano w całej Anglii, czasem nawet przerabiając zakończenia. Dickens się pieklił. Tak samo spór Sienkiewicza o tantiemy w Rosji. Przypomina mi się list do autora <em>Trylogii</em>, który napisał Dostojewski (albo Tołstoj – przyznaję nie pamiętam), o finansowe wsparcie akcji popowodziowej. Sienkiewicz odpisał, że wsparciem będą wszystkie tantiemy z jego dzieł wydawanych w Rosji, która piraciła wówczas niesamowicie wydając nie tylko dzieła naszego noblisty, ale też innych znanych pisarzy światowych. Koniec XIX w. nie jest więc dobrym przykładem funkcjonowania nowoczesnego prawa autorskiego – i chyba nie o to chodzi, prawda?</span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="color:#000080;">Świat całkowicie bezkarnego piractwa będzie światem bez umów, bez zaliczek i bez wydawców. A więc będzie to także świat bez Beatlesów i bez Beethovena. A także najprawdopodobniej bez Żakowskiego &#8211; bo jakoś nie wierzę w to, że z jednakowym entuzjazmem brałby się do pisania za darmo na blogu.</span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="color:#888888;">Kiedyś Juliusz Słowacki, ironicznie, w <em>Wieczorze w Vostiz</em>, napisał:</span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="color:#888888;">To były łóżka, jeśli kto nie wierzy,</span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="color:#888888;">Tłumaczę jasno, to, na czym się leży.</span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="color:#888888;">Postaram się teraz równie zwięźle wyjaśnić, o co dokładnie chodzi, tym którzy nie rozumieją, albo nie chcą zrozumieć. Żakowski nie chce ogólnoświatowego bezhołowia i piractwa, bo prawo już jest i funkcjonuje. On obawia się współczesnego <em>casusu</em> Schillera, który miał zakaz publikacji. W XIX w. wystarczyło wyjechać i „schronić się” w innym systemie prawnym (jak autor Zbójców – ze Stuttgartu do Weimaru). Korzystali z tego także nasi pisarze w czasach zaborów. Dziś świat jest globalną wioską i nie znajdzie się takiego miejsca, gdzie można się będzie ukryć. Jeśli ktoś tego nie rozumie, to albo powinien wrócić do szkoły, albo przynajmniej niech się zastanowi nad swoim dobrym samopoczuciem.</span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="color:#888888;">Po analizie felietonu WO podtrzymuję zdanie, że u mnie na zajęciach otrzymałby ocenę niedostateczną. Sesja trwa drogi panie WO. Może pan napisać jeszcze raz swój tekst, rozumiem, że pan się z Żakowskim nie zgadza, ale proszę to udowodnić – merytorycznie, dobrze stylistycznie (bez tych obrzydliwych spójników na początku zdania – pan doczyta w słowniku o stosowaniu spójników w języku polskim) i bez uciekania się do tanich chwytów, godnych dzinnikarzyny a niegodnych dzinnikarza. Wtedy proszę przyjść z indeksem. Dziękuję…</span></p>
<p style="text-align:justify;">
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/pawianprzydrodze.wordpress.com/891/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/pawianprzydrodze.wordpress.com/891/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/pawianprzydrodze.wordpress.com/891/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/pawianprzydrodze.wordpress.com/891/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/pawianprzydrodze.wordpress.com/891/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/pawianprzydrodze.wordpress.com/891/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/pawianprzydrodze.wordpress.com/891/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/pawianprzydrodze.wordpress.com/891/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/pawianprzydrodze.wordpress.com/891/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/pawianprzydrodze.wordpress.com/891/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/pawianprzydrodze.wordpress.com/891/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/pawianprzydrodze.wordpress.com/891/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/pawianprzydrodze.wordpress.com/891/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/pawianprzydrodze.wordpress.com/891/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=pawianprzydrodze.wordpress.com&#038;blog=3613895&#038;post=891&#038;subd=pawianprzydrodze&#038;ref=&#038;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://pawianprzydrodze.wordpress.com/2012/01/24/nie-samym-pisaniem-dziennikarz-zyje-czyli-czego-jas-sie-nie-nauczy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>43</slash:comments>
	
		<media:content url="" medium="image">
			<media:title type="html">pawian przydrożny</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Jak zawsze batalia, czyli zniszczenia w obronie tradycji</title>
		<link>http://pawianprzydrodze.wordpress.com/2011/12/07/jak-zawsze-batalia-czyli-zniszczenia-w-obronie-tradycji/</link>
		<comments>http://pawianprzydrodze.wordpress.com/2011/12/07/jak-zawsze-batalia-czyli-zniszczenia-w-obronie-tradycji/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 07 Dec 2011 12:57:10 +0000</pubDate>
		<dc:creator>pawianprzydrodze</dc:creator>
				<category><![CDATA[pawian codzienny]]></category>
		<category><![CDATA[pawian contra świat]]></category>
		<category><![CDATA[pawian marudny]]></category>
		<category><![CDATA[obyczaje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://pawianprzydrodze.wordpress.com/?p=888</guid>
		<description><![CDATA[Nie tylko szukać należy Boga, Gdzie poświęcane błyszczą podwoje, Bowiem świątynią, dziecino droga, Może być także serduszko twoje. Gdy drogą cnoty idziesz na świecie, Gdy bliźnim świadczysz dobrego wiele, To w sercu twojem, kochane dziecię, Pan Bóg zamieszka niby w kościele.  (Władysław Bełza) Ostatnio w Internecie można zobaczyć ilustrację promującą powrót do tradycji słowiańskiej i [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=pawianprzydrodze.wordpress.com&#038;blog=3613895&#038;post=888&#038;subd=pawianprzydrodze&#038;ref=&#038;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:justify;"><span style="color:#0000ff;">Nie tylko szukać należy Boga,</span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="color:#0000ff;">Gdzie poświęcane błyszczą podwoje,</span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="color:#0000ff;">Bowiem świątynią, dziecino droga,</span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="color:#0000ff;">Może być także serduszko twoje.</span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="color:#0000ff;">Gdy drogą cnoty idziesz na świecie,</span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="color:#0000ff;">Gdy bliźnim świadczysz dobrego wiele,</span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="color:#0000ff;">To w sercu twojem, kochane dziecię,</span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="color:#0000ff;">Pan Bóg zamieszka niby w kościele.</span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="color:#0000ff;"> (Władysław Bełza)</span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="color:#808080;">Ostatnio w Internecie można zobaczyć ilustrację promującą powrót do tradycji słowiańskiej i będącej sprzeciwem wobec przeszczepiania tradycji amerykańskich na rodzimy grunt. Ilustracja wygląda następująco: na masce policyjnego radiowozu leży rozpłaszczony Santa Claus, właśnie zakuwany w kajdanki przez dość radosnego policjanta. Obok przechodzi święty Mikołaj, do którego macha zadowolony mundurowy. Biskup Miry także się uśmiecha, zaś Santa Claus leży na masce i ma wykręcone łapki oraz rozpłaszczone brzuszysko. Sielankowa scena przypominająca nam o „prawdziwych” wartościach, o ich ważności, a nawet o ich prawnym aspekcie. Rysunek przypomina stylistyką, o zgrozo, amerykańskie kartki świąteczne z lat pięćdziesiątych XX w.</span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="color:#808080;">Zanim wyjawię, o co dokładnie mi chodzi, pozwolę sobie, jak zawsze, na dygresję. Gdzieś we wczesnym mezozoiku, mały Pawian w czerwonym bezrękawniku i takiż rajstopkach oraz białych bucikach (wówczas nie zdawałam sobie sprawy z przekleństwa białych kozaczków) recytował na plebanii pewnego kościoła wierszyk, który zaczynał się słowami:</span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="color:#0000ff;">Nie jest to żadna bajka – opowieść to prawdziwa,</span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="color:#0000ff;">Był w dawnych czasach biskup – Mikołaj się nazywał.</span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="color:#0000ff;">I sercem swym ukochał na ziemi dzieci wszystkie,</span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="color:#0000ff;">Gdzie tylko które szlocha, tam się pojawia biskup.