Pawiany się nudzą. W dzieciństwie nasz pawian, przeczytał wierszyk, który wlazł mu w głowę, ale niestety nie pamięta, kto jest jego autorem (bo jedno jest pewne w tej pamięci przewrotnej, że to autor był, a nie autorka). Poza tym, jakaś internetowa mądrala zaraz powie, że ten wierszyk, to sam pawian napisał, bo w Googlach, go nie ma, a jak doskonale wiemy, czego nie można znaleźć w tej współczesnej skarbnicy mądrości wszelakiej, ustępującej pod względem popularności jedynie kalendarzom barokowym, to tego nie ma na tym najlepszym ze światów. Odpowiedzią niech będzie zdanie z filmu Casino Royale, wypowiedziane przez złotoustego Jamesa Bonda, prezentującego niezwykłą urodę szefa związków zawodowych dokerów i talent aktorski na miarę tegoż: “Mam to w dupie”.
A początek wierszyka był następujący:
Nuda, przez tysiące lat przywiązała się do ludzi
Człowiek w zamierzchłych czasach, wisząc na drzewie się nudził
Wpatrzony nocą w niebo, w gwiazd apoteozę cudną
bujał się na gałęzi i mruczał: ale nudno…
Weselej było tylko, gdy się zdarzył jakiś wypadek
Jak jakaś babka z drzewa spadła, albo tygrysa zagryzł dziadek.
I tak to już jest, że na nudę pawianów, nic poradzić nie sposób. Ludzie myślą sobie, że jak pawian już się zadomowi, to osiądzie na prowincji i statecznie będzie rolę uprawiał, na drutach robił, szkodniki płoszył, w silnikach grzebał i grille sąsiedzkie urządzał. Albo, co gorsza, do swej natury wielce przywiązanym będąc, zjadać owoce rozpocznie, po sempiternie się drapiąc i melancholijnie mrużąc oczęta. Nic bardziej mylącego.
Pawiany są wiecznymi kontestatorami, rzecz jasna nie wszystkie, bowiem każdy pawian to typ indywidualistyczny, wielce ceniący sobie własną tożsamość. Z pawianami jest jak z Paszczakami. Był Paszczak z trąbą i był też Paszczak kochający ciszę. Jedno jest pewne, większość pawianów które znam, to anarchiści wcieleni i wywrotowcy podstępni. Nomadyczny to lud, który nie potrafi na swym kolorowym zadku spokojnie usiedzieć. No to, czas był najwyższy, żeby nasz bohater, pawianem przydrożnym zwany, objawił się w swej nowej postaci. Znudzony (zostawił poprzednią postać) poszedł przed siebie, czy zostanie? A kto go tam wie. Na razie się zastanawia, czy samo pisanie mu się nie znudziło, dlatego próbuje czegoś nowego, ot tak – dla pustoty. Czy mu się uda? Nie uprzedzajmy wypadków.
O czym donosi – pawian przydrożny, dawniej znany jako socjopatyczna malkontentka…
Znów będę mieć co czytać. Alleluja i do przodu
Jak to dobrze, że Ci się znudziło
podpisano: Oliveira aka navaira
Teraz pewnie powstanie tu cała lista komentarzy o treści mniej więcej: WIEDZIAŁAM!:D
Wiedziałam, że wrócisz!
Ja w zasadzie chciałem się tylko wirtualnie wyszczerzyć:D
Ha! Doczekałam się! Witaj w nowym, ekologicznym wcieleniu!
no
)) ale Cię poniosło
))))
WIEDZIAŁAM. WIEDZIAŁAM, że nie wytrzymasz dłużej niż pół roku
))
A ja nie wiedzialam.I tym bardziej,tym mocniej sie ciesze.
witaj:) cieszę się , że wróciłaś.
Witaj po przerwie! Jak dobrze, że wróciłaś
Pawiany powinny ostrożnie cytować Bonda, bo dupa i pawian rodzą od razu kolorystyczne fantazje…

Pozdrowienia i powodzenia
Dziekuję za dobre słowa
A że pawiany tyły kolorowe mają? Odpowiem jak bohater kreskówki “I’m weasel”: Pawian lubić kolor
hurrrraaaa!!!
\o/ \o/ \o/ \o/ \o/ \o/
Hip hip hurra
Socjopatyczną odkryłam dzięki linkowi jotesza u samego schyłku, ale od tego czasu przeczytałam całość i to chyba nie raz
Na powrót absolutnie nie liczyłam, więc tym bardziej się cieszę. Tym razem może nawet coś pokomentuję nieśmiało…
Dobrze. Bardzo dobrze. Bardzo sie cieszę. Dobrze że powróciłaś. SM był pierwszym blogiem czytanym przeze mnie regularnie. I komentowanym. Pod innym nickiem ale zawsze…
Fajnie, że wróciłaś; Dzięki za info na starym blogu
Ale wiedziało, kiedy mnie natchnąć, by zajrzeć na twoją starą stronę!
))))))
no wreszcie!
no ja nie wiedziałem, ale matkę głupich miałem
Miło znów Cię czytać
ojej, tego wieszyka na prawde nie ma w google! ciesze sie ze wrocilas
Uenifeu pozdrawia Pawiana