Pawianowi rzęzi w gardle, to pewnie rzeżączka. A poza tym ma trąbę zamiast nosa i dlatego dziś niczego nie będzie… To znaczy będzie, ale nie tu. Pawian poleca:
http://sporothrix.wordpress.com/2009/04/21/byc-kobieta-ale-jaka-czyli-tesknoty-meskiej-duszy/
Sok z cytryny z miodkiem i przepuszczonym przez paraskę czosnkiem … i trąba do góry
Ściskam mocno, życząc żeby choroba odeszła precz, a Pawian jak najszybciej wrócił do doskonałej formy.
)
(Poza tym bardzo mi miło, dziękuję
Pawianie, słowo honoru, to nie rzeżączka. To RZĘŻĄCZKA. Właśnie z tejże wyszłam i współczuję. Miodki, cytryny, mleko, masło, czosnek. Z tym, że ja ten ostatni najchętniej zażywam na chlebku z masełkiem i solą. Też dezynfekuje. No i jeszcze propolanem psiukam sobie na migdałki, ale to już sport ekstremalny. Zwłaszcza jakby kto na pszczele uczulony próbował.
No zdrowia życzę bardzo.
nie nie zeszło.
I dziękuję za polecenie Szanownej Sporothrix, ale że to grozi śmiercią, to mógł Pawian uprzedzić.
Omalm
miau
Zawsze myślałem, że rzeżączka się objawia w innych rejonach, ale przypuszczam, że to wszystko zależy od tego kto i jak zaraził
W każdym bądź razie dużo zdrowia życzę i szybko, bo śniadanie bez małpiny na smaku traci
Pelnej Zdrowotnosci Pawianie!
Wracajże do zdrowia Mości Pawianno, bo smutno bez twych małpich figli słownych, a tu wiosna wokoło i słońce…
Pawianie, a może banieczki i jakieś pijawki – coś długo chorujesz?
No proszę, Vamphra choruje wtedy co Pawian. A Pawian sprawiał takie nieChaotyczne wrażenie. ;]
W każdym razie życzę szybkiego powrotu do zdrowia!