</span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="color:#808080;">W momencie, gdy mały Pawian kończył całość wiersza (co roku tego samego – jakieś osiem zwrotek) z ciemności wychodził biskup Miry, to znaczy ksiądz wikary w przebraniu, co wzbudzało egzaltację, piski i frenetyczne oklaski zgormadzonej dzieciarni, która wiedziała, że dopiero teraz zacznie się prawdziwa zabawa. Organista zapiewał przyjemnym baskiem, babcie poprawiały spocone grzywki przejętej młodzieży w wieku przedszkolnym, podciągały opadające rajty z wypchanymi kolanami, wikary pocił się pod kostiumem i starał się zmieniać głos. Ech… rozmarzyłam się, to były chwile, moi państwo, to były piękne chwile. Niestety – umarły jak modernistyczni gruźlicy.</span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="color:#808080;">Wracając do ilustracji – przyznaję, że nie rozumiem jej intencji. A jeśli rozumiem, to świat stanął na głowie. Dlaczego biskup, który jest patronem więźniów (między innymi) i niesprawiedliwie uwięzionych przechodzi z uśmiechem obok policjanta, który zakuwa w kajdanki Santa Clausa? A co z reniferami? Do schroniska pójdą? Dlaczego dobrotliwy biskup, wyróżniający się miłosierdziem i chętnie dzielący się z innymi idzie rozdawać prezenty dzieciom, a Santa Claus idzie do pierdla? Czy tylko ja widzę niestosowność owej wizji? Dlaczego polski katolicyzm obecnie ma w sobie tyle agresji i nienawiści, że nawet w pastelowym obrazeczku trzeba dać odpór wrażym tendencjom? I dlaczego postać biskupa jest tak dalece odbiegająca od jego dotychczasowych wyobrażeń? W związku z powyższym – dlaczego postać osoby przedstawionej w ikonografii i hagiografii chrześcijańskiej jako dobrotliwa, spokojna, zrównoważona, a na dodatek patron wszystkich za kratkami, patrzy spokojnie na scenę aresztowania?</span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="color:#808080;">Za moich czasów (no, w tym wczesnym mezozoiku) były dwie wizje: był Mikołaj z zakrystii, ten wikary w szatach biskupich (dla niektórych to była jedyna okazja założenia na siebie takiego dowodu hierarchii) oraz ten szkolny, grubas w czerwonych szatkach i brodą z waty. Który z nich przynosił prezenty i wkładał pod poduszkę? Który z nich wchodził w kooperację z rodzicami i zostawiał prezenty na początku grudnia? Po pierwsze – nie pamiętam, po drugie – nie sądzę, żeby mnie to zajmowało. Wierszyk, który recytowałam był o biskupie. Fajny był ten biskup. W dalszej części wierszyka stało, że miał aniołka i diabełka do pomocy. Taka wizja mi się podobała, bo odczuwałam w niej jakąś sprawiedliwość dziejową. I odcięcie się od tej hucpy z wrzącym olejem i widłami. Wierszyk, który znałam „od zawsze” pokazywał świat dla małego człowieka – nie cukierkowy, ale też nie okrutny. A biskup Mikołaj wydawał mi się porządnym gościem – twardzielem z zasadami, ale takim, w którego oczach błyszczą iskierki humoru i szaleństwa. Nie jakimś Savonarolą czy Cyrylem z Aleksandrii. I dziś próbują mi to wszystko zniszczyć obrońcy „prawdziwych” świąt.</span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="color:#808080;">W ich wizji, św. Mikołaj z Bari spokojnie przygląda się, a nawet uśmiechem wyraża zadowolenie z faktu, że Santa Claus trafi do pierdla. Bardzo przepraszam, ale ja sobie nie życzę. Już zniszczyliście mi całą masę innych rzeczy, tą waszą świętoszkowatą quasi-ascetyczną postawą. Mam was dość. Mój biskup z Miry nigdy nie dopuściłby do aresztowania amerykańskiego grubasa. Bo dlaczego? Że też rozdaje prezenty, tylko jest nielicencjonowanym chrześcijańskim biskupem? Ktoś mi w tym momencie powie, że biskup walnął w złości na odlew heretyka Ariusza, a ja na to odpowiem, że może i walnął, bo się zezłościł. A dlaczego miałby się złościć na innego gościa rozdającego prezenty dzieciom? No dlaczego?</span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="color:#808080;">Nie rozumiem tej zapiekłości, zajadłości, podjudzania do konfliktu. Święty Mikołaj jest inny: szuka szlochających dzieci, ratuje dziewczęta przed nierządem, odwiedza więźniów, pomaga studentom w czasie sesji, a nie cieszy się z aresztowania wytworu kultury masowej.</span></p>
<p>&nbsp;</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/pawianprzydrodze.wordpress.com/888/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/pawianprzydrodze.wordpress.com/888/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/pawianprzydrodze.wordpress.com/888/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/pawianprzydrodze.wordpress.com/888/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/pawianprzydrodze.wordpress.com/888/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/pawianprzydrodze.wordpress.com/888/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/pawianprzydrodze.wordpress.com/888/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/pawianprzydrodze.wordpress.com/888/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/pawianprzydrodze.wordpress.com/888/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/pawianprzydrodze.wordpress.com/888/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/pawianprzydrodze.wordpress.com/888/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/pawianprzydrodze.wordpress.com/888/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/pawianprzydrodze.wordpress.com/888/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/pawianprzydrodze.wordpress.com/888/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=pawianprzydrodze.wordpress.com&#038;blog=3613895&#038;post=888&#038;subd=pawianprzydrodze&#038;ref=&#038;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://pawianprzydrodze.wordpress.com/2011/12/07/jak-zawsze-batalia-czyli-zniszczenia-w-obronie-tradycji/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>20</slash:comments>
	
		<media:content url="" medium="image">
			<media:title type="html">pawian przydrożny</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Nieustannie o tym samym, czyli przedmurza obrotowego opisanie języka</title>
		<link>http://pawianprzydrodze.wordpress.com/2011/11/24/nieustannie-o-tym-samym-czyli-przedmurza-obrotowego-opisanie-jezyka/</link>
		<comments>http://pawianprzydrodze.wordpress.com/2011/11/24/nieustannie-o-tym-samym-czyli-przedmurza-obrotowego-opisanie-jezyka/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 24 Nov 2011 18:15:11 +0000</pubDate>
		<dc:creator>pawianprzydrodze</dc:creator>
				<category><![CDATA[pawian codzienny]]></category>
		<category><![CDATA[pawian contra świat]]></category>
		<category><![CDATA[pawiańskie irytacje]]></category>
		<category><![CDATA[język]]></category>
		<category><![CDATA[obyczaje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://pawianprzydrodze.wordpress.com/?p=884</guid>
		<description><![CDATA[Jest jakiś porządek na świecie tym, jest Na każdy wiersz dobry jest zły wiersz Na każdych trzech mądrych i głupich jest trzech I dobrze to i sprawiedliwie Lecz taka zasada jest &#8211; głupim nie w smak Ci inni wyszydzać ich lubią I mówią głupiemu &#8211; durak ty, durak A głupim jest przykro i głupio Więc [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=pawianprzydrodze.wordpress.com&#038;blog=3613895&#038;post=884&#038;subd=pawianprzydrodze&#038;ref=&#038;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><span style="color:#0000ff;">Jest jakiś porządek na świecie tym, jest</span><br />
<span style="color:#0000ff;"> Na każdy wiersz dobry jest zły wiersz</span><br />
<span style="color:#0000ff;"> Na każdych trzech mądrych i głupich jest trzech</span><br />
<span style="color:#0000ff;"> I dobrze to i sprawiedliwie</span><br />
<span style="color:#0000ff;"> Lecz taka zasada jest &#8211; głupim nie w smak</span><br />
<span style="color:#0000ff;"> Ci inni wyszydzać ich lubią</span><br />
<span style="color:#0000ff;"> I mówią głupiemu &#8211; durak ty, durak</span><br />
<span style="color:#0000ff;"> A głupim jest przykro i głupio</span></p>
<p><span style="color:#0000ff;"> Więc by się czerwienić nie musiał kto kiep</span><br />
<span style="color:#0000ff;"> By mógł rozpoznawać swój swego</span><br />
<span style="color:#0000ff;"> Każdemu mądremu stempelek na łeb</span><br />
<span style="color:#0000ff;"> Przybiło się razu pewnego</span></p>
<p><span style="color:#0000ff;"> Od lat te stempelki w użyciu są i</span><br />
<span style="color:#0000ff;"> Ten system i później się przyda</span><br />
<span style="color:#0000ff;"> Bo mądrym dziś mówią &#8211; ech, durnie żesz wy</span><br />
<span style="color:#0000ff;"> A głupich, jak zwykle, nie widać</span></p>
<p><span style="color:#0000ff;">(Bułat Okudżawa)</span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="color:#888888;">Parę lat temu napisałam tekst o beretach i słoiczkach: że jest barykada, po jednej ci w beretach, bo drugiej ci ze słoikami. A Ty człowieku gdzie się nie obrócisz, to nie tylko, że dupa zawsze z tyłu, ale też, albo nałożą ci berecik, albo do łapy słoiczek włożą. Za komuny było prosto: oni mieli sklepy za żółtymi firankami, my staliśmy w długich kolejkach po papier toaletowy. I chyba ten podział jakoś tak się w mózgach zagnieździł dużej części naszego społeczeństwa, że teraz ciągle barykadę stawiają, a przechodniów wypytują i ustawiają w proste kolejeczki. Jedni są za, a drudzy mają być przeciw. tak jest łatwo, tak jest prosto – innych opcji się nie przewiduje.</span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="color:#888888;">Najłatwiej to zjawisko zauważyć można w ostatnich dniach. Chodzi o ten haniebny „zakaz pedałowania” i inne zalegalizowane symbole. Gdy ktoś protestuje, żołądkuje, albo wyrywa włosy, to zaraz się okazuje, że jego rozmówca ma znajomego, który w stroju historycznym został pobity przez niemiecką antifę. Lekko złośliwie pytam: to tam legion szedł? I dał się załatwić Niemcom? A może wszyscy mają tego samego znajomego? A tak na marginesie, co mam ja do tej antify? Ja ich zaprosiłam? Co ma jedno z drugim wspólnego – rejestracja sądowa i zajścia w dniu 11 listopada. Gdzie Rzym, gdzie Krym?</span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="color:#888888;">Ja się tu pieklę, zadaję pytania, a cała sprawa okazuje się być prosta jak wystraszony świński ogonek. Jeśli protestujesz przeciwko faszystom, to jesteś lewakiem. teraz już Państwo rozumieją? Bycie na przedmurzu obrotowym ma swoje prawa, tu tylko są dwie strony i proszę mi się tu zaraz opowiedzieć. Na blogasku się zrobi ankietę i zaraz wszystko będzie jasne – że same lewaki tu przyłażą. No&#8230; bez żadnych mi tu inteligenckich wątpliwości. Protestujesz? Toś lewak i żadnych innych opcji nie ma. Znów zawłaszczono język, nie pierwszy raz. Albo się jest obrońcą życia, albo relatywistą i zwolennikiem filozofii śmierci, czy jakoś tak. Jak krytykujesz PiS, to jesteś za PO, a jeśli krytykujesz PO, to jesteś za PiS-em. Albo jesteś prawdziwym Polakiem, albo wypierdalaj z tego pięknego kraju. Albo jesteś katolikiem, albo komunistycznym pomiotem, do tego Żydem. Albo się chroni życie poczęte, albo się jest za aborcją. I tak dalej, dalej, a raczej więcej i zdziwniej. Nawet nie zauważyliśmy, jak stanęliśmy gdzieś w okolicach barykady i musimy się opowiedzieć.</span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="color:#888888;">W momencie zawłaszczenia języka od razu zauważamy, że są jedynie dwie strony, na dodatek, najczęściej swoje wypowiedzi musimy rozpoczynać od tłumaczenia się, że nie jesteśmy wielbłądami. Ostatnio zdarzyło mi się tłumaczyć w rozmowie słowa, tłumaczyłam, a że w kwestiach dydaktycznych (a w końcu nauczycielem się jest całą dobę) to ja mam oceany cierpliwości, to minutę później (i godzinę później też) tłumaczyłam i ciągle słyszałam: mi się to kojarzy&#8230; ja myślę&#8230; to można uznać&#8230; Ciśnienie mi skakało, ale tłumaczyłam. Prościej by było wrzasnąć: „ćwoku jeden, przeczytaj i postaraj się zrozumieć słownik swego ojczystego języka, a dopiero potem dziób otwieraj”. Komuś się coś kojarzy z czymś, bez względu na fakty, ktoś uznaje coś sobie zupełnie dowolnie, a ty człowieku tłumacz, wracaj do znaczenia i słów&#8230; A potem znów tłumacz i znów wracaj do znaczenia słów. Inaczej się nie da.</span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="color:#888888;">Na razie pozostaje lewaczką, co ani mnie ziębi, ani grzeje. Nie w smak mi, kto został patriotą, ale zamierzam tłumaczyć dalej, bowiem brak uczestnictwa w tym nie-dialogu, będzie prowadził do całkowitego zawłaszczenia języka. A na to, Proszę Państwa, pozwolić nie możemy. Proszę to potraktować jako misję. Pamiętają Państwo film <em>Fahrenheit 451, </em>albo powieść Ray’a Bradbury’ego? No właśnie, ktoś musi pamiętać, jak jest w książkach, jak się pisze, jak się mówi. Inaczej pozostaną tylko ci, którym się kojarzy, którzy sądzą, którzy myślą, że coś można uznać&#8230; Po prostu, musi być ktoś, kto wie. Kto zna język polski.</span></p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/pawianprzydrodze.wordpress.com/884/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/pawianprzydrodze.wordpress.com/884/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/pawianprzydrodze.wordpress.com/884/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/pawianprzydrodze.wordpress.com/884/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/pawianprzydrodze.wordpress.com/884/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/pawianprzydrodze.wordpress.com/884/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/pawianprzydrodze.wordpress.com/884/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/pawianprzydrodze.wordpress.com/884/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/pawianprzydrodze.wordpress.com/884/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/pawianprzydrodze.wordpress.com/884/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/pawianprzydrodze.wordpress.com/884/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/pawianprzydrodze.wordpress.com/884/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/pawianprzydrodze.wordpress.com/884/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/pawianprzydrodze.wordpress.com/884/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=pawianprzydrodze.wordpress.com&#038;blog=3613895&#038;post=884&#038;subd=pawianprzydrodze&#038;ref=&#038;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://pawianprzydrodze.wordpress.com/2011/11/24/nieustannie-o-tym-samym-czyli-przedmurza-obrotowego-opisanie-jezyka/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>21</slash:comments>
	
		<media:content url="" medium="image">
			<media:title type="html">pawian przydrożny</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Prorok jaki, czy co, czyli: ty lepiej Pawian nie kombinuj…</title>
		<link>http://pawianprzydrodze.wordpress.com/2011/11/23/prorok-jaki-czy-co-czyli-ty-lepiej-pawian-nie-kombinuj/</link>
		<comments>http://pawianprzydrodze.wordpress.com/2011/11/23/prorok-jaki-czy-co-czyli-ty-lepiej-pawian-nie-kombinuj/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 23 Nov 2011 18:26:20 +0000</pubDate>
		<dc:creator>pawianprzydrodze</dc:creator>
				<category><![CDATA[pawian codzienny]]></category>
		<category><![CDATA[pawian frajer]]></category>
		<category><![CDATA[obyczaje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://pawianprzydrodze.wordpress.com/?p=880</guid>
		<description><![CDATA[Jestem słynnym adwokatem, jam palestry chluba. Gdy masz do czynienia z katem, to się do mnie udaj!  Niejednego przecie zbira, co mu groził stryk, argumentów swoich siłą obroniłem w mig! (Janusz Szpotański: Cisi i Gęgacze) Wykrakałam, no wykrakałam – analizując tekst piosenki z „Kabaretu” Boba Fosse’a nie miałam pojęcia o tym, jak zwykle, co czai [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=pawianprzydrodze.wordpress.com&#038;blog=3613895&#038;post=880&#038;subd=pawianprzydrodze&#038;ref=&#038;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:justify;"><span style="color:#0000ff;">Jestem słynnym adwokatem,</span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="color:#0000ff;">jam palestry chluba.</span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="color:#0000ff;">Gdy masz do czynienia z katem,</span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="color:#0000ff;">to się do mnie udaj! </span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="color:#0000ff;">Niejednego przecie zbira,</span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="color:#0000ff;">co mu groził stryk,</span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="color:#0000ff;">argumentów swoich siłą</span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="color:#0000ff;">obroniłem w mig!</span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="color:#0000ff;">(Janusz Szpotański: Cisi i Gęgacze)</span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="color:#808080;">Wykrakałam, no wykrakałam – analizując tekst piosenki z „Kabaretu” Boba Fosse’a nie miałam pojęcia o tym, jak zwykle, co czai się już za drzwiami, co już jest w ogródku i wita się z gąską. Notabene ta gąska, to wcale nie jest głupia gęś, tylko świadoma swych wartości biała gęś, taka aryjska. Nie dziwmy się, że ta gęś jest bardzo tłusta i wyrośnięta, ona jeszcze parę lat temu była małym gąsiątkiem, które stało w sądzie po zajściach na Górze świętej Anny. Sąd wówczas uznał, z tego co pamiętam, że mamy do czynienia z tzw. „salutem rzymskim”. A gąska rosła. Skoro poseł na sejm mówi o końcu białej rasy czy cywilizacji, skoro kilka dni temu senator reprezentujący rządzącą partię mówi, że faszyści mają prawo do demonstrowania w dniu Święta Niepodległości, ja zaś mam siedzieć w domu, bo nie mogę im przeszkadzać, skoro podczas przemówienia posła Biedronia sala (wraz z premierem) rechocze, skoro posłanka Pitera bez skrępowania mówi o swych sprośnych skojarzeniach uznając je za normę, to co nas może dziwić? Kilka dni temu pisałam, że faszystów to ja się nie boję, będę się bała dopiero gdy dołączy do nich społeczeństwo. No i wykrakałam&#8230; Oczywiście, można wyrok sądu uznać za incydent. Jasne, że można. Natomiast za wiele ostatnio takich incydentów.</span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="color:#808080;">Wczoraj zajrzałam na fejsbukę i oniemiałam. Kolega z innego wydziału nieświadomie otworzył puszkę Pandory. Opublikował artykuł gazetowy, z komentarzem własnym, że to skandal, żeby polskie sądy godziły się na rejestrację faszystowskich znaków. I co się okazało? Że część jego znajomych uważa, że zajmuje się bzdurami, część uważa, że to patrioci mają prawo do jawnego wyznawania własnych poglądów, zaś koledze zasugerowano, że jest lewak. Witamy w klubie, po jakimś czasie to nawet przestaje irytować, a zaczyna śmieszyć.</span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="color:#808080;">Większość społeczeństwa jest bierna i ma w dupie, czy od dziś wolno chodzić z transparentem „zakaz pedałowania”, zaś jeśli ja takowy transparent zniszczę, to pójdę siedzieć. Pewnie, nawet ta bierna część uzna, że „w sumie to dobrze tak, tym paskudnym pedałom”. Jeśli wyproszę z zajęć studenta, który w legalnej koszulce dyskryminuje swoich kolegów, to można mnie podać do sądu. Czy mam postępować tak, jak przed wojną czynił minister Grabski, który udawał, że nie widzi getta ławkowego? Tak samo ja będę udawać, że nie widzę? Godzić się na dyskryminowanie i upokarzanie? Dziwię się też polskiej prawicy, która dość często używa słów „Polska” i „patriotyzm”. Nie przeszkadza im to, że ktoś profanuje święte dla nich pojęcia? Że wykorzystuje do szerzenia przemocy?</span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="color:#808080;">A co ta decyzja sądu spowoduje? Że częściej niż dotychczas w prasie zagranicznej będą pojawiać się sformułowania o „polskich obozach koncentracyjnych”. nie wystarczy ciągle przypominać, że mamy, jako naród, największą ilość drzewek, w Instytucie „Yad Vashem”. Skoro legalizujemy faszyzm, dziś? Nie wystarczy mówić, że kiedyś byliśmy ofiarami, że to były nazistowskie obozy. Zacznijmy się przejmować naszym dzisiejszym wizerunkiem, bo na razie jest paskudny. A jak wybuchnie następna zagraniczna afera o „polskich obozach”, to będzie mi przykro, ale będę wiedziała, że w opinii świata zasłużyliśmy – skoro tyle lat po wojnie polskie sądy nadal nie widzą niczego złego w faszystowskich symbolach.</span></p>
<p>&nbsp;</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/pawianprzydrodze.wordpress.com/880/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/pawianprzydrodze.wordpress.com/880/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/pawianprzydrodze.wordpress.com/880/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/pawianprzydrodze.wordpress.com/880/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/pawianprzydrodze.wordpress.com/880/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/pawianprzydrodze.wordpress.com/880/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/pawianprzydrodze.wordpress.com/880/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/pawianprzydrodze.wordpress.com/880/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/pawianprzydrodze.wordpress.com/880/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/pawianprzydrodze.wordpress.com/880/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/pawianprzydrodze.wordpress.com/880/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/pawianprzydrodze.wordpress.com/880/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/pawianprzydrodze.wordpress.com/880/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/pawianprzydrodze.wordpress.com/880/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=pawianprzydrodze.wordpress.com&#038;blog=3613895&#038;post=880&#038;subd=pawianprzydrodze&#038;ref=&#038;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://pawianprzydrodze.wordpress.com/2011/11/23/prorok-jaki-czy-co-czyli-ty-lepiej-pawian-nie-kombinuj/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
	
		<media:content url="" medium="image">
			<media:title type="html">pawian przydrożny</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Dwadzieścia jeden dwój, czyli ręce opadają</title>
		<link>http://pawianprzydrodze.wordpress.com/2011/11/15/dwadziescia-jeden-dwoj-czyli-rece-opadaja/</link>
		<comments>http://pawianprzydrodze.wordpress.com/2011/11/15/dwadziescia-jeden-dwoj-czyli-rece-opadaja/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 15 Nov 2011 21:57:36 +0000</pubDate>
		<dc:creator>pawianprzydrodze</dc:creator>
				<category><![CDATA[pawian codzienny]]></category>
		<category><![CDATA[pawian marudny]]></category>
		<category><![CDATA[pawiańskie irytacje]]></category>
		<category><![CDATA[język]]></category>
		<category><![CDATA[obyczaje]]></category>
		<category><![CDATA[prasa]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://pawianprzydrodze.wordpress.com/?p=876</guid>
		<description><![CDATA[Lecz, nie kwiląc jak dziecię, Raz wywalczę się przecie; Złotostruna nie opuść mię lutni! Czarnoleskiej ja rzeczy Chcę &#8211; ta serce uleczy! I zagrałem&#8230; &#8230;i jeszcze mi smutniéj. (Cyprian kamil Norwid) Pawian ma zajęcia z pierwszym rokiem – nazwijmy je „jazda ze starymi papierami w pojazdach z napędem hybrydycznym”. Zasady są następujące (chociaż przedmioty różne) [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=pawianprzydrodze.wordpress.com&#038;blog=3613895&#038;post=876&#038;subd=pawianprzydrodze&#038;ref=&#038;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><span style="color:#0000ff;">Lecz, nie kwiląc jak dziecię,</span></p>
<p><span style="color:#0000ff;">Raz wywalczę się przecie;</span></p>
<p><span style="color:#0000ff;">Złotostruna nie opuść mię lutni!</span></p>
<p><span style="color:#0000ff;">Czarnoleskiej ja rzeczy</span></p>
<p><span style="color:#0000ff;">Chcę &#8211; ta serce uleczy!</span></p>
<p><span style="color:#0000ff;">I zagrałem&#8230;</span></p>
<p><span style="color:#0000ff;">&#8230;i jeszcze mi smutniéj.</span></p>
<p><span style="color:#0000ff;">(Cyprian kamil Norwid)</span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="color:#808080;">Pawian ma zajęcia z pierwszym rokiem – nazwijmy je „jazda ze starymi papierami w pojazdach z napędem hybrydycznym”. Zasady są następujące (chociaż przedmioty różne) – pierwszy rok, dyscyplina i konfucjanizm, drugi rok – sumienność i shintoizm, trzeci rok – zabawa i nietzscheanizm, czwarty rok – orgia i bergsonizm, piąty rok – rozkosz i filozofia dialogu. Na wykładach jest inaczej, ale to już inna historia.</span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="color:#808080;">W każdym razie dziś Pawian wystawił dwadzieścia jeden dwój z pracy domowej (100% ocen) i chlipie bezradnie pod piecem. No dobra, nie chlipie, tylko zgrzyta zębami. Za co te dwóje? Za złodziejstwo. Za internetowe złodziejstwo i głupotę. Oczywiście, pierwszy rok, w ciągu kilku miesięcy się odzwyczai od złych nawyków, uznając – i słusznie – że nie należy przystawiać sobie do skroni rewolweru z pełnym bębenkiem. Natomiast Hund jest begraben gdzieś indziej – oni się tego nauczyli, na dodatek uznali, że takie działanie jest oczekiwane i skutkuje pozytywna oceną. Kopiuj, wklej – brzmi mądrze, albo przynajmniej na takie wygląda i praca domowa odrobiona. Myślę, że te dzieci są niewinne, a jeśli nawet winne, to jakoś w niewielkim stopniu. Im nikt nie wytłumaczył, że kopiowanie z Internetu jest przestępstwem. Na dodatek dzieci szybko zauważyły dziurę w systemie, że kopiowanie i wklejanie jest zyskowne. Pisze sam i ma jakieś nędzne trzy, zaś skopiuje i dostanie pięć, a nawet sześć. Dlaczego? Bo tekst skopiowany jest wzorcowy – takie właśnie oczekiwania są stawiane młodzieży. Pisać i odpowiadać wedle określonych wzorców.</span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="color:#808080;">Ostatnio, znajomy licealista miał napisać wypracowanie o autorytetach. Napisał, że nie posiada, zaś jego matka zaczęła rwać włosy z głowy, że syn znów się podkłada. Zamiast pisać to, czego się od niego oczekuje, wymyśla i się stawia. Złożyło się tak, że dostał sześć, podobnie jego koleżanki i koledzy z klasy, którzy napisali, że dla nich autorytetem jest JP II (Kto jest twoim autorytetem i dlaczego Lenin?). Rozumiem matkę, która nauczyła się podczas edukacji gimnazjalnej swej pociechy, że wyłażenie przed szereg jest naganne. Szczęściem, że młody jest w dobrej szkole i może sobie poszukiwać, a matka odetchnie. Jednak cała reszta napisała, że tylko JPII – ja bym była podejrzliwa, zaś nauczycielka łyknęła, jak gęś kluskę. Nie dlatego byłabym podejrzliwa, że nastolatek nie może wzorować się na JPII, raczej dlatego że prawie wszyscy tak mają. Prawda, że to dziwne, jak wczoraj z tym skojarzeniem z <em>Kabaretem.</em></span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="color:#808080;">Po wystawieniu ocen przepasałam swe lędźwie i udałam się na spotkanie z młodocianymi przestępcami. No i zaczęło się… Jesień średniowiecza, bombardowanie Drezna i smutek tropików. Ja wrzeszczę, oni zdziwieni. Długi czas krzyczeć nie potrafię, przechodzę na wyższy poziom tortur: zadawanie pytań i patrzenie w oczy. Dochodzimy do norm moralnych i okazuje się, że oferuje je Biblia. Zadaje pytanię, gdzie w Biblii stoi, że można kraść? Że można ściągać z Internetu? Nie widzą związku. Drążę dalej. Ateiści, wedle tych dzieci, mają łatwiej, bo normy wyciągają z religii, ale nie chce im się uczestniczyć w obrządku. Siedzę na podłodze i gryzę palce. Potem walę głową w futrynę, ot tak, żeby przestało boleć. To nie ich wina. To naprawdę nie ich wina.</span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="color:#808080;">Sprawa jest prosta, a może wcale nie? Może upraszczam nadmiernie, ale chyba doznałam olśnienia. Oni nie mają wątpliwości – w związku z tym nie widzą sprzeczności, a nie mają wątpliwości, bo nauczono ich odtwarzać i odpowiadać zgodnie z oczekiwaniami. Nie wyrobili sobie żadnych poglądów, w związku z tym, w zależności, kto im wciśnie coś do głowy, co uznają za bezdyskusyjne, albo nie będą potrafili wymyśleć kontry (a nie wymyślą jej, bo mają problem z oryginalnością i samodzielnością myśli) równie dobrze mogą się stać dziennikarzami Rzepy, albo korwinistami. Mogą stać się każdym, a tak naprawdę nie będą mieli żadnych właściwości. Na dodatek, gdy głupio dopytuję o ich zdanie, odpowiadają sloganami i mają pretensje, że im nie wierzę. Mam pół roku, żeby nauczyć ich myśleć, kontestować, wątpić, dyskutować, poszukiwać, mylić się, potykać i zwyciężać. Na razie trochę mi smutno, ale… jeszcze się taki nie urodził, żeby Pawiana zniechęcił. Oni są trochę inni, bo system ich wykrzywił (większość, ale nie wszystkich), ale jeśli okażemy trochę cierpliwości i włożymy trochę pracy… No dobra, może chociaż parę z tych owieczek, kiedyś? Prawda, że to miła myśl?</span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="color:#808080;">To olśnienie nie dopadło mnie na sali zajęciowej, ale w chwili, gdy przyszłam do domu i usłyszałam fragment audycji słuchanej przez Łasica. Wypowiadał się pan Dominik Zdort. Zapytany, skąd coś wie – odpowiedział, że ze swojego pisma. Wtedy mnie olśniło. Dlatego myślę, że nie trzeba, a nawet nie wolno, wchodzić w dyskusję, tylko spokojnie, pomóc przejść takim osobom wszystkie etapy edukacji – dopiero w momencie, gdy to zrobią, przyznać im prawo do reprezentowania poglądów. Każdych poglądów, ale muszą pokazać, udowodnić, że mogą rozmawiać, że potrafią, że są już duzi. Jeśli tego nie potrafią, wtedy przyjmować pozycje dobrotliwego nauczyciela i wykazywać sprzeczności, w które się wikłają. Dopiero gdy dorosną – dyskutować o poglądach. Po prostu – jak mamy pięcioletnie dziecko, to nie żądamy od niego, by umiało odpowiedzieć na pytanie co to jest OFE. Prawda? Pytamy spokojnie: bajka o misiu, czy rowerku? Na odpowiedź, że klocki, spokojnie mówimy, że jest 21.00 i będzie o misiu. Koniec. Wychowujemy bezstresowo, żadnych krzyków, wrzasków i karcenia oraz zawstydzania i poniżania, tylko: tak nie wolno mówić, jak będziesz tak mówił, to wyjdę z pokoju. I już. Sprawa zostanie rozwiązana. Tylko, powtarzam, nie wdawać się w dyskusje, dziecko jest jak walizka, co włożysz, to wyciągniesz. A skoro niektórzy dorośli nie przeszli do końca etapu dzieciństwa – trzeba pomóc. Może wtedy będzie taki Zdrot gwiazdą prawicowego dziennikarstwa, czego mu serdecznie życzę i na co z utęsknieniem czekam.</span></p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/pawianprzydrodze.wordpress.com/876/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/pawianprzydrodze.wordpress.com/876/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/pawianprzydrodze.wordpress.com/876/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/pawianprzydrodze.wordpress.com/876/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/pawianprzydrodze.wordpress.com/876/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/pawianprzydrodze.wordpress.com/876/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/pawianprzydrodze.wordpress.com/876/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/pawianprzydrodze.wordpress.com/876/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/pawianprzydrodze.wordpress.com/876/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/pawianprzydrodze.wordpress.com/876/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/pawianprzydrodze.wordpress.com/876/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/pawianprzydrodze.wordpress.com/876/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/pawianprzydrodze.wordpress.com/876/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/pawianprzydrodze.wordpress.com/876/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=pawianprzydrodze.wordpress.com&#038;blog=3613895&#038;post=876&#038;subd=pawianprzydrodze&#038;ref=&#038;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://pawianprzydrodze.wordpress.com/2011/11/15/dwadziescia-jeden-dwoj-czyli-rece-opadaja/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>9</slash:comments>
	
		<media:content url="" medium="image">
			<media:title type="html">pawian przydrożny</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Skojarzenia, czyli czyj był dzisiejszy dzień</title>
		<link>http://pawianprzydrodze.wordpress.com/2011/11/14/skojarzenia-czyli-czyj-byl-dzisiejszy-dzien/</link>
		<comments>http://pawianprzydrodze.wordpress.com/2011/11/14/skojarzenia-czyli-czyj-byl-dzisiejszy-dzien/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 14 Nov 2011 22:00:46 +0000</pubDate>
		<dc:creator>pawianprzydrodze</dc:creator>
				<category><![CDATA[pawian codzienny]]></category>
		<category><![CDATA[pawian marudny]]></category>
		<category><![CDATA[film]]></category>
		<category><![CDATA[obyczaje]]></category>
		<category><![CDATA[prasa]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://pawianprzydrodze.wordpress.com/?p=872</guid>
		<description><![CDATA[The babe in his cradle is closing his eyes The blossom embraces the bee But soon says the whisper, arise, arise Tomorrow belongs to me Tomorrow belongs to me Now Fatherland, Fatherland, show us the sign Your children have waited to see The morning will come when the world is mine Tomorrow belongs to me [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=pawianprzydrodze.wordpress.com&#038;blog=3613895&#038;post=872&#038;subd=pawianprzydrodze&#038;ref=&#038;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><span style="color:#0000ff;">The babe in his cradle is closing his eyes</span></p>
<p><span style="color:#0000ff;">The blossom embraces the bee</span></p>
<p><span style="color:#0000ff;">But soon says the whisper, arise, arise</span></p>
<p><span style="color:#0000ff;">Tomorrow belongs to me</span></p>
<p><span style="color:#0000ff;">Tomorrow belongs to me</span></p>
<p><span style="color:#0000ff;">Now Fatherland, Fatherland, show us the sign</span></p>
<p><span style="color:#0000ff;">Your children have waited to see</span></p>
<p><span style="color:#0000ff;">The morning will come when the world is mine</span></p>
<p><span style="color:#0000ff;">Tomorrow belongs to me</span></p>
<p><span style="color:#0000ff;">Tomorrow belongs to me</span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="color:#808080;">Dzisiaj byłam bardzo zajętym Pawianem Oficjalnym oraz Pawianem Dydaktycznym. Co oczywiście nie przeszkadzało mi przeczytać kilku tekstów komentujących rzeczywistość. Dochodzę do wniosku, że jesteśmy przewidywalni, jak corocznie zaskoczeni przez zimę drogowcy. Otóż, Proszę Państwa, ktoś przy okazji wydarzeń sprzed dwóch dni, wyciągnął jako skojarzenie piosenkę z filmu <em>Kabaret</em> Boba Fosse’a. Przy trzecim tekście (prasa i Internet), gdzie owo porównanie się pojawiło, byłam z lekka zniesmaczona faktem, że znani komentatorzy życia politycznego, wszyscy jak jeden mąż i dwie żony (tu puszczam perskie oko do tych, którzy pamiętają z <em>Kabaretu</em> więcej niż jedną piosenkę) widzą to słodkie chłopię. Ciągle to jedno, to samo – to jest po prostu nudne. Skojarzenie gromadzkie? Na dodatek, będę się czepiać, może chociaż jedno inne skojarzenie? A <em>Czarny obelisk</em>? I znacznie bardziej adekwatna scena bójki z bojówką? I odkręcenia sztucznej ręki? A pierdzący na faszystę rudy Willy? Oczywiście, każdy może mieć własne skojarzenia. Ale w tak dużym kraju, żeby wszyscy mieli jedno? Bez jaj…</span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="color:#808080;">Nie wiem, nie chcę być niegrzeczna, może po prostu kilka osób, w bardzo podobnym czasie miało to samo skojarzenie – zobaczyli w wyobraźni, czy przed oczyma duszy słodziuchnego blondyneczka, który śpiewa… Państwo pamiętają co on śpiewa i jak on śpiewa, a jeśli jakoś umknęło, to link w przypisach. Przyznam się, że zaskoczyło mnie to porównanie, nie dlatego że zostało użyte, ale że tak zostało spłaszczone. Ta piosenka nie dlatego jest straszna, że sympatyczny i rozkoszny blondynek stoi w mundurze Hitlerjugend (gra go Oliver Collignon), a w tle towarzyszą mu dwaj, znacznie lepiej zbudowani koledzy o twardych, burszowskich szczękach. Szczękach, które już niejeden kufel na się przyjęły i które niejedno przekleństwo już zmełły. Koledzy o silnych dłoniach, które niejeden kamień brukowy już wyrwały i niejedną szybę w żydowskim sklepiku stłukły. O sinych, umięśnionych nogach, które wymierzały kopniaki na uniwersytecie, by ktoś do ich białej, aryjskiej ławki się nie dosiadł. Ta piosenka jest straszna z innego powodu.</span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="color:#808080;">Stopniowo, do młodzieńca tak rozkosznego, jakby przynajmniej był Janem Bohatyrowiczem, dołączają inni. Tłuścioch ze spoconą gębą, proste i jędrne dziewczę w niebieskiej sukieneczce w biały wzorek (która śpiewa z takim ogniem, tak wyraźnie akcentuje, że aż ciarki przechodzą). Staruszka z loczkami a’la Hugo Kołłątaj, tylko mniej siwymi, patrzy na młodzieńca z jawnym zainteresowaniem, z uwagą, jakby lekko kołysze się w takt. Cała knajpka zastyga w chwili, gdy młodzieniec zaczyna śpiewać. Pięcioletni malec zdaje się powtarzać słowa usłyszane z estrady. Gospodyni domowa w koszmarnym, błękitnym kapeluszu, która tylko Kinder, Kirche i Küche, dziecko na rękach u tatusia… wszyscy, po kolei, dołączają.</span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="color:#808080;">W zasadzie nic się nie dzieje. Drogą jedzie konny wóz, rozbawiony (co widać po ogonie) pies biega między stolikami licząc na przypadkową, niezaopiekowaną golonkę. Stopniowo, ale dość wyraziście, ekstaza ogarnia zgromadzonych. Bohaterowie popijający beztrosko piwko nie rozumieją co się dzieje. Rozglądają się wokół. Oni jeszcze nie załapali przemiany – w ich świecie ten problem nie istnieje. Mogą wsiąść do samochodu, marzyć o Afryce, popijać niezłe trunki i pieprzyć się jak norki, w dowolnych kombinacjach. Jeszcze nie wiedzą, że odejdą jak dym wypchnięty przez kominy krematoryjne… Jeszcze nie wiedzą.</span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="color:#808080;">Jedyną osobą, która rozumie jest staruszek w czapce i w okularach, za pierwszym razem popchnięty przez gorliwe dziewczę, które z impetem wstawało do śpiewu, za drugim razem, zniechęcony podpiera dłonią twarz. Patrzy w jeden punkt, nie na estradę. Potem podnosi głowę. To dla mnie kluczowy moment tej sceny. Czy dołączy? Czy się złamie? Czy będzie miał siłę? Tego nie wiemy, kamera znów zwraca się w stronę wokalisty, który zakłada czapkę i podnosi dłoń do góry. Na samym końcu widzimy przez chwilę twarz Joela Greya, który się uśmiecha, coraz szerzej i lekko kiwa głową. To jest straszne.</span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="color:#808080;">Nie jest istotne, że jakiś młody chłopak w brunatnej koszuli śpiewa. Nie to jest sensem tej piosenki. Najgorsze w niej jest to współuczestnictwo. Powolne dołączanie wszystkich do jednej melodii. Najgorszy jest ogień w ich oczach i twarz nieskażona myślą. Najgorsze jest to, że całe społeczeństwo ukazane przez pryzmat małej wioski, gdzieś w Alpach, już dokonało wyboru. W związku z tym, wybór skojarzenia nie jest trafny. Przyznam się Państwu, że ja tez myślałam o tej piosence, ale nie wczoraj, ani nie przedwczoraj. Ja o niej myślałam, gdy ministrem edukacji był taki wysoki pan. Wtedy oglądałam <em>Kabaret</em> i się bałam. Dziś – nie.</span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="color:#808080;">Dziwi mnie tylko, gdy znani felietoniści i publicyści wszyscy widzą tego blondynka. Ja się go nie boję. Będę się bała dopiero wtedy, gdy inni do niego dołączą. Jeśli będą to jego koledzy o szerokich szczękach, też nie będę się bała. Zacznę się bać, gdy pani z piekarni zacznie śpiewać. Albo tramwajarz. Nie mówię, że moja interpretacja tej sceny jest jedynie obowiązująca. Jednakże myślę sobie, że ta piosenka mówi o czymś innym, aniżeli o blondynku w brunatnym mundurku. Lepiej jeszcze raz obejrzeć <em>Kabaret</em> i zastanowić się, co tam, tak naprawdę, jest najgorsze. Według mnie, zawsze najgorsi są ci zwykli ludzie, którzy odwracają oczy i którzy nie widzą. W <em>Kabarecie</em> jest taka scena, gdy faszyści biją kogoś w lokalu. A nikt tego nie widzi, albo nie chce widzieć. Można rzec, że owo bicie dzieje się na oczach przyzwalającej publiczności, a raczej poza jej oczami, bo oni nie chcą zobaczyć. Myślę, że to porównanie jest bardziej adekwatne, a nie ulubiony symbol ostatnich dni – blondynek….</span></p>
<p style="text-align:justify;"><span class="Apple-style-span" style="color:#808080;">Przypisy: </span><a href="http://www.youtube.com/watch?v=bs5bnVoZK4Q"><span style="color:#808080;">http://www.youtube.com/watch?v=bs5bnVoZK4Q</span></a></p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/pawianprzydrodze.wordpress.com/872/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/pawianprzydrodze.wordpress.com/872/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/pawianprzydrodze.wordpress.com/872/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/pawianprzydrodze.wordpress.com/872/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/pawianprzydrodze.wordpress.com/872/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/pawianprzydrodze.wordpress.com/872/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/pawianprzydrodze.wordpress.com/872/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/pawianprzydrodze.wordpress.com/872/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/pawianprzydrodze.wordpress.com/872/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/pawianprzydrodze.wordpress.com/872/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/pawianprzydrodze.wordpress.com/872/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/pawianprzydrodze.wordpress.com/872/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/pawianprzydrodze.wordpress.com/872/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/pawianprzydrodze.wordpress.com/872/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=pawianprzydrodze.wordpress.com&#038;blog=3613895&#038;post=872&#038;subd=pawianprzydrodze&#038;ref=&#038;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://pawianprzydrodze.wordpress.com/2011/11/14/skojarzenia-czyli-czyj-byl-dzisiejszy-dzien/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
	
		<media:content url="" medium="image">
			<media:title type="html">pawian przydrożny</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Kilka słów poświątecznych, czyli bez przesady: lepszy faszysta niż ja</title>
		<link>http://pawianprzydrodze.wordpress.com/2011/11/12/kilka-slow-poswiatecznych-czyli-bez-przesady-lepszy-faszysta-niz-ja/</link>
		<comments>http://pawianprzydrodze.wordpress.com/2011/11/12/kilka-slow-poswiatecznych-czyli-bez-przesady-lepszy-faszysta-niz-ja/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 12 Nov 2011 15:12:07 +0000</pubDate>
		<dc:creator>pawianprzydrodze</dc:creator>
				<category><![CDATA[pawian frajer]]></category>
		<category><![CDATA[pawiańskie irytacje]]></category>
		<category><![CDATA[obyczaje]]></category>
		<category><![CDATA[polityka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://pawianprzydrodze.wordpress.com/?p=869</guid>
		<description><![CDATA[DZIENNIKARZ Ale tu wieś spokojna. - Niech na całym świecie wojna, byle polska wieś zaciszna, byle polska wieś spokojna. CZEPIEC Pon się boją we wsi ruchu. Pon nos obśmiwajom w duchu. - A jak my, to my się rwiemy ino do jakiej bijacki. Z takich, jak my, był Głowacki. A, jak myślę, ze panowie duza [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=pawianprzydrodze.wordpress.com&#038;blog=3613895&#038;post=869&#038;subd=pawianprzydrodze&#038;ref=&#038;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>DZIENNIKARZ</p>
<p>Ale tu wieś spokojna. -</p>
<p>Niech na całym świecie wojna,</p>
<p>byle polska wieś zaciszna,</p>
<p>byle polska wieś spokojna.</p>
<p style="text-align:justify;"><span style="color:#0000ff;">CZEPIEC</span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="color:#0000ff;">Pon się boją we wsi ruchu.</span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="color:#0000ff;">Pon nos obśmiwajom w duchu. -</span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="color:#0000ff;">A jak my, to my się rwiemy</span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="color:#0000ff;">ino do jakiej bijacki.</span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="color:#0000ff;">Z takich, jak my, był Głowacki.</span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="color:#0000ff;">A, jak myślę, ze panowie</span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="color:#0000ff;">duza by juz mogli mieć,</span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="color:#0000ff;">ino oni nie chcom chcieć!</span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="color:#0000ff;">(Stanisław Wyspiański)</span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="color:#808080;">Czytam dziś, że w narodzie są podziały, które najjaskrawiej się ujawniły podczas wczorajszych demonstracji w Warszawie i krew mnie zalewa, jak tego Czepca, pewnie dlatego że to mój przodek. To znaczy ma być tak, że na przykład mój sąsiad może urządzać conocne imprezy i srać mi na wycieraczkę, ale jak go huknę przez łeb, bo wcześniejsze upominania nie pomogły, a dzielnicowy, jakoś się nie kwapił z przyjściem, to tworzę podziały w kamienicy, tak? Dlatego nie mogę się z zgodzić z profesorem Łukowskim, który po prostu, po inteligencku pieprzy, wierząc i pragnąc wspólnoty oraz dialogu ze wszystkimi. Proszę, niech zaprosi zamaskowanych faszystów na swoje seminarium i z nimi dialoguje. Jako bywalczyni feministycznych manif znam ich dialogowanie – z zasłoniętymi twarzami, z kamieniem w dłoni, z publikacją zdjęć obraźliwie podpisanych na Red Watch, z wezwaniem do bicia tych, którzy wedle nich prawa do głosu, a także do życia nie mają. Profesor Łukowski pisze, że narodowcy nie mogą być wykluczani. Jasne, tylko mam pytanie, jak zawsze niesłychanie naiwne – czy oni chcą dialogu ze mną, z panem profesorem? Niech Łukowski ich zapyta, ja jakoś nie mam ani ochoty, ani na tyle odważna nie jestem. Proszę mi wybaczyć, wystarczy mi to, co przeżyłam i co pewnie w przyszłym roku, w okolicy ósmego marca przeżyję. W przeciwieństwie do profesora, stałam nie raz, oddzielona od narodowców kordonem policji. I cieszę się, że ten kordon tam był – bo inaczej dialog wyglądałby bardzo prosto: ich kamień w ręce, mój pysk obity. Jak to wyglądało od środka, wczoraj? Proszę na blog Azraela zajrzeć.</span></p>
<p style="text-align:justify;"><a href="http://www.azraelk.eu/2011/11/12/po-marszu-niepodleglosci/">http://www.azraelk.eu/2011/11/12/po-marszu-niepodleglosci/</a></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="color:#808080;">Wszyscyśmy winni, wszyscy. Na całą masę rzeczy pozwoliliśmy, oddając pole. Od kilkunastu lat dyskurs patriotyczny zawłaszczyła prawica, nie tylko dyskurs patriotyczny, poza racjami prawicy nie ma języka, co chociażby udowadniają słowa biskupa Ryczana. Czy ja odmawiam mu racji bytu? Czy ja odmawiam mu możliwości głoszenia poglądów, czy je dezawuuję? Mogę się z nimi nie zgadzać, ale głupio będę twierdzić, że nie zgadzając się z jego poglądami, będę walczyć o to, by mógł je głosić. Nawet w obecnej formie. I głupia jestem, popełniam idiotyczny błąd. Bo on nie tylko, że nie chce poznać moich racji, ale też chce je wyrugować z publicznego dyskursu, chce je ośmieszyć, wykoślawić, a ja mu w zasadzie na to pozwalam. Tłumaczę się, odnoszę się do pomówień, do kpin, a nie powinnam. Znów mi po głowie Wittgenstein się tłucze: nie pytaj o znaczenie, pytaj o użycie. Poseł Biedroń nie może użyć zwykłego związku frazeologicznego, bo cały parlament rechocze (Panie Premierze nie spodziewałam się, że i pan… to spore rozczarowanie), właśnie dlatego, że przez ostatnie kilkanaście lat racje moje, Biedronia, Laszuk, Nowickiej, Walczewskiej, Kozak, Weseli, Grodzkiej i wielu innych były ośmieszane, sprowadzane do pospolitych kłamstw, niewielkich świństewek oraz po prostu podłości. Tak mocno wszedł w krew, niejako obowiązujący język, że nie wiemy już, kto jest pokrzywdzony, kto poniżony… Pewnie już nie pamiętamy wiceministra, który mówił, że jak sobie wyobraża seks gejowski, to mu niedobrze. Nikt nie powiedział: „to sobie bucu nie wyobrażaj, o kwiatkach myśl”, nikt nie powiedział, że chamstwem jest tak mówić, nie było ostracyzmu społecznego – za delikatniśmy, za miękkie mamy łapki. Mnie do głowy nie przychodzi wyobrażać sobie cudzego życia seksualnego, bo to niegrzeczne, a wiceminister tak mówił… Wiceminister w demokratycznym kraju. Ktoś może powiedzieć o wolności wypowiedzi, a ja na to odpowiem: że o wolności wypowiedzi w tym kraju mówią najczęściej osoby, które nie wiedzą, co ona znaczy. A jej tradycję wiążą z warcholstwem i chamstwem. Były minister edukacji z kolei dzielił Polskę na gombrowiczowską i sienkiewiczowską, a jako prawdziwy patriota mylił Sienkiewicza z Konopnicką i chyba Morcinkiem. Pomidorami w takich… A myśmy na to pozwolili… Tak jak dziś pozwalamy na rechot po wypowiedzi posła Biedronia. Niech się Łukasz Abgarowicz zastanowi, nad tym, co mówi, bo ja rozumiem z jego wypowiedzi, że faszyści mogą zawłaszczyć narodowe święto, a ja mam się temu przyglądać. Pewnie jeszcze im kwiatkiem machać. I nie mogę swojego marszu urządzić, dla świętego spokoju, byle polska wieś… Ech! Jak panu Abgarowiczowi faszyści, bo przecież nie ja, szyby wybiją, albo uznają że Żyd, to będzie piszczał inaczej. Ale wtedy będzie za późno. Abgarowicz chce zmieniać prawo, żebym nie mogła protestować przeciw faszystowskim bojówkom. Brawo, brawo… Niech oni se latają po mieście i świętują rocznice niepodległości, a ja mam siedzieć w domu, żeby konfliktu nie było. Rany boskie, jak napisał w jednym z wierszy Paweł Macierzyński:</span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="color:#0000ff;">urodziłem się na 52˚ szerokości geograficznej północnej</span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="color:#0000ff;">i 20˚ długości geograficznej wschodniej</span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="color:#0000ff;">wylosowałem Polskę</span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="color:#0000ff;">w pokerze po takim rozdaniu</span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="color:#0000ff;">mówi się pas</span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="color:#808080;">Niepoważne te słowa Abgarowicza, przynajmniej niepoważne – napisałabym ostrzej, ale to w końcu senator… Przykro mi słyszeć, jak polski parlamentarzysta popiera faszystów. Naprawdę mi przykro, ale na to pozwoliliśmy. Naprawdę mi przykro, że wybrałam człowieka, który woli faszystów niż mnie. To symptomatyczne.</span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="color:#808080;">Dlatego proszę się nie dziwić wczorajszym zajściom. To moja wina, to twoja wina, to nasza wina. Pozwoliliśmy, nie na to by lud wszedł do śródmieścia, ale by faszystowskie bojówki dyktowały nam sposób spędzania święta narodowego. Dlatego pozostaje mi tylko na koniec zacytować Jacka Żakowskiego: „- Jak widzę facetów, którzy jawnie nawiązują do faszystowskich tradycji, nazistowskich i chcą po moim mieście maszerować z pochodniami, to jako obywatel, który czuje się odpowiedzialny za ten kraj, zawsze będę czynnie protestował” i apelować do Państwa, by nie mylili tolerancji dla inności z biernością wobec agresji. Dość wycofywania się, dość tłumaczenia się! Dość oddawania pola, Polska należy także do nas.</span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="color:#808080;">Przypisy:</span></p>
<p style="text-align:justify;"><a href="http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,103085,10630967,_Tragiczny_dzien__Nie_ma_wspolnoty__Pogubilismy_sie.html">http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,103085,10630967,_Tragiczny_dzien__Nie_ma_wspolnoty__Pogubilismy_sie.html</a></p>
<p style="text-align:justify;"><a href="http://kielce.gazeta.pl/kielce/1,35255,10630752,Biskup_Ryczan_o_pseudotolerancji__feministkach_i_ekologach.html">http://kielce.gazeta.pl/kielce/1,35255,10630752,Biskup_Ryczan_o_pseudotolerancji__feministkach_i_ekologach.html</a></p>
<p style="text-align:justify;"><a href="http://m.tokfm.pl/Tokfm/1,109983,10631305,Zakowski__Nie_stoimy_na_drodze_polskich_patriotow_.html">http://m.tokfm.pl/Tokfm/1,109983,10631305,Zakowski__Nie_stoimy_na_drodze_polskich_patriotow_.html</a></p>
<p style="text-align:justify;"><a href="http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,103087,10632883,Politycy_w_TOK_FM__Trzeba_tak_zmienic_prawo__by_mozna.html">http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,103087,10632883,Politycy_w_TOK_FM__Trzeba_tak_zmienic_prawo__by_mozna.html</a></p>
<p>&nbsp;</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/pawianprzydrodze.wordpress.com/869/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/pawianprzydrodze.wordpress.com/869/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/pawianprzydrodze.wordpress.com/869/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/pawianprzydrodze.wordpress.com/869/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/pawianprzydrodze.wordpress.com/869/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/pawianprzydrodze.wordpress.com/869/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/pawianprzydrodze.wordpress.com/869/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/pawianprzydrodze.wordpress.com/869/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/pawianprzydrodze.wordpress.com/869/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/pawianprzydrodze.wordpress.com/869/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/pawianprzydrodze.wordpress.com/869/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/pawianprzydrodze.wordpress.com/869/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/pawianprzydrodze.wordpress.com/869/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/pawianprzydrodze.wordpress.com/869/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=pawianprzydrodze.wordpress.com&#038;blog=3613895&#038;post=869&#038;subd=pawianprzydrodze&#038;ref=&#038;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://pawianprzydrodze.wordpress.com/2011/11/12/kilka-slow-poswiatecznych-czyli-bez-przesady-lepszy-faszysta-niz-ja/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>9</slash:comments>
	
		<media:content url="" medium="image">
			<media:title type="html">pawian przydrożny</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Szczęścia w domu nie znalazł, czyli zagubieni w historii</title>
		<link>http://pawianprzydrodze.wordpress.com/2011/11/11/szczescia-w-domu-nie-znalazl-czyli-zagubieni-w-historii/</link>
		<comments>http://pawianprzydrodze.wordpress.com/2011/11/11/szczescia-w-domu-nie-znalazl-czyli-zagubieni-w-historii/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 11 Nov 2011 16:36:43 +0000</pubDate>
		<dc:creator>pawianprzydrodze</dc:creator>
				<category><![CDATA[pawian codzienny]]></category>
		<category><![CDATA[daremne żale - próżny trud]]></category>
		<category><![CDATA[historia]]></category>
		<category><![CDATA[obyczaje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://pawianprzydrodze.wordpress.com/?p=866</guid>
		<description><![CDATA[Ojczyzna moja wolna, wolna&#8230; Więc zrzucam z ramion płaszcz Konrada. Ojczyzna w więzach już nie biada, Dźwiga się, wznosi, wstaje wolna. […] Odrzucam oto płaszcz Konrada: Niewola ludów nie roznieca Płomienia zemsty! – Pusta heca! Gdzie indziej żagiew moja pada! (Antoni Słonimski) Maria Janion pisała wielokrotnie o tym wieku XIX, a dokładniej o jego pierwszej [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=pawianprzydrodze.wordpress.com&#038;blog=3613895&#038;post=866&#038;subd=pawianprzydrodze&#038;ref=&#038;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><span style="color:#0000ff;">Ojczyzna moja wolna, wolna&#8230;</span></p>
<p><span style="color:#0000ff;">Więc zrzucam z ramion płaszcz Konrada.</span></p>
<p><span style="color:#0000ff;">Ojczyzna w więzach już nie biada,</span></p>
<p><span style="color:#0000ff;">Dźwiga się, wznosi, wstaje wolna.</span></p>
<p><span style="color:#0000ff;">[…]</span></p>
<p><span style="color:#0000ff;">Odrzucam oto płaszcz Konrada:</span></p>
<p><span style="color:#0000ff;">Niewola ludów nie roznieca</span></p>
<p><span style="color:#0000ff;">Płomienia zemsty! – Pusta heca!</span></p>
<p><span style="color:#0000ff;">Gdzie indziej żagiew moja pada!</span></p>
<p><span style="color:#0000ff;">(Antoni Słonimski)</span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="color:#808080;">Maria Janion pisała wielokrotnie o tym wieku XIX, a dokładniej o jego pierwszej połowie, że jego bohaterowie wiszą nam u szyi, jako te wampiry i wysysają naszą krew, czyniąc nas coraz słabszymi, na ataki upiorów poddanymi łatwiej, osłabieni romantyczną gorączką, bez sił na zmaganie się ze skrzecząca rzeczywistością. Pisała też, że wszystkie epoki literackie, które po romantyzmie nastały, musiały się do niego odnieść, taką bowiem siłę miał zestaw mitów wówczas wytworzonych. Najzabawniejsze, a jednocześnie najsmutniejsze jest to, że z owych mitów pozostała nam jakaś taka wykoślawiona karykatura. Wizja całkowicie nieprzystająca, ani do tamtej rzeczywistości, ani do literatury – jakby ktoś niepiśmienny sylabizował te <em>Dziady</em>, a potem streszczał, na dodatek w ciągu dwudziestu minut, niespójnie i bez przekonania, bo paru rzeczy nie doczytał. Powstał nam więc taki pokraczny, poroniony płód, paskudna hybryda, jakieś monstrum, gdzie poczucie misji a’la Chrystus narodów bije się o pierwszeństwo z poświęceniem i szarżą kawaleryjską. Gdzie czarna sukienka zmaga się z pierścionkiem z włosów i chopinowską wierzbą. Niezłomność postawy od pieluch (ostatnio usłyszałam nawet, że Benedykt Korczyński współpracował z zaborcą – pewnie dlatego, że nie poległ honorowo jak skaut, myślę raczej, że jego krzyżem była współpraca z Emilią, ale co ja się tam znam), uznawana jest za wzorzec, jednak nie chodzi o postępowanie i normy, raczej o dobrą ocenę w szkole i dobry wizerunek w mediach. Tak wypada… i tak się opłaca. Chociaż pewnie męczy.</span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="color:#808080;">Obraz przechowywany i odtwarzany z pietyzmem przez lata w coraz mniejszym stopniu komunikował się z rzeczywistością. I nagle, z tej wymarzonej, oczekiwanej, wyśnionej (jak choćby w XXX sonecie <em>Nad głębiami</em> Adama Asnyka, niby innej, ale ciągle tej samej) wizji, o której opowiada się dzieciom, wnukom i prawnukom – zawsze wyidealizowanej (jak chociażby tu: „Da Bóg kiedyś zasiąść w Polsce wolnej / Od żyta złotej, od lasów szumiącej”), zjawiła się taka zwyczajna, codzienna, czasem przaśna, czasem śmierdząca, czasem uwierająca  &#8212; już nie wizja, ale konkret. Jak Państwo pamiętają o anegdocie, której bohaterami byli major ze sztabu i szeregowy legionista, to wiedzą że: ci co chwycili za cycki, mieli mleko, a ci co chwycili za dupę, mieli…</span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="color:#808080;">Z drugiej strony, w takim dniu jak dziś wolałabym zobaczyć właśnie Polskę – chociaż odmienia się ten wyraz przez wszystkie przypadki, nadając mu często dodatkowe określenia, aby nikt się nie pomylił i nie stanął po niewłaściwej stronie barykady – Polskę, a nie zlepek quasi-tradycji, wymuszonych czasem zachowań, pomylonych porządków i najzwyklejszego nieuctwa. Chciałabym spokojnie pomyśleć, że ten ułan, co na jego mogile „wyrósł białej róży kwiat”, to dla mnie, to za mnie… Przy mojej szyi też wiszą wampiry, ale nie mam ochoty ich wszystkich strącać, nie mam ochoty wrzucać płaszcza Konrada do starej szafy, niech wisi tuż przy drzwiach, zazwyczaj nieużywany i zakurzony, ale jest i może się jeszcze przydać – stanowi o części mnie, mówi do mnie i mówi o mnie, o tej jednej z wielu części. Czy ważnej?</span></p>
<p><span style="color:#0000ff;">Ja nie chcę nic innego, niech jeno mi płacze</span></p>
<p><span style="color:#0000ff;">Jesiennych wiatrów gędźba w półnagich badylach;</span></p>
<p><span style="color:#0000ff;">A latem niech się słońce przegląda w motylach,</span></p>
<p><span style="color:#0000ff;">A wiosną &#8211; niechaj wiosnę, nie Polskę zobaczę.</span></p>
<p><span style="color:#0000ff;">Bo w nocy spać nie mogę i we dnie się trudzę</span></p>
<p><span style="color:#0000ff;">Myślami, co mi w serce wrastają zwątpieniem,</span></p>
<p><span style="color:#0000ff;">I chciałbym raz zobaczyć, gdy przeszłość wyżeniem,</span></p>
<p><span style="color:#0000ff;">Czy wszystko w pył rozkruszę, czy&#8230; Polskę obudzę.</span></p>
<p><span style="color:#0000ff;">(Jan Lechoń)</span></p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/pawianprzydrodze.wordpress.com/866/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/pawianprzydrodze.wordpress.com/866/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/pawianprzydrodze.wordpress.com/866/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/pawianprzydrodze.wordpress.com/866/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/pawianprzydrodze.wordpress.com/866/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/pawianprzydrodze.wordpress.com/866/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/pawianprzydrodze.wordpress.com/866/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/pawianprzydrodze.wordpress.com/866/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/pawianprzydrodze.wordpress.com/866/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/pawianprzydrodze.wordpress.com/866/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/pawianprzydrodze.wordpress.com/866/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/pawianprzydrodze.wordpress.com/866/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/pawianprzydrodze.wordpress.com/866/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/pawianprzydrodze.wordpress.com/866/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=pawianprzydrodze.wordpress.com&#038;blog=3613895&#038;post=866&#038;subd=pawianprzydrodze&#038;ref=&#038;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://pawianprzydrodze.wordpress.com/2011/11/11/szczescia-w-domu-nie-znalazl-czyli-zagubieni-w-historii/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
	
		<media:content url="" medium="image">
			<media:title type="html">pawian przydrożny</media:title>
		</media:content>
	</item>
	</channel>
</rss>
